17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Coś dla właścicieli gruntów pod domy

             Strona dziennika Rzeczpospolita opublikowała tekst Grażyny Błaszczak „Można stracić na kupnie ziemi” ważny i dla garwolinian posiadających ziemię o walorach budowlanych. Wśród naszych właścicieli dominuje pogląd, że trend drożenia gruntów jest stały, i z czasem otrzymają większą zapłatę niż byłoby to możliwe dziś (tak jakby pula osób planujących budowę domu była w wyludniającej się Polsce niewyczerpana). Posłuchajmy:

              „Do tego, aby zarobić na inwestycjach w działki, szczególnie rolne, potrzebna jest albo duża wiedza (i znajomości), albo dużo szczęścia. Pośrednicy mówią, że znają wielu małych inwestorów, którzy – zachłyśnięci opowieściami o wielkich zyskach – zapłacili za grunt w 2007 r. 250 tys. zł, a dziś nie mogą się go pozbyć za 100 tys. zł. /…/

               Są jednak i tacy, którzy do wytrawnych inwestorów nie należą, ale zbili majątek na ziemi, bo mieli dobre wyczucie czasu. Jak opowiadała warszawska pośredniczka, szczęście dopisało małżeństwu, które w 2004 r. zainwestowało 60 tys. zł, uzbierane na weselu, w trzy działki rolne po 20 tys. zł, z nadzieją na zysk za 10–15 lat. Kiedy po dwóch latach zorientowało się, że na rynku jest boom na budowanie domów jednorodzinnych pod miastem, sprzedali te działki z dużym zyskiem. Pierwsza poszła za 250 tys. zł, kolejna – już za 350 tys. zł, a następna za prawie 500 tys. zł. Czyli wyłożywszy 60 tys. zł, zarobili ponad 1 mln zł w krótkim czasie. Tak udane inwestycje zdarzają się dziś sporadycznie. Wiele działek w cenie sprzed kilku lat zarasta już brzózkami, w oczekiwaniu na kupców. Bo na ziemi nie zawsze uda się zarobić. Mimo że – podobno – jeść nie woła.”

                Po raz kolejny przedstawiamy argumenty za mądrą, przygotowaną wcześniej sprzedażą ziemi i przemyślaną re-inwestycją pieniędzy w przedsięwzięcie dające stały, choćby niewielki, ale istotny dla właścicieli dochód (np. mieszkanie na wynajem). Wynajęcie mieszkania w Warszawie za 1500 zł miesięcznie daje przez 20 lat przychód 360 000 zł!

               Działki garwolińskich przedmieść nie mają już waloru „świętej ziemi żywicielki” – rodziny właścicieli nie pracują na niej przy uprawie roślin i hodowli zwierząt, jej dzierżawa pozwala zazwyczaj jedynie na pokrycie podatku. Panuje na niej smutny pejzaż rolnictwa przemysłowego.

                Andrzej Dobrowolski

.