17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
>Długi marsz< do uprzemysłowienia

              Żaden inwestor nie zainteresował się kupnem największej, jedenastohektarowej działki w powiatowej strefie przemysłowej, o wartości szacowanej przez starostwo na 16 milionów zł. (Wydaje mi się, że ta cena wywoławcza była za wysoka).

              Brak zainteresowania przemysłowców jest zapewne pochodną kryzysu ekonomicznego w Europie i Ameryce, ale także złych praw krajowych sprawiających, że Polska nie jest konkurencyjna. To jest główna przyczyna!

              Natomiast egzamin zdały reguły zabudowy strefy pod obwodnicą ustalone zgodnie przez władze Miasta i Powiatu w 2009 – wyznaczenie tam dużych działek przemysłowych sprawiło, że nie stać na nie pośredników handlu nieruchomościami i kupców pozbawionych kapitału na zainwestowanie w prawdziwy przemysł. Zaś dla inwestora planującego inwestycję za 10-15 milionów dolarów zakup działki za 2,5 mln nie byłby barierą zaporową. (Przemysłowcy poszukujący 20-hektarowej lub większej działki przemysłowej, mogliby u nas kupić działki ze sobą sąsiadujące. Tacy są rzadkością, ale jeśli już ruszają na poszukiwania lokalizacji, rzadkością okazują się być odpowiednie dla nich działki.)

             Jednak burmistrz Garwolina wyraził ubolewanie z powodu bezowocnej licytacji, podkreślając, że strefa winna posłużyć garwolińskim biznesmenom, którzy mogliby kupić mniejsze działki. Takie sprzedawałyby/kupowałyby się łatwiej.

             Czytelnikom Czasu Garwolina winien jestem dwa rozróżnienia.

             O ile małe i średnie firmy mogą lokalizować się poza strefą gdzie grunty są rozdrobnione - na przykład w Sulbinach, Miętnem, Lipówkach, Gocławiu - o tyle firmy duże, potrzebujące dużej działki - nie. Duże firmy szybki dostęp do skomasowanych działek mają tylko w strefie i to jest jej istotny atut.

              Należy rozróżnić również działalność przemysłową od nieprzemysłowej działalności gospodarczej – składów, usług, handlu. Garwolińscy przedsiębiorcy – z całym szacunkiem dla ich przemyślności i ryzyka - w większości prowadzą tę nieprzemysłową działalność. Tak jak nieporównanie wyższego kunsztu wymaga masowe produkowanie tanich i dobrych żarówek i świetlówek niż ich sprzedaż, tak z powodu skali tworzonego dobra wartościowszy jest przemysł od punktów dystrybucji i serwisu wyrobów przemysłowych. Jeśli lokalni nieprzemysłowi przedsiębiorcy kupiliby działki pod obwodnicą, chcieliby uzyskać pozwolenia na budowę hurtowni, baz serwisowych i logistycznych, być może z czasem przerabianych na markety (abstrahuję od kwestii czy to znajomi Pana Burmistrza, czy nie – w tym momencie to nie ma znaczenia). Nie będąc więc przemysłowcami, zajmowaliby miejsce pod prawdziwy przemysł. Nie zainwestowaliby tu na dziesięciolecia dużego kapitału, nie sprowadziliby technologii produkcji, kadry inżynierskiej, nie pobieraliby przemysłowych ilości wody, nie korzystaliby obficie z oczyszczania ścieków, nie korzystaliby z węzła komunikacyjnego dla setek pracowników, nie utworzyliby w szkołach klas zawodowych, nie przyciągnęliby kooperantów. Nie  p r o d u k o w a l i b y z marnych surowców cenionych przedmiotów. Nie zostałby spełniony podstawowy cel strefy - uczynienie naszej społeczności produktywną.

             Strefa pod obwodnicą ma kwalifikację przemysłową, na jej mapach figuruje oznaczenie literką P. Na uzbrojenie takiej strefy władze powiatowe uzyskały dotację. Niech więc będzie przemysłową, a nie strefą „ogólnej działalności gospodarczej”. (Jak się uprzeć, to każdy profil aktywności zawodowej mieści się w pojęciu „działalność gospodarcza” – prowadzenie motelu, fabryka chemiczna, prywatna szkoła, market, itd. …). Rozdrobnienie działek otworzyłoby strefę na pomieszanie jej funkcji przestrzennej, wzajemne sąsiedzkie szkodzenie sobie i degradację.

            Jak to wytłumaczyć burmistrzowi Garwolina, który zlokalizował przedszkole na stadionie? Nie wiem sam.

            Jeśli mamy doczekać prawdziwego przemysłu, to czekają nas cierpliwe starania przypominające długi marsz. Na szczęście sam Powiat Garwoliński jest już dobrze przygotowany do uprzemysłowienia, reszta przede wszystkim w rękach rządu. Rozumiem, że koalicja rządząca w Powiecie jest skrępowana przed krytyką polityki rządowej. My jednak powinniśmy zachować przytomność w ocenie sytuacji.

                                                                                                             Andrzej Dobrowolski

 

„Błędy współczesnego człowieka można by szybciej wybaczyć, gdyby wciąż ich nie powtarzał z właściwym mu zadowolonym poczuciem wyższości.”

Mikołaj Davila

.