23 maja 2019r. Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Rejonowe spotkanie rad parafialnych

 W garwolińskim domu kultury zebrali się duszpasterze i radni rad parafialnych kilku dekanatów naszego rejonu. Na spotkaniu pod przewodnictwem kanclerza diecezji ks. Jana Babika prelekcje na temat instytucji parafii wygłosili księża Adam Kulik i Jerzy Duda.

 Spotkanie było ciekawe, bo w czytelny i dobitny sposób wyjaśniło podstawowe różnice rozumienia pojęć chrześcijańskich, tego niezmiennego i tego "reformatorskiego", które chce się wprowadzić w Kościele.

 Ks. Adam Kulik snuł rozważania wokół problemu "czy parafia jest (ludzką) wspólnotą, firmą czy (bożą) instytucją". Od soboru trydenckiego akcentowano hierarchiczną zależność chrześcijan i parafian od Chrystusa do zwykłego wiernego (przykład - parafianin powinien był spowiadać się raz w roku proboszczowi swej parafii!). Na soborze watykańskim drugim zmieniono optykę widzenia parafii - miała się stać wspólnotą (komuną) szukającą "Boga w ludziach i historii".

 (Wyjaśnić warto, że w połowie dwudziestego wieku wielu chrześcijan utraciło wiarę w prawdziwego, transcendentnego Boga "który jest w Niebie", to znaczy jest poza światem, który sam stworzył; ale zamiast wystąpić z Kościoła zaczęło go modernizować wedle siebie samych na wspólnotę, która "szuka Boga w ludziach i historii", czyli w myśl filozofii ateistów Feuerbacha i Marksa. Oczywiście taki "Kościół" to towarzystwo postchrześcijańskie.)

 Ksiądz Kulik zaakcentował, że ważną osią życia parafii jest zbliżenie wiernych do Boga przez piękno liturgii. To wskazanie empirycznie sprawdzonej drogi do Boga, nie poprzez butny, nieświadomy swych ograniczeń racjonalizm albo nakierowany na bliźniego, a nie Boga humanitaryzm; ale przez moc modlitwy i piękno świątyni i obrzędu jakie stawia człowieka i Boga twarzą w twarz.

 Ksiądz Kanclerz podsumował tę część stwierdzeniem, że parafia jest miejscem, gdzie wierni  p r o w a d z e n i  s ą  do zbawienia. (A nie miejscem, gdzie adorują siebie samych jako wspólnotę, jako komunę wierzących.)

 Ksiądz Jerzy Duda opowiedział o powodach, przez które rady parafialne są tylko doradczymi pomocnikami proboszczów, a nie autonomicznymi ich gospodarzami.

 W i ę k s z o ś ć  katolików cierpi na syndrom zaburzonej tożsamości chrześcijańskiej - świadomie lub nieświadomie - pozwala biernie lub chce czynnie podporządkować chrześcijaństwo innym normom ideowym niż ono samo.  W i ę k s z o ś ć  to także chrześcijanie "bierni, mierni, ale wierni". W takim razie powierzenie takiej większości dużej, nawet niepełnej władzy, doprowadziłoby do rozmontowania dziedzictwa chrześcijaństwa od wewnątrz.

 Kościół nie jest demokratyczny, bo nie jest organizmem politycznym, ale instytucją niosącą niezmienne przesłanie Chrystusa. Toteż rady parafialne mogą tylko doradzać proboszczowi, i w tym znaczeniu wnosić opinię demokratyczną do pomniejszych kwestii życia parafii.

 Takie postawienie sprawy skłoniło jednego z uczestników spotkania do głośnego, pełnego zdumienia zapytania o demokrację w Kościele, ale odpowiedź podtrzymała tezę o niemożności demokracji w sprawach metafizyki, teologii i etyki katolickiej.

 Inni świeccy rozmawiając z księżmi prowadzącymi pytali o kwestie ofiar składanych przy okazji ustalania terminów udzielania sakramentów, obyczajności świeckich pracowników parafii, możności krytyki papieskiej zachęty do przyjmowania uchodźców z państw islamskich.

                                                                                                           Andrzej Dobrowolski

.