17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Andrzej Cendrowski o referendach - kilka uwag

           Bardzo dobrze, że istnieje takie medium jak “czasgarwolina”. Bardzo często zamieszczane w nim teksty budzą mój mniejszy lub większy sprzeciw. Ważne jednak, że na jego stronach porusza się tematy istotne dla Garwolina.

            Takimi ważnymi tematami są omawiane tam ; budowa basenu i sposób jej finansowania.

          Właśnie na  kwestii finansowania tej inwestycji,  oraz nie omawianej w “Czasie” lecz bardzo ważnej dla mieszkańców , perspektywie ewentualnego tzw. “referendum śmieciowego” chciałbym się skupić w swej wypowiedzi.

           Poczynając od śmieci stwierdzam, że jestem zaskoczony nagłym pojawieniem się tego tematu w projekcie referendalnym radnych. Gdyby takie  referendum przeprowadzono  kilka  lat wcześniej, przed wprowadzeniem programu segregacji śmieci, byłbym “za”. Teraz też jestem generalnie “za’, z pewnym jednak “ale”.

           Jeżeli podzielimy dostawców śmieci na dwie zasadnicze grupy; tych z domów jednorodzinnych i wielorodzinnych, to w przypadku tych  ostatnich  byłbym raczej “przeciw” lub pozostawiłbym decyzję o przejściu do nowego systemu samym mieszkańcom. Moja opinia wynika stąd, że zarówno spółdzielnie jak i wspólnoty mieszkaniowe poczyniły wiele wysiłków dla zaszczepienia mieszkańcom bloków nawyków segregacji śmieci, jak i poniosły znaczne nakłady finansowe na budowę wiat śmietnikowych, co istotnie ograniczyło problem podrzucania śmieci, a przede wszystkim wydatnie ograniczyło koszty ich wywozu (dla mieszkańców).

              Współpracując z wspólnotami mieszkaniowymi wiem, że przy jednakowych stawkach za 1 metr:3 wywiezionych śmieci, koszty wywozu (z powyższych powodów - jedni segregują je lepiej, inni gorzej) są inne dla każdej nieruchomości w przeliczeniu na mieszkańca. Wprowadzenie jednakowej opłaty na mieszkańca byłoby dla tej grupy demotywujące, spowodowałoby prawdopodobnie regres w segregacji.

              W przypadku mieszkańców domów jednorodzinnych, wprowadzenie jednolitej opłaty, byłoby dla wszystkich którzy uczciwie ponoszą koszty wywozu swoich śmieci, aktem sprawiedliwości dziejowej wobec tych, którzy tego nie robią paląc je, podrzucając do lasu lub przydrożnych rowów. Czy spowodowałoby to obniżkę opłat dla obecnie uczciwie płacących ? - trudno powiedzieć, choć w założeniu powszechność opłaty winna wpłynąć na obniżkę kosztów jednostkowych dla odbiorcy, a tym samym i producentów śmieci (mieszkańców Garwolina).

             Oczywiście, problem wywozu śmieci można rozpatrywać w wielu aspektach ; finansowym, ekologicznym, społecznym itp.. W swej wypowiedzi  koncentruję  się na finansach gdyż ten aspekt zagadnienia jest mi najlepiej znany.

             Podsumowując, decydując się na referendum śmieciowe w aspekcie finansowym, radni winni się zastanowić, jakie cele w wyniku jego powodzenia chcą osiągnąć.

            Czy w wyniku decyzji podjętych na jego podstawie;

1. Zmniejszeniu ulegną obciążenia dla mieszkańców z tytułu wywozu śmieci ?

2. Wszyscy mieszkańcy będą płacić jednakową opłatę ?

3. Mieszkańcy bloków będą mieli prawo wyboru między systemem starym a nowym ?

             Kto na nim zyska, a kto straci ?

            Przechodząc do referendum w sprawie basenu, kilka uwag na początek. Spacerując ulicami Garwolina, widać jak miasto wyładniało. Nowe estetyczne elewacje, nowe chodniki, ładne samochody na ulicach, brak widocznych oznak biedy. Po długim okresie zastoju (od końca lat osiemdziesiątych), widać coraz śmielsze oznaki rozwoju, głównie z inicjatywy inwestorów prywatnych. Jeżeli ten trend inwestycyjny ma się  rozwinąć poprzez budowę nowych licznych miejsc pracy (projektowana strefa inwestycji), mieszkań, to należy go wesprzeć przemyślanymi inwestycjami miejskimi.

Jest to  o tyle ważne, że te nowe miejsca pracy zajmą  dobrze wykształceni młodzi ludzie dla których możliwości relaksu, prowadzenia zdrowego trybu życia są  równie ważne co praca i dom. Stąd potrzeba ścieżek rowerowych, otwartych boisk i hal sportowych, szkół, przedszkoli i  wreszcie basenu. Są to elementy które biorą także pod uwagę duzi inwestorzy zagraniczni, lokujący swe ważne inwestycje.

             Wracając do tekstów Andrzeja Dobrowolskiego, zamieszczonych w “czasiegarwolina”, traktujących o tym, że “Planowane  jest referendum w sprawie basenu w Garwolinie” oraz “Garwolina  nie stać  na samodzielne budowanie basenu” , skupię się najpierw na sformułowanym tam problemie decyzyjnym.

             Pan Dobrowolski formułuje go mniej więcej tak:

            Albo budować basen wyłącznie ze środków własnych , poświęcając w tym czasie inne inwestycje miejskie, albo  budować basen korzystając z dobrodziejstwa ustawy o partnerstwie publiczno - prywatnym. Dla przypomnienia należy dodać, że wcześniej radni podjęli decyzję o wyrażeniu zgody na budowę basenu pod warunkiem, że zostanie ona sfinansowana w 85% ze środków europejskich. Jeżeli tak to ten fakt wyklucza (lub bardzo ogranicza) możliwość finansowania tej inwestycji w drodze partnerstwa, gdyż sposób finansowania przesądza o kształcie funkcjonalnym inwestycji (w tym wypadku prawdopodobnie z powodu braku dostatecznej ilości powierzchni komercyjnych, które można by zaoferować  inwestorowi prywatnemu). Podobny mechanizm zależności występuje między lokalizacją inwestycji, a kosztem jej prowadzenia.

             Dlatego uważam , że wybór jest zupełnie inny ; Albo budować teraz ze  środków  własnych, wykorzystując istniejący projekt i pozwolenie na budowę , próbując jego modyfikacji w trakcie budowy  i pozyskując w miarę możliwości inne źródła finansowania, albo projektu zaniechać mimo wcześniejszej zgody i stworzyć inny adekwatny do finansowania publiczno - prywatnego.

              Na koniec kilka słów do tabeli nadesłanej przez panią Skarbnik, na którą powołuje się i ją w sposób wadliwy, moim zdaniem interpretuje p. Andrzej Dobrowolski. W mojej opinii  (wnoszę to  na podstawie tytułów prezentowanych tabel), podane liczby odnoszą się wyłącznie do możliwości zaciągania zobowiązań (kredytów , pożyczek, emisji  obligacji) nie dotyczą zaś środków z dochodów własnych i subwencji które może przeznaczyć Miasto w corocznym budżecie na inwestycje.

                                                                                       Z poważaniem

                                                                                                                            Andrzej F. Cendrowski

                                                                 Komentarz 

            Nie uważam, że wykluczenie wspólnot mieszkaniowych z "projektu opłaty śmieciowej" jest uczciwe, chociażby z tego powodu, że mieszkańcy tych wspólnot brali udział w głosowaniu jak pozostali mieszkańcy, a być może to od ich głosów zależny był wynik referendum, a teraz chcą by opłaty nie płacić.

            Uważam, że jest to niesprawiedliwe, a nawet zastanawiam się, czy w przypadku rozstrzygania takiej sprawy w drodze referendum - czy tego typu podziały mieszkańców są zgodne z prawem??

            W przypadku odmiennego potraktowania wspólnot mieszkaniowych mieszkańcy domów jednorodzinnnych poczują się oszukani, gdyż nie dla każdego wspólna i systematycznie płacona stawka będzie korzystniejsza od obecnej, zaczną wnosić protesty. Warto przeanalizować ten problem.

                                                                                                   N. Kosiorek

 

.