20 listopada 2018r. Imieniny: Anatola, Rafała, Edmunda
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Burmistrz szokuje projektem budżetu 2010

Burmistrz Tadeusz Mikulski przedłożył radnym projekt budżetu Garwolina na 2010 rok. Projekt ten zwany jest potocznie prowizorium budżetowym. Jest podstawą do opracowania i uchwalenia budżetu przez Radę Miasta.

80% wydatków Miasta wynika z jego powinności prawnych. Dlatego nikt z radnych nie będzie dyskutował nad obligatoryjnymi wydatkami na szkoły, przedszkola, spłaty zaciągniętych kredytów, wywiązanie się z uchwał intencyjnych, itp.

Rada Miasta zazwyczaj poddaje projekt analizie i przekształceniom, przez co można go poprawić - powiedzmy - o 5%. W poprzednich latach, dzięki wiedzy i zaangażowaniu Krzysztofa Wielgosza, skrupulatności Michała Rękawka i podpowiedziom drogowym Marka Jonczaka oraz podpowiedziom innych radnych rada zdołała pożytecznie poprawić projekt burmistrza.

Tegoroczna propozycja burmistrza Tadeusza Mikulskiego jest zła. Nakłady na inwestycje, w poprzednich latach sięgające po 9 milionów złotych, teraz zostały zredukowane do 2,4 miliona zł! Tak jakby w roku przedwyborczym burmistrz chciał udowodnić Miastu, że Rada Miasta doprowadziła do zastoju inwestycyjnego.

Za to burmistrz proponuje wysokie kilkunastoprocentowe podwyżki płac dla niektórych pracowników miejskich - nauczycieli i urzędników magistratu! Chociaż rząd zapowiedział, że z własnej puli podwyższy nauczycielom pensje o 7% od września! Jest dla mnie oczywiste, że intencją tej propozycji jest wbicie klina niezgody między nauczycieli i radę. Klina, który rozdzieli bardzo dobrze współpracujące w tej kadencji gremia: radnych, związkowców, i nauczycieli, i którą uosabiają zgodnie współpracujący: Halina Poszytek z ZNP i Sławomir Michalik z SdG. Jeśli intencja burmistrza jest czysta, to dlaczego w tym roku odmówił wyasygnowania 60 tys. zł na podwyżki dla technicznych pracowników szkół? A nie pożałował pieniędzy, by w straży miejskiej zatrudnić swego kolegę pana Tadeusza Poczka?

Zanim poinformujemy o pracach nad budżetem, zanim oddzielnie opiszemy kwestię deficytu budżetowego, przedstawiamy propozycje burmistrza dotyczące inicjowania i kontynuowana inwestycji.

http://www.czasgarwolina.plZapis na rok 2010 jest poważnym planem, a zapis na następne lata - niezobowiązującą intencją działania.














http://www.czasgarwolina.plJak widać z zapisów burmistrz przeznaczył na najbliższe lata 3 700 tys. zł na budowę basenu. Liczy na pozyskanie wysokich dotacji na budowę basenu? Ale nie wpisał tych dotacji do projektu budżetu! 

Czyżby nie wierzył w możliwość ich pozyskania, a hasło budowy basenu głosił tylko dla pozyskania głosów?









http://www.czasgarwolina.plZapis na 2010 (aż tyle?)zakłada skup brakujących działek pod zbiornik, a następne lata to wkład miasta na budowę, na którą mamy dostać dotację.














http://www.czasgarwolina.plCzy ruszy budowa sali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 5? Zapisy mówią, że praktycznie nie! Co najwyżej będziemy mieli projekt.














http://www.czasgarwolina.plNiestety te zapisy na 2010 rok wystarczą tylko na projekt.















http://www.czasgarwolina.plZapisy na ulicę Beethovena i modernizację wału to tylko intencje na przyszłość. Rada chciałaby budowy ulicy w roku 2010, skoro nie doszło do niej w 2009, tak jak było to zaplanowane.













http://www.czasgarwolina.plBudowa ronda na ulicy Sienkiewicza.






Burmistrz znowu nie widzi możliwości budowy ulicy Rataja w roku 2010. Rada zrobi co możliwe, żeby powstała. Jest wszak częścią połączenia Zawad z Koszarami.







http://www.czasgarwolina.plInwestycje w obiekty sportowe można opatrzyć komentarzem takim jak wcześniej. Park pod nowym kościołem - także.














http://www.czasgarwolina.plŁącznie wydatki na najbliższe lata projektowane przez burmistrza to prawie 22 mln złotych, i to przy założeniu, że pozyskamy wiele dotacji.














Burmistrz postawił radę w bardzo trudnej sytuacji. I o to zapewne chodziło. Ale my odsłonimy prawdę o tej prostej jak cep socjotechnice.

Dopisek z 14 grudnia 2009:

Czytelnikom z Zawad, którym naopowiadano, że burmistrz chciałby budować w lewobrzeżnym Garwolinie drogi, tylko "źli radi z SdG" nie pozwalają mu na to, zwracam uwagę, że we własnym projekcie budżetu burmistrz w ogóle nie przewidział budowy małych dróg w Zawadach, czy drogi łączącej Zawady z Koszarami.
 
A że dotacji na basen z RPO Garwolin nie dostał, to nie wina SdG, bo dotacje przyznawał RPO, a starał się o nią burmistrz, argumentując to rozwojem (uwaga!) turystyki w Garwolinie. Czyżby Garwolin, jak Kazimierz Dolny czy Puławy miał predyspozycje turystyczne?

Czy radni ze Wspólnoty Powiatowej - partii burmistrza - zgłoszą sposób na budowę basenu całkowicie z pieniędzy miejskich? Są przecież współodpowiedzialni wraz z burmistrzem za decyzje, burmistrz nie może udawać, że ci radni nie mogą wprowadzać wniosków zgodnych z jego planami.

Andrzej Dobrowolski