17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Kosztowna beztroska, czyli nie tylko o śmieciach.

          Państwo polskie zarządziło likwidację liberalnego, wolnego rynku usług komunalnych i nakazało gminom i miastom zorganizowanie - socjalistycznego  w charakterze - sposobu odbioru śmieci od mieszkańców, opłacanego z przymusowego podatku śmieciowego nałożonego na wszystkich.

          Uczyniono tak dlatego, aby uniknąć konieczności prawicowego sposobu przeciwdziałania złemu bezpłatnemu wysypywaniu śmieci gdzie popadnie, jakim jest karanie wolnych ludzi za wyrządzone zło. Lewica tworzy system dobrotliwego zniewolenia, w którym ma nie być pokusy czynienia zła (wywożenie i tak jest opłacone, więc nie ma sensu wyrzucać odpadów nielegalnie), i przez to zło zniknie (?), więc nie będzie trzeba będzie ludzi boleśnie karać.

          Na szczęście liberalizm zmieniono tylko na socjalizm, a nie komunizm, to znaczy zamówienia gmin i miast na wywożenie odpadów uzyskają firmy prywatne, a nie założone do tej pracy firmy samorządowe. To dodatkowo podrożyłoby wywóz odpadów i zwiększyło beztroskę mieszkańców, którzy stracą motywację do ograniczania ilości tworzonych odpadów (!). Prawo Savasa mówi, że firmy prywatne wykonują pracę 40% taniej od spółek publicznych, i to prawo uszanowano.

          Zwracam uwagę, że sprawa tej zmiany życia na gorsze, droższe i mniej ekologiczne ma swój garwoliński demokratyczny kontekst.

           20 czerwca 2010 w Garwolinie odbyły się 2 referenda.

           W pierwszym zapytano obywateli, czy chcą budowy basenu jako inwestycji priorytetowej nawet kosztem rozwoju wszystkich pozostałych sfer Miasta i dopuszczając jego zadłużenie. 80% garwolinian odpowiedziało TAK.

           W drugim zapytano (nie czekając na uregulowanie tej kwestii przez państwo), czy obywatele popierają zniesienie w Mieście wolnego rynku usług komunalnych, i wprowadzenie odbioru śmieci przez Miasto, po nałożeniu na wszystkich przymusowego podatku śmieciowego. 60% garwolinian odpowiedziało TAK.

             Tak więc wprowadzenie „komunalnego socjalizmu” ma u nas – mówiąc w uproszczeniu - „demokratyczną legitymację”. Ja się z tego nie cieszę, tylko opowiadam, że tak jest.

            Miesiąc po referendach burmistrz Garwolina rozpoczął realizację budowy basenu.

            Natomiast miejskiego systemu odbioru odpadów nie zrealizował do dziś, przez dwa i pół roku.

            Wydarzenia w Garwolinie pokazują, że referenda (z wyjątkiem tych o odwołanie burmistrza) mają charakter ważnych sondaży obywatelskich, a nie są ustaleniami obligatoryjnymi. Jeśli burmistrz uważa realizację pozytywnie ocenionej kwestii za niegospodarną, niemożliwą prawnie, albo absurdalną, to nie musi jej przeprowadzać. Wszystko zależy od oceny burmistrza. Kiedy w 2009 roku burmistrz uznał, że oczekiwana przez obywateli i wpisana przez miejską radę do budżetu budowa ulicy Rataja byłaby niegospodarnością, to jej nie wykonał. I już.

             Powtarzam: w dyskusjach amatorów spraw miejskich nie należy demonizować znaczenia referendów.

                                                                                                        Andrzej Dobrowolski

.