16 listopada 2018r. Imieniny: Edmunda, Marii, Gertrudy
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Sens uczestnictwa w obrzędach kościelnych

             Przed nami święta Wielkiej Nocy. Dla chrześcijan najważniejsze święta w roku stanowi triduum Wielkiego Czwartku, Wielkiego Piątku i Wielkiej Soboty sięgającej swą nocą do rezurekcji.

             Letni chrześcijanie stają po raz kolejny przed pytaniem: po co chodzi się do kościoła, po co religię praktykuje się przez obrzędy? Czy nie można poprzestać na szkolnej edukacji religijnej i dyskutowaniu o Bogu, i żyć bez stałej obrzędowej konfrontacji swego życia z chrześcijańskim Logosem?

              Czy można poznać taniec z książek o tańcu? Nie, tylko tańcząc taniec wiemy czym on jest. Czy można poznać muzykę z książek o muzyce? Nie, tylko zanurzając się w niej możemy ją poznać. Czy można poznać religię z książek religijnych i antyreligijnych? Nie, tylko praktykując religię przez jej kult poznajemy jej wartość. Nieobecni w kościele nie wiedzą czego nie wiedzą.

              O ile bowiem w naukach przyrodniczych obserwator badający zjawisko nie może w nie ingerować, by go nie zaburzyć, i nie wpłynąć na wynik jego poznania, o tyle w poznaniu kultury jest odwrotnie – tylko wchodząc do wspólnoty kultury; w jej język, system, rytm jesteśmy wtajemniczani w jej przekaz. Bycie więc jej neutralnym obserwatorem nie da odpowiedzi na pytanie „po co?”, do tego trzeba być jej uczestnikiem.

              Psychologia mówi nam, że 80% informacji płynącej od człowieka do człowieka zawarte jest poza samymi słowami w gestach, mimice, tonie głosu, mowie ciała mówiących. Że wiedzę zdobywa się również przez obcowanie z pięknem, sztuką, ceremonią wymykającą się opisowi i racjonalistycznej analizie. To wyjaśnia dlaczego znaczna część przekazu religijnego zawarta jest w obrzędzie, a nie wykładzie.

               „To czyńcie na moją pamiątkę” powiedział Chrystus do uczniów zgromadzonych przy stole na wieczerzy i łamiących się nim chlebem. To Jego polecenie chodzenia do kościoła.

               Kto chce może stanąć za filarem w bocznej nawie.

                                                                                                           Andrzej Dobrowolski

 

 

Jeden obłok kadzidlanego dymu jest wart tyle, co tysiąc kazań.

 

„Edukacja religijna” czasami wydaje się wynaleziona po to, by neutralizować religijną skuteczność liturgii.

Mikołaj Davila

 

Cimabue, Chrystus z krucyfiksu katedry florenckiej.

http://www.czasgarwolina.pl.

.