9 grudnia 2019r. Imieniny: Leokadii, Wiesławy, Nataszy
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
O argumentowaniu

 Najczęstszy błąd katolickiej argumentacji broniącej wartości cywilizacji w przestrzeni publicznej polega na odwoływaniu się do teologii, a nie filozofii (metafizyki, logiki, epistemologii).

 Prawdy nauki Kościoła dzielą się za uniwersalne i konfesyjne. Trudno oczekiwać żeby te drugie, konfesyjne akceptowali ludzie niewierzący, i zgadzali się na duchową praktykę postów, zbliżających wiernych do Boga.

 Natomiast zakaz zabijania obecny w Biblii jest uniwersalny i powinien obowiązywać w przestrzeni wspólnej z innowiercami, przestrzeni na którą jesteśmy skazani jako ludzie. (Przestrzeń publiczna nie może być neutralna, ale musi być  j a k a ś (np. rzymska, czyli łacińska), tak jak język musi mieć powszechnie akceptowane znaczenia słów, bo inaczej rozmowa jest bełkotem, i tak jak oprogramowanie komputera musi być jakieś konkretne, a nie jakoweś  o g ó l n e. To ważne, bo obowiązująca dziś oświeceniowa, wydumana, konstruktywistyczna recepta na urządzenie świata twierdzi, że przestrzeń publiczna, w tym prawo, mogą być neutralne, i w imię tego, tępione są konkretne systemy kulturowe. Taka neutralność to nihilizm.)

 Nie można bać się odezwać w takich sprawach jak zakaz zabijania, ale trzeba argumentować z respektem dla niewiary sąsiadów. Wtedy mamy prawo oczekiwać liczenia się z naszymi argumentami, a nie obowiązek znoszenia robionych przez adwersarzy głupich min.

 Niektórzy ateiści i innowiercy - co zrozumiałe - przyjmują jako niedorzeczne powoływanie się na naukę Kościoła w sprawie aborcji, eutanazji, zniewolenia pornograficznego, itd. nieświadomie lub złośliwie traktując cała naukę Kościoła jako wskazania konfesyjne, a postulaty katolików - jako żałosne natręctwa fanatyków.

 Boski niepokój do ich serc może wnieść argumentacja filozoficzna, społeczna, a nawet przyrodnicza, zgodna z teologią.

 Wiele wartości ludzkich wynika ze stałych fizycznych stworzonego świata, i nie można ich modyfikować.

 Zarodek ludzki nie jest częścią ciała matki, bo ma inny kod. Nie jest istotą spoza gatunku ludzkiego (kod ludzki niepowtarzalnej istoty), żyje (ma 5 cech istot żywych) - więc nie jest rzeczą. Ponieważ wszelkie wątpliwości tłumaczy się zawsze na korzyść oskarżonego, to i wątpliwość niebycia człowiekiem przez zarodek tłumaczyć należy na jego korzyść.

 Nie ma bardziej rozpoznawalnego epistemologicznie punktu rozpoczęcia bytu konkretnego człowieka niż zaplemnienie komórki jajowej.

 Nie wolno dobijać ludzi, bo powszechne przeświadczenie o nienaruszalności życia ludzkiego chroni tych, których ludzie skłonni są zabić z powodu własnej ułomności (zmęczenie, rozpacz, albo wygoda). Towarzystwa ubezpieczeniowe sponsorują ideologię dobijania ludzi. Ludzi można zmanipulować i nakłonić do zgody na dobicie, trzeba w ogóle zakazać dobijania, bo się rozpleni.

 Kara śmierci za morderstwo nie jest według swoich zwolenników "najlepszym zabezpieczeniem społeczeństwa przed kolejnym mordem mordercy", ale sprawiedliwą karą za morderstwo niepowtarzalnej osoby. Społeczeństwo nie jest stroną w sprawie między mordercą a ofiarą!

 Ponieważ wstyd, jak powściągliwość przed używkami, kieruje człowieka ku wyższym sferom człowieczeństwa, sfera publiczna winna być pozbawiona bezwstydu, hetero- czy homoseksualnego. Ludziom należy pozwolić wybrać życie zdystansowane od sygnałów erotycznych.

 Ponieważ wychowanie dzieci jest trudem, owoce tego trudu powinny należeć do rodziców. Emerytura (rzymskie alimenta) powinny być płatne od dzieci do ich rodziców.

 To prawdy kultury stworzyły nas, a nie my prawdy kultury. Dlatego nie możemy ich anulować, bo sami dekonstruujemy tak fundamenty człowieczeństwa. Prawdy kultury przeszły wielo-tysiącletnie próby i wypromowały ludy które je odkryły i szanowały. Rewolucje je uchylające doprowadziły do wielkich cierpień ludzkich (komunizm w XX wieku to 100 milionów ofiar, inkwizycja przez 400 lat - 5 tysięcy).

 I tak dalej. Bez zrażania się własną gadaniną należy to wciąż powtarzać, bo rosną nowe roczniki dla których to nie są oczywistości.

                                                                                                      Andrzej Dobrowolski

.