25 września 2018r. Imieniny: Aurelii, Kleofasa, Władysława
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Słuchajcie >>zasoby ludzkie!<<

 Przedstawicielka kandydata komitetu wyborczego Ruchu Kukiz'15 na prezydenta Warszawy, w piątek rekomendowała swego pryncypała w Polskim Radio - cytuję z pamięci - tak: "Ma doświadczenie w zarządzaniu zasobami ludzkimi i wie jak to robić".

 Po stu latach demokratycznej edukacji i propagandy takie stwierdzenie nie drażni nas, choć powinno, bo jest naprawdę bluźniercze - przeczy absolutnej ważności każdego indywidualnego człowieka. My, ludzie, jesteśmy dla polityków "nowego, oświeceniowego" świata - stadem dwunogiego bydła, zasobami ludzkimi, którym rządzić trzeba przemysłowo.

 Ciekawe, że jedynym kościołem, który kształcąc wrażliwość swoich owieczek na zło otwarcie sprzeciwia się socjotechnicznemu traktowania rządzonych ludów jest grecki Kościół prawosławny. Kościół ten za znamię apokaliptycznej Bestii uznał oznaczanie osób numerami urzędowymi na polecenie Unii Europejskiej. Bracia prawosławni czują, że oznaczanie ludzi numerami cuchnie siarką, bo zamąca świadomość indywidualnej niepowtarzalności, nietykalności osobistej, świętości własnej duszy, świętym patronie i rodzie. (Może to cerkwie dadzą nam schronienie jeśli doszczętnie sprofanowany i zniszczony zostanie Kościół Rzymski? Gomez Davila uspokaja: los Kościoła może niepokoić tylko jego niewierzącego sympatyka.  Aliści Rosji można pozazdrościć, że jej władca nie pozwala profanować Wiary.)

 Oglądałem nie raz dokumentalne filmy o oswobodzeniu niemieckich obozów koncentracyjnych przez Amerykanów. Uderzyło mnie, że Jankesi mijając trupy masowo pomordowanych ludzi, nie przyklękają, nie modlą się, nie czynią obrzędowych gestów żadnej religii dla wyrażenia troski o zmarłych, ani gestów współczucia wzruszonych ateistów.

 Idea podstawowa nazistów i komunistów nie została po wojnie nazwana i zidentyfikowana przez ich pogromców, bo jest także ideą zwycięzców. Konflikty XX wieku to spory w jednej rodzinie.

 Oni wszyscy oznaczali/oznaczają ludzi numerami. Komuniści nadrukami na drelichach w łagrach, naziści wypalanymi numerami na przedramieniu w obozach, demo-liberałowie oznaczają nas peselami, nipami, numerami social security. Jak kolczykowane zwierzęta hodowlane.

                                                                                                              Andrzej Dobrowolski

PS. A propos upadku Kościoła Irlandii. Obserwatorom rzeczy dziwnych i ulotnych zwracam uwagę, że zgorszenie pedofilii księży ma archetyp w uczynku powieściowego bohatera Biesów Dostojewskiego - Mikołaja Stawrogina, jako najpodlejsza zbrodnia. Bies, który wpuścił ten grzech do Kościoła był oczytany w literaturze chrześcijańskiej.

.