14 listopada 2018r. Imieniny: Rogera, Serafina, Agaty
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Jeszcze o Konstytucji 3 Maja - Michał Rękawek

                                                 Konstytucja - to brzmi dumnie

http://www.czasgarwolina.pl          Co roku w dniu 3. Maja obchodzimy Święto Narodowe Trzeciego Maja na pamiątkę uchwalenia w tym dniu w roku 1791 przez Sejm zwany Wielkim Ustawy Rządowej, potocznie określanej jako Konstytucja 3. Maja.

          Przy okazji uroczystości organizowanych w tym dniu podkreślana jest wielka waga tego wydarzenia, wszak Konstytucja 3. Maja była pierwszą w Europie (o kilka miesięcy wyprzedziła konstytucję rewolucyjnej Francji), a drugą na świecie po amerykańskiej, zresztą obowiązującej do dziś konstytucją pisaną. Przetrwała rok. Obalił ją drugi rozbiór Polski dokonany w wyniku przegranej wojny z Rosją. Pamiątką tamtej wojny jest najwyższe polskie odznaczenie wojskowe - order wojenny Virtuti Militari ustanowiony przez króla Stanisława Augusta  po zwycięstwie księcia Józefa Poniatowskiego w bitwie pod Zieleńcami na Ukrainie. W rozbiorze nie wzięła udziału Austria, silnie zaangażowana w tym czasie w wojnę z rewolucyjną Francją. Sceptycy, a jest ich sporo do dziś uważają Ustawę Rządową uchwaloną 3. Maja 1791 roku za pusty gest, który zamiast wzmocnić państwo przyczynił się do jego upadku, tak jak Konfederacja Barska 20 lat wcześniej sprowokowała I rozbiór Rzeczypospolitej.

         Czym w istocie była Konstytucja 3. Maja? Czy gdyby nie zdrada targowiczan, większa determinacja króla w czasie działań wojennych (ostatecznie przystąpił do Targowicy, zakazując po miesiącu walk, dalszych działań wojennych, pomimo utrzymania przez wojska koronne sprawności bojowej) można było wcielić w pełni w życie zmiany ustrojowe, które zostały zapisane na jej kartach? Czy ich wcielenie pozwoliłoby utrzymać niepodległość pierwszej w Europie konstytucyjnej monarchii otoczonej przez trzy bezwzględne monarchie absolutne. Tego oczywiście się nigdy nie dowiemy. Historia bowiem napisała inny scenariusz.

         Wielu krytyków konstytucji już jej uchwalenie uważa za jak byśmy to dziś powiedzieli „niekonstytucyjne”.  Uchwalona została bowiem w obecności  1/3 składu osobowego sejmu (wśród 182 znajdujących się na Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego posłów zwolennikami jej uchwalenia była większość wynosząca 110 posłów). Pozostałe 2/3 składu nie zdążyło wrócić ze swoich powiatów na obrady po wielkanocnej przerwie.  Z ostatecznym tekstem konstytucji większość posłów w ogóle nie została zapoznana przed obradami, co nakazywał panujący w Sejmie zwyczaj. Nie przeprowadzono również dyskusji nad ostateczną wersją tekstu. Nieliczna na sali opozycja nie była w stanie skutecznie przeciwstawić się takiemu obrotowi wypadków.  Powyższe może wskazywać, że uchwalenie konstytucji było niejako zamachem stanu, w którym chodziło o wykluczenie z dyskusji i głosowania przeciwników reformy ustroju.

           W dzisiejszym rozumieniu tego słowa nie była też Konstytucja 3. Maja aktem w pełni demokratycznym. Odbierała prawa polityczne szlachcie nieposiadającej majątków. Pełnię praw miała posiadać tylko szlachta legitymująca się dochodem rocznym powyżej tysiąca złotych.  Nadano mieszczanom z miast królewskich (pominięto miasta prywatne, których było o wiele więcej) prawa zrównujące ich ze szlachtą posiadającą majątki, religią panującą miała być religia rzymsko-katolicka, od której przejście do jakiegokolwiek innego wyznania było zabronione pod karą wyklęcia. Wyznawcom innych religii zagwarantowano jednak tak jak w Rzeczypospolitej Obojga Narodów wolność wyznania i obrządków.  

          Ustawa Rządowa z dnia 3. Maja 1791 roku składała się z preambuły i 11 artykułów. Znosiła liberum veto, konfederacje sejmowe, wprowadzała trójpodział władzy, dziedziczność tronu, który po śmierci Stanisława Augusta miała objąć saska (niemiecka) dynastia Wettinów. Ta sama z której pochodzili, niezbyt dobrze kojarzący się dziś królowie August II i August III, zasiadający na polskim tronie przed Stanisławem Augustem.  Godna przytoczenia jest preambuła konstytucji z charakterystycznym invocatio Dei (odwołaniem do Boga, czego zabrakło w obecnej polskiej konstytucji)oraz przytoczeniem wszystkich tytułów przysługujących królowi polskiemu:

           W imię Boga, w Trójcy Świętej jedynego. Stanisław August z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflancki, Smoleński, Siewierski i Czernichowski, wraz ze Stanami Skonfederowanymi, w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi. 

          Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje i z tej dogorywającej chwili, która nas samym sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą, egzystencję polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, którego los w ręce nasze jest powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny naszej i jej granic z największą stałością ducha, niniejszą konstytucję uchwalamy i i; tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną deklarujemy, dopóki by naród w czasie prawem przepisanym, wyraźną wolą swoją nie uznał potrzeby odmienienia w niej jakiego artykułu.

          Do której to konstytucji dalsze ustawy sejmu teraźniejszego we wszystkim stosować się mają.

          Konstytucja 3. Maja narodziła się w niezwykłych okolicznościach. Jak szybko zabłysła na majowym niebie tak szybko spaliła się w słońcu lipca roku następnego. Dawała pełne prawa polityczne około 10% mieszkańców kraju. W tym czasie był to odsetek podobny do Stanów Zjednoczonych, gdzie prawa wyborcze posiadali tylko biali mężczyźni posiadający ziemię (dobry prognostyk na przyszłość). Nie da się jej, tak jakby tego chcieli niektórzy mierzyć miarą dzisiejszych standardów demokratycznych, bo demokratyczną nie była.  Była natomiast próbą naprawy Rzeczypospolitej, do której nawiązywały pokolenia Polaków pod zaborami oraz w Polsce odrodzonej po latach niewoli. Dziś jest symbolem, który  jednoczy nas jako naród, przypominając wzniosłą przeszłość  I Rzeczypospolitej, która zgasła wraz z obaleniem konstytucji 3. Maja. Jeśli zapomnimy o przeszłości roztopimy się w tyglu wielonarodowej i wielokulturowej Unii Europejskiej zgodnie z sentencją Norwida, która mówi, że: „Narody tracąc pamięć, tracą życie”. Obyśmy tej pamięci nie stracili.

                                 Michał Rękawek

PS. Dwa lata temu pisałem o niewykorzystanych możliwości wynikających z konstytucji 3. Maja. Rok temu o jej duchu w zestawieniu z duchem konstytucji rewolucyjnej Francji, uchwalonej we wrześniu 1791 roku. Dziś podszedłem do tematu Konstytucji 3. Maja nieco krytycznie, aby pokazać, że wydarzeń sprzed ponad 200 lat nie można mierzyć dzisiejszymi standardami, co wielu polityków chętnie robi.

Już niedługo napiszę o genezie konstytucji „pisanych” w Europie oraz o Wielkiej Brytanii, która nie posiada spisanej konstytucji i świetnie sobie bez niej radzi oraz o ponadczasowej konstytucji amerykańskiej.  Chciałbym też przybliżyć czytelnikom główne postanowienia polskiej konstytucji uchwalonej w 1997 roku oraz jak jej stosowanie jest kształtowane przez Trybunał Konstytucyjny.

.