14 listopada 2018r. Imieniny: Rogera, Serafina, Agaty
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Przed absolutorium dla burmistrza za rok 2009 - M.R.

http://www.czasgarwolina.pl
           Na środę 28 kwietnia została zwołana sesja Rady Miasta Garwolina podczas której odbędzie się głosowanie nad wnioskiem komisji rewizyjnej rady miasta w sprawie udzielenia absolutorium burmistrzowi Garwolina Tadeuszowi Mikulskiemu z tytułu wykonania budżetu miasta za 2009 rok. Wniosek o udzielenie absolutorium komisja rewizyjna podjęła podczas posiedzenia w dniu 13 kwietnia trzema głosami „za” radnych spoza SdG, przy jednym „przeciw” i dwóch „wstrzymujących się” radnych SdG. Przed jego podjęciem komisja dokonała analizy rocznego sprawozdania z wykonania budżetu miasta za rok 2009.

 

            Ze sprawozdania wynika, że wykonanie budżetu miasta za poprzedni rok wygląda następująco: dochody miasta wyniosły ogółem 37 163 709 zł  w  stosunku do zaplanowanych  42 426 712 zł, a więc tylko 87,6% planu. Powodem tego zmniejszenia była przede wszystkim sytuacja kryzysowa i będące jej następstwem mniejsze wpływy z tytułu udziału miasta w podatkach stanowiących dochody budżetu państwa, tj. udziału w podatkach dochodowym od osób fizycznych i prawnych. Krótko mówiąc niewykonane zostały dochody na których wysokość miasto nie ma wpływu, gdyż są one ustalane odgórnie przed rozpoczęciem roku budżetowego przez Ministerstwo Finansów.

 

           Wydatki miasta zostały wykonane w kwocie 42 865 345 zł w stosunku do zaplanowanych 43 776 672 zł, tj. w wysokości 97,9% planu. W ciągu roku budżetowego, kiedy okazało się, że wpływy do budżetu będą mniejsze niż zaplanowano wydatki ulegały znacznym ograniczeniom. Ostatecznie zaplanowany na rok 2009 deficyt budżetowy udało się zmniejszyć o nieco ponad 1 mln zł.  Wg planu miał on wynieść na koniec roku 1 349  960 zł. Faktycznie zaś wyniósł  5 701 636 zł (różnica pomiędzy faktycznie wykonanymi dochodami 37 163 709 zł, a faktycznie wykonanymi wydatkami 42 865 345 zł).

 

           Na sfinansowanie zaplanowanego deficytu miał być zaciągnięty kredyt. Pomimo niskiego zadłużenia miasta na koniec roku, wynoszącego 6 376 053 zł Pan Burmistrz  postanowił nie zaciągać kredytu na jego sfinansowanie. A więc pomimo zaistnienia deficytu budżetowego, i to wyższego niż planowano nie zrealizował § 3 uchwały budżetowej mówiącego, że deficyt budżetu gminy zostanie pokryty przychodami pochodzącymi z kredytów zaciąganych na rynku krajowym. W tej sytuacji, z pozoru korzystnej dla finansów miasta powstał jednak problem: z czego ten wysoki deficyt budżetowy ma zostać sfinansowany?

 

           Na początek roku budżetowego 2009 Garwolin posiadał nie rozdysponowaną nadwyżkę z roku 2008 w wysokości około 2 mln 80 tys. zł. Została ona jakby automatycznie w ciągu roku pochłonięta przez narastający deficyt. Pan Burmistrz za pośrednictwem skarbnika miasta poinformował o tym radę podczas prac nad budżetem na rok 2010. W tym czasie nie było jeszcze dokładnie wiadomo jak wysoki będzie deficyt za rok ubiegły. W drugiej połowie stycznia br okazało się, że może to być nawet 6 mln zł. Częściowo został on sfinansowany przy pomocy wspomnianej wyżej nadwyżki budżetowej za rok 2008. Na pytania radnych: z czego Pan Burmistrz sfinansował lub zamierza sfinansować pozostałą część deficytu konkretnej odpowiedzi nie było, ponieważ w tym czasie nie było jeszcze sprawozdania z wykonania budżetu, a informacje o wielkości deficytu nie były oficjalnie potwierdzone. Zdziwienie radnych budził tylko przygotowany przez Pana Burmistrza bardzo oszczędny (nie zaplanowano w nim po raz pierwszy od wielu lat deficytu budżetowego) projekt budżetu miasta na rok 2010.

 

           W sprawozdaniu finansowym zostało zapisane, że deficyt za rok 2009 został sfinansowany z nadwyżki budżetowej z lat ubiegłych w kwocie 2 080 226 zł. Pozostałą część deficytu sfinansowano z innych środków. Z jakich? Tego nie napisano. Podczas analizy sprawozdania okazało się, że na pokrycie znacznej części ubiegłorocznego deficytu budżetowego wykorzystano środki, które miasto otrzymało na koniec poprzedniego roku z budżetu państwa w ramach zaliczki na wydatki oświatowe roku 2010.  A więc niektóre wydatki z roku 2009 zostały pokryte dochodami z roku 2010, które są zapisane w tegorocznym budżecie na pokrycie tegorocznych wydatków. Regionalna Izba Obrachunkowa uważa taki zabieg finansowy za dopuszczalny i nie naruszający dyscypliny finansów publicznych. Co jednak się stanie, gdy pod koniec tego roku okaże się, że miastu brakuje pieniędzy np. na wynagrodzenia dla nauczycieli bądź pracowników urzędu miasta?

 

           Piszę - brakuje, ponieważ pieniądze te zostały wydane na sfinansowanie zeszłorocznego deficytu. Oczywiście to czysto teoretyczne rozważanie, ponieważ w ciągu roku może się okazać, że kryzys powoli przemija i dochody miasta w związku z tym wzrosną. Tego jednak w tej chwili nie wiemy. Jeśli jednak staniemy przed groźbą braku pieniędzy w budżecie na koniec roku, to dla ratowania sytuacji pozostaną dwie drogi: wykonanie podobnego zabiegu jak na koniec roku poprzedniego lub zaciągnięcie obok zaplanowanego, dodatkowego, nie przewidzianego w tegorocznym budżecie kredytu.

 

           Formalnie budżet za rok ubiegły został wykonany, jednak sposób tego wykonania, jak również sposób wykonania niektórych inwestycji ze „ścieżką rowerową” na czele, budzi szereg wątpliwości. Jak ostatecznie zadecyduje rada miasta w sprawie absolutorium dla burmistrza? Przekonamy się już w najbliższą środę. Aby uchwalić absolutorium ośmiu z piętnastu radnych musi poprzeć projekt komisji rewizyjnej głosując „za”. Toteż każdy głos „wstrzymujący się” de facto działa na niekorzyść Pana Burmistrza.

Post scriptum. Burmistrz nie otrzymał absolutorium - 28 kwietnia radni SdG nie zagłosowali na "tak" przede wszystkim z powodu złej jakości wykonania "ścieżek rowerowych".

Michał Rękawek