18 listopada 2018r. Imieniny: Klaudyny, Romana, Filipiny
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Ani słowa o referendum (tym śmieciowym)

             1. Dwanaście lat temu jako radny miejski pracowałem dużo nad rozwiązaniem „problemu” składowiska śmieci dla Garwolina. Piszę „problemu” w cudzysłowie, bo zgodnie z zasadą, że „socjalizm po bohatersku rozwiązuje problemy, które sam sobie stwarza”, konieczność załatwienia przez władze miejskie kontraktu na zrzut odpadów istniał dopóki praktycznym monopolistą w wywożeniu śmieci było należące do Miasta przedsiębiorstwo. Po latach wolny rynek swą niewidzialną ręką rozwiązał ten „problem” – bo rozrosła się w Garwolinie prywatna konkurencja firm odbierających odpady, a dla nich kontrakt ze składowiskiem nie jest problemem. Jak to dobrze, że ta konkurencja realnie istnieje!

             2. Ale nim sprawa „się rozwiązała” ja zdążyłem przez czas III-ciej kadencji zapoznać się z sytuacją higieniczną gmin naszego powiatu.

             W gminach, w których takie składowiska były, istniało prawo bezpłatnego zrzutu odpadów dla mieszkańców tych gmin. Miało to doprowadzić do zachęcenia mieszkańców do zakończenia procederu wyrzucania śmieci przy drogach, w lasach, na polu sąsiada.

            Ale nie doprowadziło. Dzikie wysypiska powstawały dalej, tak jakby dowiezienie odpadów dla „obywateli miast i wsi” było przeszkodą do tego, by bezpłatnie swe śmieci wyrzucić. Powstawały nawet pod legalnymi składowiskami odpadów, bo tym co do nich przyjechali z „towarem”, nie chciało się czekać na przyjazd dozorcy otwierającego bramę o określonej godzinie.

          Wtedy jeden z wójtów nakazał rozstawić we wsiach swej gminy kontenery, gdzie można było – niedaleko domostw – wyrzucać odpady. I to nic nie dało, niektórzy mieszkańcy ostentacyjnie wyrzucali śmieci pod kontenerami, a nie do nich.  Tak było jeszcze kilka lat temu, jak jest teraz – nie wiem, ale dzikie wysypiska istnieją wciąż tu i tam, ot choćby w lasach, więc myślę, że przełom w mentalności ludzi się nie dokonał.

           Czy można rozwiązać problem śmieciowy bez surowego karania śmiecących?

http://www.czasgarwolina.pl

























Andrzej Dobrowolski