22 listopada 2018r. Imieniny: Cecylii, Marka, Maura
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Inaczej o krzyżu - pisze pani Marzena Gitler

          Przeczytałam tekst Andrzeja Dobrowolskiego, w którym podaje swoje argumenty na rzecz pozostawienia krzyża w klasach. Odwołuje się do idei, od starożytnych Greków przechodzi do marksistów, nawet posługuje się przykładem systemu operecyjnego komputerów. 

          Ja chciałabym najpierw postawić problem. Dlaczego krzyż w szkołach? Skąd się wziął tam krzyż? Na te pytania chyba łatwo odpowiedzieć. Ktoś, kto wyznawał lub wyznaje chrześcijaństwo tam go zawiesił. Kiedyś - aby się przy nim modlić, później na znak protestu, dziś - wisi nieraz "z przyzwyczajenia". Faktem jest, że wciąż większość Polaków uznaje siebie za wierzących, ale statystyki pokazują, że jest to "chrześcijaństwo wybiórcze". Za deklaracją nie idą przekonania ani życie. Może się więc zrodzić pytanie - Jak długo krzyż będzie w naszych szkołach? Bo pewne jest, że raczej wcześniej czy później zniknie. Wybraliśmy Europę. Europę, która definitywnie odwóciła się od swoich chrześcijańskich korzeni.

          Jest jeszcze jedna kwestia -  imigracja. Nasze społeczeństwo robi się nie tylko wielonarodowościowe ale i wieloreligijne i wielokulturowe. Może w mieście takim jak Garwolin tak bardzo tego nie widać, ale nawet w Mińsku Mazowieckim zdażały się protesty co do nauczania na jezyku polskim o Biblii czy obchodzenia w szkole Wigilii. Ktoś powie - jeśli cudzoziemiec chce mieszkać w Polsce powinien przyjąć nasz sposób widzenia, naszą kulturę. Ale przecież właśnie dzięki tej swoistej izolacji i odrębności udało się zachować polskość tylu naszym rodakom na Wschodzie i Zachodzie. Nie wymagajmy więc od innych więcej, niż od samych siebie, tym bardziej, że dla wielu powody przybycie do naszego kraju to często ucieczka przed wojną, głodem, prześladowaniami, nędzą. Potrzeba nam uczyć się takiej tolerencji, jaką słynęła Polska przed zaborami, Polska Jagiellonów, w której było miejsce dla "heretyków" choć była krajem katolickim.

          Czasem zastanawiam się nad Europą przyszłości. Wiem, że będziemy świadkami dużych zmian wywołanych upadkiem naszej cywilizacji, która umiera. Umiera, bo społeczeństwo sie starzeje, bo odchodzimy od korzeni, bo coraz więcej wokół "obcych", którzy silni swoją wiarą za kilka - kilkanaście lat zaczną domagać się swoich praw, zaczną dochodzić do stanowisk i władzy. Jak długo krzyż zostanie w naszej szkole? Kiedy i komu zacznie przeszkadzać? Jak długo uda się go obronić? - to zależy od nas dziś, bo w przyszłości możemy i w Europie i w Polsce mieć coraz mniej do powiedzenia.

Autorka jest redaktorką mińskiego Nowego Dzwonu, i prezentuje na naszej stronie własne poglądy.
 

 

Marzena Gitler