22 listopada 2018r. Imieniny: Cecylii, Marka, Maura
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Dzień Kobiet z Chestertonem

http://www.czasgarwolina.pl             Paniom i Pannom czytającym Czas Garwolina z okazji Dnia Kobiet życzę kobiecości.

         
         Do poczytania załączamy tekst Gilberta Chestertona, zaczerpnięty ze zbioru „Obrona Świata” (wyd. Fronda).

             Tekst sprzed 106 lat.

             Andrzej Dobrowolski






                                                   Zdradzony sztandar feminizmu

            Wiele już było na tym świecie przypadków wyzwolenia, które w rzeczywistości oznaczało tylko nową liberię i nowe zniewolenie. Na przykład gdyby mieszkańcy Indii podnieśli jutro bunt i ustanowili własną republikę, atakowaną przez własne radykalne gazety, zostałoby to nazwane porażką Anglii. A przecież byłoby to w istocie kompletne zwycięstwo Anglii i angielskich metod rządzenia, osiągnięte po dwustu latach walki. Coś, co nosiłoby nazwę tryumfu Hindusów, byłoby w rzeczywistości definitywnym rozstaniem z całą hinduską tradycją polityczną. Czy król angielski rządzi w Indiach jak wschodni despota, czy indyjskie ludy rządzą się same jak zachodni demokraci – tak czy owak oznacza to porzucenie idei, że autentyczne, nieskażone Zachodem Indie mogą nas w ogóle czegoś nauczyć. Nie mam pojęcia, czy w tych sennych, wyzbytych ziemskich pragnień Indiach było coś dobrego, wiem tylko, że cokolwiek tam było, zostało zniszczone w równym stopniu przez angielskich torysów, jak przez hinduskich radykałów.

               Jeszcze dobitniejszy przykład to współczesna walka o wyzwolenie kobiet. Wybryki sufrażystek są nazywane tryumfem kobiety. Bynajmniej nim nie są. Jest to tryumf mężczyzny – i czysto męskiego sposobu myślenia. Ten ruch powinien nazywać się nie feminizmem, lecz maskulinizmem. Oto całkowite zwycięstwo mężczyzny nad kobietą i męskiej logiki nad kobiecym zdrowym rozsądkiem. Od początku świata w każdej jaskini, w każdym wigwamie, przy każdym stole w bawialni, istniały dwa punkty widzenia toczące przyjacielską, lecz nieustająca wojnę i jednające się ze sobą w niebezpiecznym romansie zwanym małżeństwem.

               Jeden z nich głosił, że należy trzymać się abstrakcyjnych reguł prawa, że logikę należy wyciskać jak cytrynę, że umowny kanon zachowania obowiązujący w klubie i parlamencie nie może zostać naruszony, że bezstronność intelektualna to strawa dla ducha, równie ważna jak strawa dla ciała, że drobiazgi są ważne, że reguł gry należy z cała powaga przestrzegać – któro mówiąc, był to męski punkt widzenia.

http://www.czasgarwolina.pl               Drugi, przeciwstawny pogląd utrzymywał, że ludzi poznaje się po owocach, że szczęście i smutek nie poddają się argumentom, że najskuteczniejszy w życiu jest trzeźwy zdrowy rozsądek, że mężczyzna jest głową, a kobieta szyją, że nieważne, kto ma przywileje, ważne kto ma władzę, i przede wszystkim, że realny pożytek z mężczyzny to ryba, którą złapał, lub pole, które zaorał, a cała reszta, od parlamentu zaczynając a na sporcie kończąc, to tylko zabawy małego chłopca. Tak właśnie, w miażdżącej większości wypadków, przedstawiał się kobiecy punkt widzenia. Jest on, nie powiem, całkiem zasadny, i choć ja sam z natury należę do przeciwnego obozu, lubię patrzeć, jak kobieca flaga łopoce dumnie na wietrze.

                Niestety – tej flagi już nie ma. Została spuszczona z masztu. Feministki poddały fortecę własnej płci. Przeszły do naszego obozu i ogłosiły bezwarunkową kapitulację, przyznając, że to my, mężczyźni, zawsze mieliśmy słuszność, podczas gdy kobiety zawsze się myliły; że nasze knajpy i nasze parlamenty to wspaniałe miejsca, a kobiety popełniły błąd, naśmiewając się z nich przez stulecia. I tak jak azjatycka gazeta oznacza zwycięstwo europejskich metod – tak też i ruch feministyczny oznacza kapitulację przed męskim intelektem.

                 Gilbert K. Chesterton, 1908

http://www.czasgarwolina.pl.

 

.