14 listopada 2018r. Imieniny: Rogera, Serafina, Agaty
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Ekspert od Powstania Styczniowego? Bolesław Prus.

            Na bieżący rok przypada 150 rocznica Powstania Styczniowego. W związku z tym w polskiej przestrzeni publicznej odżyła dyskusja o jego sensie. Wielu historyków prezentuje pogląd, że ten zryw narodowy był aktem zrozumiałym wobec ucisku ze strony Rosji. Niewielu zaś pod prąd źle pojętej grzeczności wobec każdej ofiary narodowej przypomina, że powstanie nie miało szans wygranej i pogorszyło sytuację narodową – dlatego nie powinno było wybuchnąć.

            Proponuję, by osąd elit, które poprowadziły powstanie (a nie ponad wszelką wątpliwość bohaterskich żołnierzy) oddać w ręce jego uczestnika, 16-letniego powstańca walczącego nieopodal Garwolina.

http://www.czasgarwolina.pl            10 kilometrów od nas, w Gocławiu, znajduje się grób wielu powstańców styczniowych. Przeczytajmy co piszą o tym miejscu Jacek Kałuszko i Paweł Ajdacki w przewodniku „Otwock i okolice”.

            „25 sierpnia 1863 na polach wsi Gocław i folwarku Żelazna oddział powstańczy po dowództwem płk. Ludwika Żychlińskiego, zwany Dziećmi Warszawy, złożony głównie z młodzieży zbiegłej przed branką, idący z Czerska na spotkanie oddziałów gen. Michała Heydenreicha-Kruka, stoczył bój z przeważającymi siłami rosyjskimi gen. Meller-Zakomelskiego. W szeregach powstańców walczył 16-letni Aleksander Głowacki, herbu Prus (Bolesław Prus).

           Zginęło 100 powstańców, którzy zostali pochowani w zbiorowej mogile przy szosie lubelskiej (w tym miejscu stoi pomnik). Po walce oddział podzielił się; jedna część przeszła w lasy łukowskie, a druga powróciła na lewy brzeg Wisły. Dzieje oddziału płk. Żychlińskiego zostały barwnie opisane przez Stanisława Strumph-Wojtkiewicza w opowieści „Romans dowódcy.”

http://www.czasgarwolina.pl            Ze względu na zakaz cenzorski temat powstania długo nie był poruszany wprost przez polskich literatów, również Prusa. Z losów bohaterów „Lalki”, a szczególnie postawy Stanisława Wokulskiego, możemy jednak dowiedzieć się jak gorzkie wspomnienie polskiej bezmyślności politycznej pozostawiło ono po sobie, i do jakich przewartościowań doprowadziło pokolenie powstańczej młodzieży myślącej. Pracę, zarabianie pieniędzy, budowę dobrego kraju Wokulski postawił ponad chwałę pięknych katastrof narodowych.

            Wyjątkowo bezpośrednią ocenę powstania przyniosła prusowska „Omyłka”. W której jedyny trzeźwo myślący Polak w miasteczku, były powstaniec listopadowy zapoznany ze złudą obietnic pomocy Francji dla Polski, zostaje jako krytyk powstania styczniowego uznany przez Polaków za szpiega, i skazany na śmierć!

            Czy przewartościowanie polskiego myślenia obywatelskiego po klęsce 1863 będzie tematem tegorocznych matur? Zapewne. Nie tylko dlatego wart jest uwagi.

             Nie jest to temat przetrawiony. I piłsudczycy przed wojną, i PiS obecnie czują się dziedzicami tradycji powstańczej, legionowej, konfederackiej. Myśl powstańcza podszyta socjalistycznymi roszczeniami ubranymi w szaty wzniosłych idei dominuje wśród dużego odłamu inteligencji skupionego wokół Gazety Polskiej (dla Wokulskich profesor Gliński ma plan 50% podatku dochodowego!).

             To wbrew Bolesławowi Prusowi, Romanowi Dmowskiemu, gen. Tadeuszowi Rozwadowskiemu, Tadeuszowi Dołędze-Mostowiczowi, i – o ironio losu – Mieczysławowi Rakowskiemu.

             To wbrew mądrości Wielkopolan, którzy powstali przeciw zaborcy jeden raz. I wygrali. W 1918.

                                                                                             Andrzej Dobrowolski

 

 

W krwawem polu srebrne ptaszę,

 

Poszły w boje chłopcy nasze.

 

Hu! Ha! Krew gra, duch gra, Hu! Ha!

 

Niechaj Polska zna, jakich synów ma!

 

 

Obok Orła znak Pogoni,

 

Poszli nasi w bój bez broni.

.