16 listopada 2018r. Imieniny: Edmunda, Marii, Gertrudy
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Za późno

             W przestrzeni między Działkami a Koszarami rośnie prywatna baza logistyczna. Na szczęście pomimo przemysłowo-składowego charakteru nie jest to brzydkie „pudło” z blachy kojarzące się z fabryką, ale bardzo ładna konstrukcja architektoniczna z nowoczesnych płyt. Wypada tu podziękować inwestorowi, że realizując swe przedsięwzięcie zadbał o estetykę obiektu i życzyć, by bazę otoczyła zieleń drzew.

http://www.czasgarwolina.pl


Widok z Działek ku Koszarom, w oddali drzewa bazy PKS.
















            
O ile sam inwestor zadbał jak mógł o najlepsze z możliwych relacje z sąsiedztwem, o tyle niestety sama obecność budowli przemysłowej w środku terenu przygotowywanego do stania się dzielnicą mieszkaniową jest porażką gospodarowania przestrzennego w Mieście. Nawet po starannym wykończeniu otoczenia bazy – tak to sobie wyobrażam - obecność w niej ciężarówek, wózków widłowych i kontenerów, dojazd TIR-ów i odgłosy pracy przeładunkowej, nie będą dobrze komponowały się z projektowanymi w sąsiedztwie jednorodzinnymi domami przy ulicy Mickiewicza – łączącej Koszary i Działki od strony ulicy Polnej, tzn. Lucina.

              Kto jest odpowiedzialny za to, że do dziś nie powstał miejscowy plan zagospodarowania, przesądzający o tym, że zakątkowi temu nadany będzie charakter jednoznacznie mieszkaniowy-jednorodzinny? Moim zdaniem burmistrz Tadeusz Mikulski.

              Temat konieczności tworzenia miejscowych planów zagospodarowania  /mpz/ dla przedmieść nie został przeoczony przez miejską radę. Wiele lat temu zadecydowała ona o przystąpieniu do sporządzenia mpz, a wykonanie tego zadania zgodnie z procedurą powierzyła burmistrzowi. Ten powierzył zadanie firmie Studio Ka z Piaseczna – z nią podpisał umowę. I tu zaczął się kłopot.

            O ile normalny urbanista już 3 lata temu przedłożyłby wykonany plan do zatwierdzenia, Studio Ka zwodziło Miasto przez lata nie wykonując pracy. A burmistrz nie egzekwował kar motywujących Studio Ka do pracy. Mało tego, właścicielka Studia Ka w pewnym momencie miała oświadczyć hardo, że dalszych prac nad mpz nie będzie prowadzić i już, a szkiców które już przeszły fazę pierwszych uzgodnień nie wyda Miastu! Pomimo próśb radnych o ostre wyegzekwowanie planów burmistrz zachowywał się tak wyrozumiale wobec jej tłumaczeń, jakby na rękę było mu opóźnianie prac planistycznych!

              W końcu po opublikowaniu na naszej stronie tekstu ” Przegrane plany zagospodarowania ” Studio Ka wydało burmistrzowi szkice (tylko w formie papierowej, a nie elektronicznej! złośliwość!) i burmistrz powierzył czasochłonne przeniesienie map na komputer i dokończenie planu w tym roku innemu urbaniście. Za późno! W centrum objętego planem obszaru – jako się rzekło – właśnie rośnie obiekt o charakterze przemysłowym. Za brak sensownej korelacji w działaniach bardzo pożytecznych przedsiębiorców, deweloperów i drobnych właścicieli odpowiedzialność spoczywa na władzy miejskiej.

              Piszę, żeby odpowiedzialność za zamęt przestrzenny Garwolina została określona.

Poniżej: ulica Mickiewicza sięgająca ku - otoczonej drzewami – ulicy Lubelskiej.

http://www.czasgarwolina.pl



























 

Andrzej Dobrowolski, SdG