19 listopada 2018r. Imieniny: Elżbiety, Seweryny, Salomei
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Niezgoda na podwyżkę cen wody i ścieków

     Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Garwolinie jest naturalnym monopolem. System rur rozprowadzający wodę i ściągający ścieki nie może być zdublowany w mieście, bo w ulicach brak miejsca na konkurencyjną sieć. A tam gdzie jest monopol, trudno o bezproblemowe ustalenie cen jego funkcjonowania. 

     W Garwolinie miasto nie dopłaca do cen usług PWiK, i to dobrze, bo takie dopłaty to - na pozór paradoksalnie - dopłacanie do bogatszych, którzy zużywają wodę rozrzutnie, przez biednych, wodę oszczędzających. Im kto więcej wody zużywa, tym bardziej do niego miasto dopłacałoby, prawda?

      Burmistrz Garwolina - jako właściciel PWiK - ma prawo kontroli jego działania. Kiedy więc prezes PWiK zaproponował podwyżkę cen wody i ścieków o 17%, cen i tak wysokich w zestawieniu z cenami innych polskich miast, burmistrz powołał komisję do sprawdzenia zasadności tej podwyżki. Komisja burmistrzowska nie zakwestionowała propozycji.

     Jednak radni miejscy wnikliwie przeanalizowali sprawozdania PWiK i ocenili konieczność podwyżki negatywnie. Szczególnie radni Tomasz Dobrowolski i Marek Jonczak postarali się o znalezienie "słabych punktów" uzasadnienia podwyżki, m.in. wypłatę premii pracowniczych w tej deficytowej firmie. Zapraszam do przeczytania w Biuletynie SdG tekstu "Zablokowana podwyżka" Tomasza Dobrowolskiego, prawnika, opisującego całą sprawę od strony analizy wniosku prezesa PWiK. 

     Prezes PWiK niewątpliwie zaskarży uchwałę RM do wojewody, i to on rozsądzi kto miał rację.

     Moim zdaniem polskie prawo niepotrzebnie komplikuje procedurę ustalania cen wody i ścieków. Winien je ustalać prezes PWiK, a w razie niezadowolenia z ich poziomu, burmistrz jako pracodawca prezesa PWiK, winien tak czy inaczej wyegzekwować uczciwą cenę i przyjąć odpowiedzialność za nią na siebie. Tymczasem obowiązujące mechanizmy kontrolne (burmistrz, komisja burmistrzowska, rada miejska, wojewoda) zamiast uściślenia odpowiedzialności - rozmywają ją w oczach obywateli.

     Propozycja podwyżki cen nie musi świadczyć o złym gospodarowaniu w PWiK, ale choćby częściowo znajduje zapewne źródło w absurdach polskich przepisów, wzroście cen energii, w wysokich kosztach amortyzacji naszej rozbudowanej sieci, i wysokich kosztach ujęcia wody ze źródła w Rudzie Talubskiej, na jaki nasze miasto jest zdane ze względów naturalnych (brak dobrego źródła w mieście).
Andrzej Dobrowolski