14 listopada 2018r. Imieniny: Rogera, Serafina, Agaty
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
O szkole katolickiej w Garwolinie - przed Dniami Otwartymi

           24 kwietnia w sobotę, w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym w Garwolinie organizowane są dni otwarte szkoły, podczas których kandydaci i ich rodzice mogą zapoznać się z możliwościami tej placówki.

           Jako amator KLO i rodzic ucznia braterskiego dla KLO Gimnazjum Katolickiego chciałbym podzielić się kilkoma uwagami o „zespole” szkoły katolickiej.

           Szkoła realizuje program nauki szkół publicznych, i ma status szkoły publicznej prowadzonej przez organizację społeczną – Przymierze Rodzin.

            Szkoła oferuje ponadprogramowe zajęcia tanio. 300 zł miesięcznie w liceum, i 200 złotych w gimnazjum to opłaty dzięki którym z przekąsem mówi się na mieście, że to najtańsza szkoła w Garwolinie (po uwzględnieniu opłat za korepetycje w szkołach publicznych). Dopłata za ofertę ponadprogramową nie oznacza zwolnienia z konieczności uczenia się przez uczniów – piszę o tym, bo nie dla wszystkich to oczywiste.

             Szkoła pracuje rzetelnie. Lekcje odbywają się zgodnie z planem, podczas nieobecności nauczycieli na ich lekcjach organizowane są lekcje innych przedmiotów. Testy kontrolujące jakość nauki szkoły (tak zwane testy kompetencji uczniów) organizowane przez specjalistyczną firmę edukacyjną z Wałbrzycha w trakcie roku szkolnego wykazują, że „Katolik” mieści się w pierwszej 10%-owej grupie testowanych szkół w Polsce i na Mazowszu. Wyniki egzaminów potwierdzają to.

            Szkoła – w miarę swych możliwości – indywidualizuje tok nauczania, daje możliwości rozszerzania wiedzy na kółkach zainteresowań, pomaga uczniom z problemami.

            Mimo to niektórzy jej uczniowie korzystają z edukacji poza szkołą, jeśli mają specjalne potrzeby (np. tenis, programowanie w C++, niekiedy – przedmioty szkolne), ale jeśli to czynią, to nie u swych szkolnych nauczycieli.

            Oczywiście w szkole zdarzają się konflikty jak wszędzie tam, gdzie zgrupowani są ludzie o różnorakich dążeniach. Dyrekcja rozwiązuje je licząc się – na ile to możliwe - ze zdaniem rodziców, uczniów i nauczycieli. Niektóre postulaty trudno zrealizować, bo nie ma dostatecznie szerokiej grupy uczniów zainteresowanych pewnymi cennymi pomysłami – np. nauką niektórych języków, nauką przedmiotów szkolnych w języku obcym - a nie dlatego, że nie ma nauczycieli zdolnych poprowadzić takie lekcje.

           Katolickość szkoły nie owocuje przesadą religijną, choć jest na tyle realna, że ucznia stawia przed poznaniem religii poprzez uczestnictwo w jej praktykach, tak jak poznaje się kulturę.

            Istnienie KLO i GK w Garwolinie jest dobre. 
 http://www.czasgarwolina.pl         

Apeluję do dobrych uczniów, którzy dostaną się i do „Katolika”, i do innej garwolińskiej szkoły, by wybierali tę pierwszą, a nie szli za swą grupą koleżeńską do – być może – słabszej. Nie wierzcie w powiedzonko: - „Jak ktoś chce się uczyć, to w każdej szkole się nauczy”.

           Wasze przyjaźnie podtrzymujcie poza szkołą.















Andrzej Dobrowolski