4 sierpnia 2020r. Imieniny: Dominika, Protazego, Jana
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Testament

 Dla starszych z nas dobrym ćwiczeniem wielkopostnym czasu epidemii koronawirusa może być napisanie testamentu. Ot, takie spojrzenie w twarz możliwości śmierci i spokojne zmierzenie się z nią. Memento mori.

 Ćwiczenie to uświadamia nam wartość i kłopot jakie niesie ze sobą majątek materialny, co zmienia wartościowanie spraw życiowych i sprawia, że jako cenne ujawniają się kwestie prawdziwe a nie pozorne.

 Pisanie testamentu najlepiej przeprowadzić u notariusza, który poinformuje nas o różnych konsekwencjach zapisów. Warto zapłacić kilkaset złotych za dobre rozporządzenie swym dorobkiem. Myślę, że w dobie kwarantanny konsultację taką można przeprowadzić telefonicznie a zapłacić przelewem bankowym.

 Można jednak skorzystać i z wzorców testamentów zamieszczonych w Internecie, i zrobić to odręcznie w domu.

 Pozwolę sobie napisać, co jest najczęstszym błędem starszego pokolenia Garwoliniaków dysponujących swym majątkiem. Można streścić go w słowach: "Ja wam, kochane dzieci, przekazuję wszystko co mam, a wy, ponieważ jesteście dobre i mądre, zgodnie podzielcie się." Takie postanowienie gwarantuje piekielną awanturę między dziećmi i dwudziestoletni proces w sądzie, ponieważ nawet najlepsi ludzie są różnorodni i widzą rzeczy ze swego indywidualnego punktu widzenia.

 Żeby ustrzec dzieci przed sporem należy wziąć na siebie podział ciężko wypracowanego majątku, na siebie przyjmując odpowiedzialność za nierówność podziału. Piszę "nierówność" bo tam gdzie dziedziczone mają być nieruchomości, dążenie do równości podziału prowadzi do sprzedaży nieruchomości, a tę sprzedaje się obecnie z dużą stratą, tanio, co prowadzi do otrzymania przez każdego spadkobiercę części zaniżonej własności.

 Nie ma nic gorszego niż współwłasność, niż komuna. W komunie wygrywa ten, kto umie najgłośniej upominać się o swoje, oczerniać konkurentów do podziału dóbr, wyliczać swoje zasługi dla donatora spadku. Jeśli ma jedną nieruchomość która miałaby pozostać w użytkowaniu rodzinnym, to spłatę dla tych, którzy jej nie dostaną należy zredukować do symbolicznej wielkości, tak jak robili to niegdyś nasi arystokraci.

 Ponieważ testament łatwo mogą obalić w sądzie ci, którzy są z niego niezadowoleni, jeszcze raz polecam skorzystanie z usług notariusza, który wie, co czynić, by postanowienia testamentu obroniły się w sądzie.

 Testament to trudne zadanie. Napisanie go uświadamia nam niemożność traktowania go bez dystansu ale i respektu do własności, i konieczność respektu dla spadkodawcy ze strony wskazanych spadkobierców i osób, które pominięto. Wszystko to po to, by pozostała po nas choćby względna zgoda a "nasz kosmos" miał następnego gospodarza. Jeśli nie teraz, to za jakiś czas.

                                                                                                                Andrzej Dobrowolski

.