16 listopada 2018r. Imieniny: Edmunda, Marii, Gertrudy
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Pytanie referendum było uczciwe

           Wszyscy pamiętamy referendum w sprawie pierwszeństwa kolejności dla budowy basenu w Garwolinie. 80% mieszkańców wypowiedziało się w nim TAK, co oznacza, że godzą się na odsunięcie w czasie innych inwestycji miejskich, aby najpierw wybudować basen, bo przecież pieniędzy Miastu nie wystarczy, by wszystkie potrzeby zaspokoić jednocześnie.

          Przed referendum burmistrz Tadeusz Mikulski rozesłał do mieszkańców ulotkę, w której zapewniał, że mimo zaciągnięcia kredytu na budowę basenu dług Garwolina wzrośnie z ok. 15% do ok. 30% wysokości rocznego budżetu, co oznacza, że do dozwolonego poziomu zadłużenia 60% jeszcze daleko. Zrozumiałe więc, że mimo budowy basenu pewne potrzebne inwestycje, choćby na kredyt, będą mogły być realizowane.

          Kiedy ostrzegano, że przy budowie basenu bez wspomagania finansowego spoza kasy Miasta, dojdzie do zatrzymania rozwoju Garwolina na 10 lat, najwięksi entuzjaści basenu (również na Wolnej Trybunie Czasu Garwolina), mówili, że to straszenie mieszkańców, że to „czarny scenariusz”, bo najważniejsze inwestycje, oprócz basenu, jednak będą realizowane.

            Otrzymałem właśnie od burmistrza Tadeusza Mikulskiego projekt finansowania budowy basenu. Dla wygenerowania pieniędzy na basen z planów inwestycyjnych burmistrz proponuje zdjąć: salę gimnastyczną przy Szkole Podstawowej nr 5, rozbudowę Przedszkola nr 2 w Alei Legionów, budowę nowych dróg na osiedlu Budzeń i na ulicach Konarskiego, Kołłątaja, Bocznej (przedmieście od strony Niecieplina), a także Beethovena (Nowe Działki), budowę ronda na ulicy Sienkiewicza (do czego Miasto zobowiązało się w umowie z GDDKiA!!!), budowę parku i parkingu pod nową parafią. Częściowemu cięciu mają ulec także nakłady na budowę wału przeciwpowodziowego chroniącego stadion.

           Oczywiście trudno w tej sytuacji marzyć o wprowadzeniu nowych pozycji do planów inwestycyjnych, ot, choćby 3 parkingów nadrzecznych, które rozładowałyby zatłoczone centrum, czy o rozbudowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Koszarach – mimo niedawnej modernizacji wypełnionej już po brzegi.

           Inaczej wyobrażałem sobie plany finansowania budowy basenu. W planie nie zapisano pozyskania dotacji. Zapewne dlatego, że burmistrz nie mógłby rozpisać przetargu bez zapewnienia całości finansowania inwestycji, a że kwot z dotacji nie ma na koncie Miasta, to ich wpisać nie może. Najpierw będzie musiał przeprowadzić przetarg, zaciągnąć zobowiązanie finansowe Miasta wobec przedsiębiorcy budowlanego, a dopiero potem starać się o dotację, z ryzykiem ich niepozyskania, które w obecnej sytuacji ekonomicznej Polski jest wysokie.

          Pytanie referendalne było uczciwe, budowa basenu w znacznym stopniu zatrzyma rozwój Miasta w innych obszarach i zadłuży gród nad Wilgą. Propozycja burmistrza Mikulskiego pokazuje, że to nie było straszenie „czarnym scenariuszem”.

          W czwartek  22 lipca, na posiedzeniu komisji budżetowej i rozwoju gospodarczego Rady Miasta dowiemy się szczegółów propozycji i przekonamy się, czy swoją optymistyczną ulotką Pan Burmistrz nie dał ludziom złudnej nadziei.

http://www.czasgarwolina.pl


























Andrzej Dobrowolski