16 listopada 2018r. Imieniny: Edmunda, Marii, Gertrudy
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Demonstracja w Warszawie, nabożeństwo w Garwolinie.

             W sobotę 29 września odbędzie się w Warszawie demonstracja przeciwko ograniczaniu przez służby generałów rządzących Polską wolności słowa.  Równolegle do niej w wielu parafiach wierni zbiorą się na nabożeństwa wspierające duchowo protest. U nas - w kolegiacie Przemienienia Pańskiego.

              Rządowa agenda przyznająca miejsca na państwowej platformie cyfrowej odmówiła miejsca na niej popularnej katolickiej telewizji Trwam, redagowanej przez o. Tadeusza Rydzyka. Jednocześnie miejsca takie przyznano głupawym programom muzycznym czy skandalizującym, kontrkulturowym programom rozrywkowym.

              Taki wybór obnaża frazes sprawiedliwości III RP i pokazuje brak rzekomej neutralności władz, które tak naprawdę są fanatycznie antykatolickie.

               W demonstracji będą uczestniczyli garwolinianie: wielu spośród nich to pobożne niewiasty oburzone niesprawiedliwością.

                                                                                                      Andrzej Dobrowolski

 

Pan Cogito o cnocie

1.

Nic dziwnego

że nie jest oblubienicą

prawdziwych mężczyzn

 

generałów

atletów władzy

despotów

 

przez wieki idzie za nimi

ta płaczliwa stara panna

w okropnym kapeluszu Armii Zbawienia

napomina

 

wyciąga z lamusa

portret Sokratesa

krzyżyk ulepiony z chleba

stare słowa

 

- a wokół huczy wspaniałe życie

rumiane jak rzeźnia o poranku

 

prawie ją można pochować

w srebrnej szkatułce

niewinnych pamiątek

 

jest coraz mniejsza

jak włos w gardle

jak brzęczenia w uchu

 

2

mój boże

żeby ona była trochę młodsza

trochę ładniejsza

 

szła z duchem czasu

kołysała się w biodrach

w takt modnej muzyki

 

może wówczas pokochali by ją

prawdziwi mężczyźni

generałowie atleci władzy despoci

 

żeby zadbała o siebie

wyglądała po ludzku

jak Liz Taylor

albo Bogini Zwycięstwa

 

ale od niej wionie

zapach naftaliny

sznuruje usta

 

powtarza wielkie Nie

 

nieznośna w swoim uporze

śmieszna jak strach na wróble

jak sen anarchisty

jak żywoty świętych

 

                                                               Zbigniew Herbert