18 listopada 2018r. Imieniny: Klaudyny, Romana, Filipiny
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Styl SdG w kończącej się kadencji.

            Cztery lata temu, w roku 2006, wyborcy powołali na stanowisko burmistrza Garwolina Tadeusza Mikulskiego a jednocześnie rządy w miejskiej radzie dali Stowarzyszeniu dla Garwolina. Jakie różnice pojawiły się w tej kadencji między czasem rządów w radzie stronników burmistrza Mikulskiego (2000-2006), a czasem większości radnych SdG niezależnych od burmistrza?


1. Nasz kolega radny Mirosław Piętka popełnił błąd i poprowadził samochód po alkoholu, za co został prawomocnie skazany przez sąd. (Nie należy jak widać do kasty nietykalnych).

Zamiast wykorzystywać kruczki prawne i przeciągnąć trwanie jego mandatu do końca kadencji, własnymi głosami SdG wygasiliśmy koledze mandat - tracąc większość - aby jego niefrasobliwość została przykładnie ukarana. To różni nas od tych radnych z przeszłości, którzy po aferze zieleniaka metodą odwołań odwlekli do końca poprzedniej kadencji wygaszenie mandatu burmistrza i radnego.

W następstwie wygaszenia mandatu Mirkowi Piętce odbyły się w grudniu 2009 wybory uzupełniające do miejskiej rady, wygrał je Krzysztof Mazurek popierany przez SdG. Odczytaliśmy to jako dobrą ocenę naszego postępowania.

 SdG potrafiło pryncypialnie ukarać swojego kolegę.  
 

2. Półtora roku temu skomplikowała się osobista sytuacja esdegowskiego przewodniczącego rady miejskiej. Wobec tego zastąpił go Michał Rękawek.

SdG tworzy stowarzyszenie współpracy, a nie grupę wsparcia dla indywidualnych karier.        
              

3. Dwa tygodnie po wykonaniu przebudowy  głównych ulic w Garwolinie wraz z utworzeniem ścieżek rowerowych burmistrz Garwolina wystąpił z wnioskiem do miejskiej rady, by dała dodatkowe 35 000 zł - tyle co nowa Toyota Yaris - na zamalowanie starych białych linii, z których spłynęła czarna farba miesiąc wcześniej nałożona przez wykonawcę przebudowy.

SdG nie zgodziła się na to, by za partaninę wykonawcy płacić pieniędzmi podatników.

Odmowa SdG przyniosła dobry rezultat – wykonawca ostatecznie zmuszony przez burmistrza i dodatkowo motywowany złożeniem przez SdG do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu nieprawidłowości w trakcie przebudowy ruszył do naprawy i pracując tygodniami do późnych godzin nocnych poprawiał błędy.

SdG potrafiło oprzeć się zaniedbaniu interesu Miasta.


4. Zwolennicy SdG ze skrzydła całkowicie niechętnego burmistrzowi domagali się od radnych SdG pełnego sprzeciwu wobec jego polityki. Nie ulegliśmy temu pomysłowi. Burmistrz miał godną pensję, dzięki czemu mieliśmy moralne prawo stawiać mu wysokie wymagania w pracy. Współpracowaliśmy z nim tam, gdzie jego dążenia były korzystne dla Miasta – np. przy zabiegach o przeciwpowodziowy zbiornik retencyjny, projekcie basenu, komasacji gruntu na osiedlu Rataja. (Szkoda, że burmistrz postąpił odwrotnie ostentacyjnie zaniedbując tworzenie planów zagospodarowania przedmieść przeznaczonych pod budownictwo, albo nie zgadzając się na kredytowanie budowy parkingu na 170 aut za Pomnikiem Rozstrzelanych dla rozładowania tłoku w Centrum).

SdG nie potraktowało pozytywnych dążeń burmistrza jako przeciwności swoich dążeń.


5. Większość mieszkańców Miasta oczekuje od radnych i burmistrza bajkowej zgody. Niesie to pokusę zgody na złe pomysły w imię zachowania świętego spokoju. SdG jej nie uległo.

Nie zgodziliśmy się na przerobienie pokoszarowego starego pawilonu pod Szkołą nr 2 na dom matki i dziecka (w tym miejscu stworzyliśmy kompleks boisk sportowych z zapleczem sanitarno-szatniowym „Orlik 2012”), na wybudowanie za 350 tys. zł dużego szaletu miejskiego przybudowanego do domu kultury, na stosowanie zdumiewająco niskich wycen sprzedawanych nieruchomości miejskich.

Cztery burmistrzowskie projekty budżetów aktywnie poprawiliśmy (dzięki Krzysztofowi Wielgoszowi i Michałowi Rękawkowi) wskazując oczekiwane pieniądze po stronie przychodów Miasta, i kierując je na inwestycje. Między innymi dzięki temu w tej kadencji – przykładowo - wybudowano lub gruntownie wyremontowano 20 ulic! A także poprawiono niektóre kwestie szkolne (kółka zainteresowań, stypendia sportowe, dodatki za wychowawstwo – o które zabiegał Sławomir Michalik).

Kiedy burmistrz Miasta wstrzymywał przekazanie radzie projektów planów dzielnicy przemysłowej pod obwodnicą – tłumacząc się wątpliwościami prawnymi – na wniosek Tomasza Dobrowolskiego wezwaliśmy go uchwałą do tego, i zatwierdziliśmy je w dostępnej formie. Plany weszły w życie, bo nadzór prawny ich nie uchylił. Pod obwodnicą już można budować fabryki. To przedmieście zostało otwarte na zagospodarowanie.

SdG nie kultywowało świętego spokoju. Nasi wyborcy sprzed 4 lat nie mają czego się wstydzić.


Żegnając się z Państwem dziękuję za pomoc jaka nas otaczała i przepraszam za zaniedbania spraw, które można było załatwić lepiej.

http://www.czasgarwolina.pl



















Andrzej Dobrowolski, SdG