17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Spotkanie akowców

           25 lipca w niedzielę odbyło się coroczne spotkanie kombatantów i amatorów garwolińskiej AK.

         Na cmentarzu parafialnym w Garwolinie przy grobie poległego równe 66 lat temu Stefana Zyśka „Kruczka” , prowadzący spotkanie mjr dr Marian Cabaj, kilkunastu kombatantów i gości odmówiło Anioł Pański, a po przejeździe do Rębkowa - jak zawsze o 17.00 - złożyło wiązanki pod pomnikiem operacji Burza. W leżącej naprzeciwko szkole podstawowej pośród kombatantów, gości i uczniów wybrzmiał apel poległych.

         Mjr dr Marian Cabaj przypomniał historyczne tło akcji Burza na terenie Garwolina i okolic. Dzięki niej oddziały niemieckie przygotowane do obrony przed Armią Czerwoną na prawym brzegu Wilgi, po zaatakowaniu przez polskich partyzantów 23 lipca 1944 ewakuowały się przez Wisłę, i częściowo – bezpośrednio do Warszawy. Podczas walk w Rębkowie zginął Stefan Zyśk ps. „Kruczek”. Zgrupowanie naszej AK 30 lipca, po zbiórce w Łucznicy, wobec zdumiewającej wrogości "sojuszniczych, alianckich" władz radzieckich przejmujących już władzę nad naszą częścią Polski, zostało rozformowane.

         Żołnierze AK w następnych latach prowadzili działania operacyjne przeciwko nowej władzy, lub pozostawali w gotowości bojowej dla rządu londyńskiego II RP. Nawet ci, którzy chcieli włączyć się w pokojowe życie PRL byli tępieni przez wojsko, milicję i prokuraturę.

         Z 1500 żołnierzy AK obwodu Gołąb do dziś żyje 62. Do stowarzyszenia AK zaczęto przyjmować członków nadzwyczajnych – dzieci, wnuki i prawnuki żołnierzy AK oraz sympatyków tradycji akowskiej, którzy w przyszłości mają strzec sztandaru II RP. Najmłodszym z nich jest  młodzieniec z Rębkowa – Janek Gdyra.

         Uczniowie rębkowskiej szkoły przedstawili wiązankę wierszy i piosenek. Na jej zakończenie zabrzmiała wdzięcznie płocha harcerska „Stokrotka”. No proszę! Przedwojenną piosenkę śpiewa pokolenie prawnuków akowców. Wygraliśmy. Polska rodzina podtrzymała istnienie Polski. Na jak długo?

Andrzej Dobrowolski