18 listopada 2018r. Imieniny: Klaudyny, Romana, Filipiny
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
SdG o połączeniu szkół ...

           Dwa lata temu SdG zaproponowało połączenie Miejskiego Gimnazjum nr 1 i Szkoły Podstawowej nr 1 przy ulicy Żwirki Wigury w zespół szkół, tak jak to jest przy „Piątce” i „Dwójce”. Istniały ku temu pewne przesłanki. Wydawało się, że istnienie jednego organizmu, a nie trzech (szkoły z halą) będzie najlepszym rozwiązaniem.

 

Wydawało się nam, że idea ta ma poparcie przedstawicieli szkół i burmistrza Tadeusza Mikulskiego. Było dla nas oczywiste, że połączenie powinno być obwarowane gwarancją zatrudnienia dla  nauczycieli, a zmiany usprawniające pracę zespołu miały według naszych wyobrażeń być rozłożone na lata tak, aby przebiegały bez rewolucyjnego niezadowolenia, które – jak widzieliśmy ostatnio - niekorzystnie odbiło się na atmosferze nauki w szkołach powiatowych.

 

Kiedy się okazało, że nie ma społecznej zgody na taki zabieg, ponieważ zarówno dyrektor CSiK Jarosław Kargol, jak i rodzice, nauczyciele i dyrekcje szkół, nie wyrazili zgody i niechętnie odnieśli się do tego typu pomysłów, odstąpiliśmy od ich połączenia, mając na uwadze dobro wszystkich zainteresowanych. Nie było sensu uszczęśliwiać ludzi na siłę, jeśli tego nie chcą. To władza powinna służyć ludziom, a nie ludzie władzy. Wsłuchiwać się w ich potrzeby należy nie tylko w czasie wyborów.

 

Jak nam się wydaje obecny wówczas na spotkaniu burmistrz Tadeusz Mikulski nie zrozumiał lub nie wyciągnął wniosków z intencji zaproszonych gości i już pod koniec grudnia 2010 roku w swoim piśmie do radnych zaproponował połączenie szkół w zespół. Być może była to prowokacja ze strony bądź co bądź doświadczonego lokalnego polityka lub niefortunne potknięcie. Jednak reakcja rodziców, nauczycieli i dyrekcji była natychmiastowa.

 

Nie przekonały ich wygłoszone przez burmistrza argumenty w postaci oszczędności w oświacie wynikającej z połączenia szkół, ewentualnych zwolnień nauczycieli, wynikających ze zmniejszającej się ilości uczniów w gimnazjum, i dobrej oceny funkcjonowania zespołów szkół w mieście, korzyści płynących z lepszego wykorzystania zasobów dydaktycznych czy powołania nowego dyrektora nowej szkoły. Po raz kolejny okazało się, że nie można działać wbrew woli ludzi. Jaka by ona nie była. Dlatego radni SdG nie poparli pomysłu burmistrza Tadeusza Mikulskiego.

 

          Jeśli przedstawiciele szkół poprą połączenie – SdG też je poprze. 

Zastanawiające jest to, że w głosowaniu przeciw propozycji burmistrza brali też udział radni, których burmistrz popierał w niedawnych wyborach. A może diabeł tkwi w szczegółach?

 

                                                                                         Radni miejscy SdG

 

 

 

                                        Refleksja Beaty Żak o połączeniu szkół

 

Zawsze dźwięczą mi w uszach słowa długoletniego nauczyciela Szkoły Podstawowej nr 1 w Garwolinie Pana Józefa Siarkiewicza: „Patrzę kościół płonie a szkoła stoi” (Wspomnienia z czasów II Wojny Światowej). Z drugiej strony przypominam sobie film „Dom” i słowa wypowiedziane przez matkę do syna, który odchodził z domu rodzinnego w świat: „Żyj tak, by nikt przez Ciebie nie płakał.”

 

Nie ukrywam, że sprawa Szkoły Podstawowej nr 1 w Garwolinie jest mi bliska.

 

          To w niej w roku 1978 rozpoczęłam swoją edukację. To w niej rozpoczęłam pierwszą swoją pracę (olbrzymie emocje i mnóstwo wspomnień). To w roku 1999 musiałam podjąć trudną decyzję przejścia do Publicznego Gimnazjum Nr 1, której konsekwencje ponoszę do dnia dzisiejszego.

 

Teraz jestem w składzie radnych podejmujących decyzje dotyczące jej dalszych losów - nie jest to łatwe.

 

W związku z tym ośmielam się przedstawić swoje przemyślenia, których tematem są obie szkoły: uczniowie, pracownicy, dyrekcja, rodzice.

 

W roku 1999 podjęto na szczeblach władzy decyzję o utworzeniu odrębnego rodzaju szkoły - gimnazjum. Wpływu na taki obrót sprawy nie mieli nauczyciele - stało się. Wiążące decyzje zapadły. Część nauczycieli ówczesnej Szkoły Podstawowej nr1 za zgodą organu prowadzącego zostało przesuniętych do pracy w nowopowstałej placówce. Należy tu nadmienić, że taki ruch kadrowy był niezbędny w celu zapewnienia pracy pozostałym nauczycielom szkoły podstawowej.

 

W początkowych latach istnienia gimnazjum mogło poszczycić się dużą liczbą uczniów, jednakże ostatnie lata pokazują tendencję spadkową. Jest to ewidentnie związane z powstaniem Powiatowego Gimnazjum, jak też utworzeniem oddziału gimnazjum przy Liceum Przymierza Rodzin (tzw. Katolik).

 

Od dwóch lat podejmowane są próby połączenia szkół (SP1 i PG1) w jeden zespół. Jednakże muszę przyznać, że podejmowane są one w sposób bardzo, ale to bardzo nieprofesjonalny.

 

           Ostatnia próba była z wzięta tego rodzaju działań. Wrzucona myśl burmistrza potwierdzona pismem, bez wcześniejszych rozmów z radami pedagogicznymi, radami rodziców, dyrektorami obu szkół. Bez konkretnych danych dla radnych dotyczących konsekwencji połączenia. Myślę tu o zatrudnionych w obu placówkach pracownikach dydaktycznych, administracji i pozostałych. Potem naszpikowana emocjami reakcja pracowników i przedstawicieli rodziców SP1 oraz moja również (trudno się dziwić obawom przybyłych na komisję osób).

 

   Jednakże uważam, że pomimo podjętej przez radnych w głosowaniu decyzji, rozmowy dotyczące połączenia obu szkół powinny być kontynuowane.

         Kontynuowane w sposób cywilizowany i w oparciu o kompetencje osób zainteresowanych.

 

Uważam, że połączenie obu szkół wpłynie pozytywnie na funkcjonowanie nowopowstałej placówki z korzyścią dla jej wizerunku, poziomu świadczonych usług edukacyjnych, zadowoleniu uczniów ich rodziców, pracowników i dyrekcji szkoły.

 

                                                                                                                 Beata Żak

.