17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Jednak cięcia w szkołach - pisze Sławomir Michalik

Pod koniec ubiegłego roku szkolnego w tekście „Wyszło szydło z worka” na stronie www.czasgarwolina.pl pisałem o perspektywie cięć nakładów finansowych na zajęcia ponadwymiarowe dla dzieci ze szkół miejskich, a konkretnie - na kółka zainteresowań i zajęcia wyrównawcze, perspektywie przed jaką postawił nas burmistrz Tadeusz Mikulski.

 

Miałem nadzieję, że do końca sierpnia Burmistrz zmieni swoją decyzję o cięciach i przywróci dotychczasową ilość godzin. Również z wypowiedzi dyrektora Grzegorza Głowackiego wynikało, że oczekiwanie takie istnieje.

 

Przypomnę, że z inicjatywy SdG Rada Miasta kilka lat temu postanowiła przyznać na każdy oddział (w potocznym rozumieniu - klasę) jedną godzinę tygodniowo na tego typu zajęcia. Pomysł spotkał się z dużym zainteresowaniem uczniów, jak i nauczycieli. Dzieci zdolne mogły rozwijać swoje umiejętności, a mniej zdolne nadgonić zaległości. To indywidualizowało naukę, kierunkowało ją na konkretne zdolności konkretnego ucznia. To było – w jakiejś mierze – lekarstwo na patologię korepetycji.

 

W tej chwili Pan Burmistrz jednak tnie o połowę nakłady na tego typu zajęcia, twierdząc, że i tak Miasto bardzo dużo „dokłada na oświatę”, a od września prawdopodobnie ruszy unijny program dla uczniów szkół podstawowych wyrównujący szanse edukacyjne – a to jest odpowiednik dotychczasowej formy zajęć dodatkowych.

 

http://www.czasgarwolina.plTo nie jest prawdziwa alternatywa, bo jeśli nawet zaistnieje, to tylko na jakiś czas – na rok. Tak jest w wypadku obecnie realizowanego przez gimnazjalistów programu „Zagrajmy o sukces”, którego realizacja kończy się w listopadzie. (Program objętych nim gimnazjalistów niestety zmusza do uczestnictwa we wszystkich zajęciach, bez względu na to czy są dla nich interesujące czy nie).

 

Pan Burmistrz zakłada, że wniosek na realizację nowego programu „Indywidualizacja nauczania w klasach I-III szkoły podstawowej” będzie zrealizowany. Ale co z zajęciami dla klas starszych szkoły podstawowej i klas gimnazjum?

 

Cięcia dziwią i dlatego, że ewentualne oszczędności ze zredukowanych godzin nie są wysokie, i tak one nie uratują potrzeb finansowania basenu. A może oszczędności i usprawnień poszukać można w innych instytucjach miejskich, a nie w oświacie, która powinna być priorytetem dla każdej władzy? Jeśli chcemy mieć mądrzejsze dzieci.

 

                                                                                            Sławomir Michalik, SdG

.