19 listopada 2018r. Imieniny: Elżbiety, Seweryny, Salomei
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Azjatycki werdykt
9 lipca Trybunał Konstytucyjny w Warszawie rozpatrywał skargę Polaka pragnącego zniesienia przymusu zapinania pasów bezpieczeństwa w samochodach. Skarga została odrzucona.

Uzasadnienie werdyktu pomijało kwestię indywidualnej wolności obywatela, który nie zapinając pasów może zaszkodzić tylko sobie. Sformułowane zostało w kolektywistycz-nym systemie myślenia, w którym rozważa się społeczne skutki przepisu (tak jakby ludzie byli trybikami Społeczeństwa, a nie społeczeństwo zebraniem Osób Ludzkich) Mówiło więc o tym, że pasy należy pod przymusem zapinać, bo statystyki dowodzą, że stosowanie pasów chroni życie większości członków  "Społeczeństwa". Trybunał przyznał więc, że w pewnej ilości wypadków pasy nie chronią życia ludzi, a niekiedy nawet przyczyniają się do śmierci ludzi „zapiętych”.

Przypomnę, że kilkanaście lat temu ciężkiemu wypadkowi samochodowemu uległ lekarz kierujący leczeniem narkomanów w Sanatorium w Garwolinie. Doktor ten zasnął za kierownicą pod Otwockiem, i doprowadził do zderzenia czołowego z innym autem. Maluch doktora został zmiażdżony, ale on sam ocalał, dlatego że nie miał zapiętych pasów i wypadł z auta przed ostateczną katastrofą. Jeszcze wiele lat żył i pracował, pamięć o Nim podsuwa więc mi kilka gorzkich myśli.

Moim zdaniem zapinanie pasów jest dobrym zachowaniem, ale przymus ich zapinania - nie. Gdyby nie przepis, los wypadkowiczów zależałby każdorazowo od decyzji jaką sami podjęli, wedle zasady „jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”. Ponieważ zaś muszą się zapinać – odpowiedzialność za śmierć niektórych zapiętych wypadkowiczów ponosi państwo.

Państwo polskie traktuje osoby ludzkie jak hodowlaną trzodę istot bez wolnej woli i zdolności ponoszenia konsekwencji swych czynów (zło i grzech, kara i pokuta). To, że przepis przymusu użycia pasów doprowadzi do śmierci Abackiego nie martwi sędziów, dla nich liczy się, że ocali Babackiego i Cabackiego. Azja.

Jeszcze jedno. Zapięcie pasów działa na podświadomość kierowcy, który wskutek tego jedzie szybciej, bo pasy dają mu poczucie lepszego bezpieczeństwa.  Co prowadzi do większej ilości wypadków. I tak oto zapinanie pasów – nawet według kryteriów socjalnych, a nie indywidualnych – nie jest efektywne.

Jedynym skutkiem wprowadzenia tego przepisu jest tworzenie wrażenia, że władza o nas dba.
Andrzej Dobrowolski