18 listopada 2018r. Imieniny: Klaudyny, Romana, Filipiny
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Dlaczego woda nie zdrożała

 

http://www.czasgarwolina.pl            Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Garwolina radni już po raz drugi  w tym roku odmówili zatwierdzenia taryf za zbiorowe zaopatrzenie w  wodę i zbiorowe  odprowadzanie ścieków przedstawionych im do zatwierdzenia przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.  Głosowanie radnych nad zatwierdzeniem taryf poprzedza zawsze sprawdzenie przez burmistrza czy taryfy zostały opracowane przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne zgodnie z przepisami ustawy. Ponadto burmistrz weryfikuje koszty PWiK-u  mające bezpośredni wpływ na wysokość  nowych taryf pod względem celowości ich ponoszenia. Dotychczas w celu realizacji tego obowiązku burmistrz powoływał komisję złożoną z pracowników Wydziału Finansowego Urzędu Miasta.  W przeszłości bywało, że radni  zgadzali się z jej ustaleniami, innym razem na podstawie analizy przedstawionych im dokumentów dochodzili do zupełnie odmiennych wniosków niż komisja powołana przez burmistrza. 

             W związku z tym, że był to już drugi wniosek PWiK w tym roku w sprawie zatwierdzenia nowych taryf na wodę i ścieki, nie wiele różniący się od poprzedniego, to zapewne dlatego jego weryfikację Burmistrz Garwolina Tadeusz Mikulski zlecił nie pracownikom Wydziału Finansowego Urzędu Miasta, ale firmie zewnętrznej z Katowic, zajmującej się doradztwem m.in. w zakresie problematyki sporządzania taryf.  Firma INFRASTRUKTURA dokonała takiej weryfikacji i wskazała, że cały szereg kosztów będących podstawą ustalenia nowych taryf na wodę i ścieki zostało ustalonych niezgodnie z przepisami Rozporządzenia Ministra Budownictwa z dnia 28.06.2006 r. w sprawie określenia  taryf, wzoru wniosku o zatwierdzenie taryf oraz warunków rozliczeń za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków.

               Z weryfikacji dokonanej przez firmę INFRASTRUKTURA wynika, że PWiK zaplanował np. wyższy wzrost wynagrodzeń, niż to wynika ze wskaźnika ustalonego w ustawie budżetowej na 2011 rok.  Tradycyjnie też przedsiębiorstwo zaplanowało wysoką marżę zysku, tym razem tylko dla II Grupy odbiorców usług (tzw. pozostałych odbiorców) wynoszącą  649 884,66 zł. Dla I Grupy, czyli gospodarstw domowych, od roku 2010 marża zysku wynosi 0%.

                W tym miejscu chciałbym cofnąć się na moment o dwa lata i przypomnieć, że w marcu 2009 r. komisja powołana przez burmistrza Mikulskiego zweryfikowała pozytywnie  taryfy przedstawione przez PWiK, przewidujące łączny wzrost cen wody i ścieków od odbiorców z gospodarstw domowych o 17,3% na 1 m3 i odbiorców przemysłowych o 16,9% na 1m3. Wówczas radni sami przeanalizowali dokumentację dotyczącą nowych taryf i wykazali, że tamte taryfy zawierające m.in. nieuzasadniony wzrost wynagrodzeń i ustaloną na bardzo wysokim poziomie marżę zysku (identyczna  sytuacja co w ostatnich taryfach) zostały ustalone niezgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa. Radni jednogłośnie odmówili wówczas zatwierdzenia taryf na wodę i ścieki. Wojewoda mazowiecki stwierdził wtedy nieważność podjętej przez radnych uchwały. Jednak Naczelny Sąd Administracyjny ostatecznie w grudniu 2010 roku potwierdził w wyroku, że to radni mieli rację, a nie wojewoda mazowiecki, który odmówił radnym prawa do weryfikacji taryf. Jestem przekonany, że wyrok NSA z grudnia 2010 roku, który niestety nie mógł mieć praktycznego wpływu na taryfy z roku 2009, które w momencie uprawomocnienia się wyroku już nie obowiązywały, pozwolił na pewne przemyślenia burmistrzowi Tadeuszowi Mikulskiemu, wykonującemu jednocześnie w stosunku do PWiK uprawnienia właścicielskie (Miasto jest właścicielem PWiK). W moim przekonaniu skutkiem korzystnego dla Rady Miejskiej Garwolina wyroku NSA  jest wnikliwa analiza pierwszego, tegorocznego wniosku taryfowego przez komisję złożoną z pracowników Wydziału Finansowego Urzędu Miasta, krytycznie odnosząca się m.in. do  zaplanowanej na zbyt wysokim poziomie marży zysku. Wskazywać też może na to powierzenie weryfikacji kolejnego wniosku firmie zajmującej się problematyką sporządzania taryf na wodę i ścieki.

             Szkoda tylko, że poprzednie doświadczenia nie zmieniły podejścia do problemu cen wody i ścieków w mieście Zarządu PWiK Sp. z o.o. . Tym bardziej to dziwi, że przecież Burmistrz w imieniu miasta wykonuje wobec spółki uprawnienia właściciela jako jednoosobowe zgromadzenie wspólników. Nie chodzi mi wcale o ręczne sterowanie przez niego zarządem spółki, co byłoby niezgodne z prawem, ale o wnikliwe przeanalizowanie jej kondycji przy pomocy zewnętrznych audytorów i jako jednoosobowe zgromadzenie wspólników określenie w drodze uchwał celów i priorytetów PWiK na okres np. 2-3 lat. Wytyczne te, spółka musiałaby brać pod uwagę przy konstruowaniu taryf na wodę i ścieki. Wiem, że dla burmistrza Tadeusza Mikulskiego to temat dość trudny, bo wymagałby zapewne poważnych zmian w konstrukcji, której powstanie zaproponował radzie miejskiej blisko 10 lat temu w związku z przyłączeniem MPGK do PWiK. Temat trudny, bo zarząd tak małej spółki powinien być nie dwu, a jednoosobowy. Do niedawna jeszcze PWiK posiadał dwie główne księgowe, jedną swoją, a drugą w spadku  po MPGK. Ciekawe ile stanowisk w spółce jest jeszcze zdublowanych? Na to pytanie mógłby zapewne odpowiedzieć taki zewnętrzny audyt. Kwestie ludzkie związane z połączeniem w przeszłości obu spółek są ważne, ale nie powinny trwać w nieskończoność , bo przecież wszyscy płacimy coraz więcej za ten stan w cenach wody i ścieków.

             Odmowa zatwierdzenia ostatnio przedstawionych przez PWiK taryf spowoduje w przypadku niestwierdzenia nieważności uchwały rady miejskiej przez wojewodę mazowieckiego, że PWiK będzie zmuszony przystąpić do kolejnej, już trzeciej w tym roku próby przygotowania nowych taryf na wodę i ścieki. Oby zostały w końcu zaplanowane zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami.

Michał Rękawek