14 listopada 2018r. Imieniny: Rogera, Serafina, Agaty
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Rocznica Powstania Warszawskiego w Garwolinie, tekst J. Kaczmarskiego

1 sierpnia o 17.00 pod pomnikiem AK w Garwolinie, przed sztandarem AK strzeżonym przez kombatantów, garwolinianie złożyli hołd ofierze Polaków walczących w Powstaniu Warszawskim o możliwość stworzenia warunków odtworzenia po wojnie suwerennej Polski.

Uroczystość poprowadził Jerzy Piesiewicz. On i inni kombatanci są przekonani o sensie walki w Powstaniu. "Kto nie zna realiów tamtego czasu, może dziś kwestionować realizm celu, ale my wtedy musieliśmy odpłacić Niemcom za cierpienia rozpętanej przez nich wojny".
                                                                                                                                            AD

http://www.czasgarwolina.pl




























                          "Dylemat"

           (wg opowieści wujka Ignasia)
 

W tej kamienicy, w której syn mój razem ze mną żył,

- Drewniane schody, brudne ściany, kibla biel -

Mieszkał przez ścianę jakiś podejrzany dla mnie typ,

No, ale ja byłem w AK - a on w AL.

 

Na schodach mijaliśmy się nie mówiąc sobie nic.

Dopóki noża w brzuch nie wsadzi - wszystko gra!

A wszystko nas dzieliło - łączył nienawistny fryc,

No, ale tamten był w AL - a ja w AK.

 

Spotkania nielegalne tam za ścianą raz po raz,

A ja nic na to nie poradzę choć w łeb strzel!

Bo przecież Niemca nie nasadzę na sowiecki zjazd,

Nawet jeżeli ja w AK, a on w AL!

 

W tym czasie syn mój, Józef, znikał z domu dzień z dniem,

A od nieszczęścia strzegłem go, Bóg prawdę zna!

Wtem widzę: stoi w drzwiach sąsiada z rozpalonym łbem,

Choć tamten przecież był w AL - a ja w AK.

 

Zerżnąłem pasem syna, miał już siedemnaście lat,

Najlepszy wiek, żeby najgłupszy wybrać cel -

- Chcesz walczyć - walcz! Ale jak Polak, nie jak kat!

Przecież twój ojciec jest w AK - a on w AL!

 

Syn spojrzał na mnie i powiada, że chce Niemca bić,

I że Polaka powołanie dobrze zna -

A w czyim spełni je imieniu - nie robi mu nic,

Że był w AL - więc może też być i w AK.

 

A czas się zbliżał, każdy czuł, że już nam ziemia drży

I okna domów cięły świat jak okna cel!

Tamci do lasu szli, a na ulice szliśmy my,

Bo my w AK - a oni byli wszak w AL!

 

No i się stało, co się stało, co się miało stać,

I syn mój zginął - ciężko rzec - pierwszego dnia.

Nie trzeba było mi chłopaka do Powstania brać,

No, ale nie był już w AL - już był w AK.

 

Ktoś powie - nie on jeden! Tak, lecz dla mnie właśnie on!

Nieszczęścia jakoś sprawiedliwiej, Boże - dziel!

Byleby żył! Za wcześnie Panie Twój ogląda tron!

Byleby żył!

Niechby już sobie był w AL! 

                                                                                                                                  Jacek Kaczmarski, 1980

Link do piosenki z muzyką Zbigniewa Łapińskiego
http://www.youtube.com/watch?v=jIvWYReS68Q&feature=related
 

.