16 listopada 2018r. Imieniny: Edmunda, Marii, Gertrudy
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Bezstronność Wspólnoty Powiatowej

Z podziękowaniem dla Marka Jańca i wspierających go radnych

              Dobry obyczaj stanowi, że kto rządzi powinien być bezstronny. Dlatego powinien unikać sytuacji w której on sam lub jego organizacja polityczna stałyby się kontrahentem władzy którą sprawuje. Jeśli rządzi w gminie, nie powinien kupować samemu sobie działek od gminy, jeśli rządzi w mieście nie powinien wynajmować od miasta lokalu pod swój prywatny sklep, jeśli rządzi w powiecie nie powinien zlecać intratnej budowy szkoły powiatowej firmie kolegi ze swej partii politycznej. To bowiem rodzi podejrzenia, że decyzje władzy były podyktowane nieuczciwością, nawet jeśli nie były.

               Wspólnota Powiatowa współrządzi z PSL w Powiecie Garwolińskim, a więc ma za ważne strategiczne zadanie ściągnąć przemysł na skomasowane, przekwalifikowane i uzbrojone działki strefy przemysłowej pod obwodnicą. To od roku nie przynosi efektu, ale nikt rozsądny nie ma o to pretensji do Zarządu Powiatu, bo trwa dekoniunktura dla inwestycji w Polsce, trwa kryzys. Tu trzeba wieloletniej cierpliwości.

              Tymczasem władze powiatowe zgłosiły do miejskiej rady Garwolina propozycję podzielenia dużych działek przemysłowych na działki mniejsze i przekwalifikowania ich na zadania usługowo-przemysłowe, co ułatwiłoby ich pospieszne zbycie przedsiębiorcom średnim i małym. Rozumiem, że kryzys dotyka i finanse Powiatu, ale to mimo wszystko nie usprawiedliwia rezygnacji ze strategicznego celu prawdziwego uprzemysłowienia, na który nasze władze otrzymały dotację do budowy drogi w strefie i ze względu na który miejscowy plan zagospodarowania strefy nie został przez Radę Miasta obciążony rentą planistyczną. Sprzedaż ziemi w tym miejscu nie powinna być tylko generowaniem przychodu, ale wiąże się z powinnością takiej transakcji, która da ziemi garwolińskiej przemysł i korzyści długofalowe. Znalezienie dużego kontrahenta jest trudniejsze i mniej zyskowne i dlatego władze powiatowe otrzymały wymienione wcześniej wsparcie. Miasto Garwolin przerabiało lekcje uprzemysłowienia w 1995 i 1999 roku pomagając w inwestowaniu fabryce kosmetyków – to trud, a nie miód.

               Co ważne - na zebraniu zwołanym dwa tygodnie temu w sprawie parcelacji dużych działek strefy – jak poinformowała strona Wirtualny Garwolin w tekście Łukasza Koryckiego - po stronie zwolenników podziału ziemi na drobniejsze działki znalazł się pan Kazimierz Jasiński ze Wspólnoty Powiatowej (w przeszłości kupował już miejskie nieruchomości). Przeciwnika podziału dużych działek i szybkiego jej rozprzedania – Marka Jańca, Przewodniczącego Rady Miasta – uprzedził cierpko, że „za półtora roku są wybory”. A więc pod płaszczyzną pokusy szybkiego zarobku samorządu możemy domyślać się drugiego dna propozycji podziału działek na mniejsze – lobby lokalnych biznesmenów zainteresowanych kupnem ziemi prze na jej sprzedaż według zasady korzystnej dla siebie i gotowe jest wpływać na politykę, by cel swój osiągnąć.

               Ci biznesmeni należą do Wspólnoty Powiatowej. Tak okazuje się po raz kolejny, że Wspólnota Powiatowa i rządzi, i ze swym rządem robi interesy, a więc nie jest bezstronna. To patologia.

               Czytelnikom spoza Garwolina wyjaśniam, że Wspólnota Powiatowa jest – m.in. - organizacją pracowników samorządowych i zleceniobiorców prac samorządowych (na przykład pan Kazimierz Jasiński budował dwie hale sportowe obok garwolińskich szkół podstawowych). Jej rządy w dniach „afery zieleniaka” w roku 2003 dziennikarz Rzeczypospolitej nazwał Garwolińską Republiką Kolesiów. Ówczesne postępowanie prokuratorskie w sprawie przetargu na dzierżawę miejskiego zieleniaka zostało umorzone, pomimo tego że przetarg przeprowadzał burmistrz ze Wspólnoty Powiatowej, który był jednocześnie … prezesem Wspólnoty Powiatowej (gdy młotek przetargowy uderzał trzeci raz, i potem jeszcze długo figurował w rejestrze KRS jako jej prezes). Żeby jednak nie podpisywać umowy na tę dzierżawę ze samym sobą, pospiesznie ustąpił na rzecz działacza WP, który podpisując umowę wystąpił jako prezes WP (dziś jest vice-starostą). Dzierżawę zieleniaka popierała aktywistka WP (dziś jest Przewodniczącą Rady Powiatu).

                 (Nie będę już dziś pisał o sprzedaży powiatowego gruntu inwestycyjnego który trafił spod zarządu WP do rąk przewodniczącego rady z WP.)

                 Wróćmy do ziemi dla lokalnych biznesmenów z wiadomego kręgu. Dlaczego nie chcą mniejszych działek jedno-, dwu-, trzy-hektarowych w strefie, które istnieją od strony ulicy Stacyjnej? Bo tam nie wybudowano uzbrojenia?

                 Gdyby starostwo wybudowało uzbrojoną drogę w strefie nie od strony północnej (od ul. Kościuszki), a od południowej (od ul. Stacyjnej) mogłoby rozpocząć zagospodarowanie strefy od mniejszych działek, które tam są. Władze powiatowe mogą mieć pretensję tylko do siebie, że zaczęły zbroić strefę od północy.

                 Dlaczego lokalni przedsiębiorcy nie chcą kupić ziemi z innej części  d w u s t u h e k t a r o w e g o  areału starościńskiej ziemi na terenie Miasta, np. za obwodnicą? Tamta ziemia nie jest jeszcze uzbrojona – byłaby tańsza, a to atut dla małych i średnich firm: hurtowni, składów, baz logistycznych. Czy chodzi po prostu o świadome zablokowanie możności uprzemysłowienia dającego wiele miejsc pracy tam gdzie ta możność realnie jest, bo to konkurencja pracodawcza?

                 21 marca podczas posiedzenia komisji rozwoju gospodarczego miejskiej rady – władnej co do prawa przestrzennego na terenie Miasta – Przewodniczący Marek Janiec, radni SdG i Antoni Frąckiewicz nie zgodzili się na zmiany postulowane przez władze powiatowe. Uczynili to mimo nadzwyczajnej presji jakiej ich poddano. W Garwolinie wciąż istnieć będą jedyne w powiecie, dziesięciohektarowe działki przemysłowe dla dużych fabryk, gotowe do natychmiastowego zagospodarowania bez koszmaru dyskusji z wieloma właścicielami rozdrobnionego gruntu. Nie podkupią ich w kawałkach ci, którzy mogą wybudować swe firmy w wielu innych miejscach, także w południowej części strefy przemysłowej.

                Bardzom ciekaw: Jakie zdanie ma na ten temat powiatowa opozycja z PiS?

                                                                                             Andrzej Dobrowolski

Giotto, św. Franciszek w Arezzo.

http://www.czasgarwolina.pl.

.