17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
O programie Urszuli Zadrożnej

 Pani Urszula Zadrożna, kandydatka na burmistrza Garwolina, przegrała swe współzawodnictwo z wynikiem 15% poparcia. Warto jednak teraz, już po walce wspomnieć o jej programie wyborczym, bo zasygnalizowano w nim dwie ważne, zaniedbane kwestie: konieczność współpracy z gminą wiejską Garwolin i wsparcie dla zbiorowej komunikacji miejskiej. Moim zdaniem konkretne plany nakreślone jako sposoby rozwiązania umiejętnie zidentyfikowanych problemów nie są jednak całkiem trafne, i wymagają przemiany na poziomie realizacji.

 Pani Zadrożna słusznie zauważa, że Garwolin potrzebuje komunikacji miejskiej dla polepszenia jakości życia mieszkańców. Moim zdaniem dobrym zalążkiem takiej komunikacji są prywatne linie busowe i autobusowe, które działając bezproblemowo dla Miasta (brak żebraniny o dotacje publiczne, brak strajków załóg busów), stwarzają nam możliwości przejazdów bez używania własnego auta, np. na linii Tesco - Szpital. Należy stworzyć system bazy i sieci przystanków by pomóc im w pożytecznej pracy, również w osi stacja kolejowa Garwolin 2 - Centrum.

 Dobrą uwagą o sieci drogowej w Mieście jest zwrócenie uwagi na brak w Mieście alternatywnych wobec mostu głównego dobrych przejazdów i przepraw przez Wilgę. Tam gdzie pani Zadrożna wspomina o możliwości budowy wschodniej obwodnicy Garwolina, przypomnę, że w przeszłości w podobnej sprawie sygnalizowano powinność podjęcia prac nad połączeniem Zawad z Leszczynami i Lucina z Czyżkówkiem; a tam gdzie pisze o budowie mostu przed zbiornikiem retencyjnym dodam, że musiałby on połączyć Unin z Niecieplinem. Właśnie! Rozwiązanie wielu problemów Miasta leży poza możliwościami samego Miasta i jest możliwe do osiągnięcia przy dobrej współpracy z otaczającą nas gminą wiejską Garwolin i Powiatem Garwolińskim. Do tego zaś potrzeba odejścia od starogarwolińskiego poczucia wyższości nad naszymi sympatycznymi i gospodarnymi sąsiadami ze wsi i od zamknięcia się w teorii o samowystarczalności Miasta.

 Nieudaną - jak sądzę - myślą, jest pomysł wprowadzenia bocznicy kolejowej linii Warszawa - Lublin na teren Miasta, ale to nie znaczy, że na najogólniejszym poziomie, problem polepszenia dostępu mieszkańców do kolei jest nietrafiony. Wydaje mi się, że trzeba poprawić połączenie z istniejącą stacją Garwolin 2, stworzyć chodniki i ścieżki rowerowe prowadzące z Miasta na stację, i zadbać wraz z PKP, Powiatem i Gminą Wiejską o założenie wygodnego parkingu na 500 aut pod stacją. To sposób na umożliwienie mieszkańcom codziennych dojazdów do stolicy i sięgnięcia po zarobki 5000,- złotych miesięcznie.

 Urszula Zadrożna zidentyfikowała również sens założenia w Garwolinie centrum przesiadkowego, ale jak sądzę to temat dla władz powiatowych, które są właścicielem PKS, i terenów pod obwodnicą.

 Warto, by o problemach poważnych i trudnych pamiętać i nie uciekać od nich zagadując sprawy miejskie kolejnymi inwestycjami dla rekreacji i wypoczynku. Tych jest aż nadto, a kolejne - jeśli amatorzy sportu sobie ich życzą - powinny być finansowane z ich składek.

 A swoją drogą to skandal, że państwo polskie nie zakazuje w miastach o niezaspokojonych podstawowych potrzebach finansowania z pieniędzy podatników inwestycji sportowych i rekreacyjnych. Trudno dziwić się lokalnym politykom, że ulegają sportowemu populizmowi "człowieka masowego", którego jedynym problemem jest "w co się bawić", bo bez tego nie wygrywaliby wyborów. Trzeba im pomóc i wprowadzić zakaz niektórych form działań publicznych, obezwładniających samodzielność ludzką.

                                                                                                          Andrzej Dobrowolski

.