Rainer Maria Rilke – wiersz wielkopiątkowy

kwiecień 1, 2021

Chrystus zstępuje do piekieł

W końcu, wycierpiawszy, jego istota opuściła

straszliwe ciało cierpień. W górze. Uwolniło go.

I ciemność truchlała samotnie

rzucając na całun bladości

nietoperze, wciąż jeszcze drżała w zmierzchu

trwoga w ich locie przed uderzeniem

o jego wystygłą już mękę. Ciemne niespokojne

powietrze omdlewało nad trupem; i w silnych

czujnych zwierzętach nocy była drętwota i niechęć.

Jego duch uwolniony zamierzał może

odpocząć w krajobrazie. Gdyż jeszcze pamięć męki

była dość silna. Niezmierzone

wydawało mu się nocne trwanie rzeczy

i owinął się nim jak smutnym przestworem.

Lecz ran jego pragnieniem wysuszona ziemia,

lecz ziemią rozdarła się i zawrzasło z otchłani.

On, znawca mąk, słyszał piekło

wyjące z dołu, żądające wiedzy

o jego spełnionej niedoli; by poza końcem jego

mąk (nieskończonych) ich trwająca męczarnia przeraziła.

I tam runął duch, całym ciężarem

swego śmiertelnego zmęczenia, i szedł jak ktoś, kto się spieszy,

pośród zdziwionych spojrzeń pasących się cieni,

wzniósł wzrok ku Adamowi, śpiesznie

zstąpił w głąb, niknął, zamajaczył, przepadł w obrywach

dzikich przepaści. Nagle (wyżej, wyżej) nad centrum

kotłujących się krzyków, na wydłużonej

wieży swej męki ukazał się; bez tchu,

stał, bez oparcia, właściciel cierpień; milczał.

Rainer Maria Rilke

(tłum. Mieczysław Jastrun)

gospodarz strony Andrzej Dobrowolski