25 września 2018r. Imieniny: Aurelii, Kleofasa, Władysława
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Świadomość kształtuje byt

 Warto zastanawiać się nad naszymi i cudzymi ideami, bo one sprawiają, że jesteśmy kim jesteśmy i świat jawi się nam różnorako zależnie od przyjętych przez nas idei.

 Współczesnym światem rządzi lewica. Jednym z jej dogmatów jest marksistowski dogmat "byt kształtuje świadomość". Oznaczać on ma, myśl ludzka jest wtórna wobec sytuacji człowieka, że okoliczności społeczne danej epoki, sposoby produkcji dóbr wiodą do przyjęcia specyficznych dla tych okoliczności wierzeń religijnych i wyobrażeń politycznych o świecie. "Kiedy zmienia się dominujący sposób produkcji, np. z rolnego na przemysłowy, zmieniają się wierzenia, ot, z religijnych na ateistyczne, a wyobrażenia polityczne z monarchicznych na demokratyczne" - mówi lewica, przedstawiając taką kolejność przyczynowo-skutkową rzeczywistości ludzkiej.

 Ciekawe, prawicowe odwrócenie tej tezy znalazłem w książce Adama Wielomskiego "W poszukiwaniu Katechona". Oto ono:

 Carl Schmitt był w pełni świadomy różnicy pomiędzy młodoheglowskim [lewicowym] i tradycjonalistycznym sposobem myślenia o źródle i przyczynach Rewolucji Francuskiej. W jego teologii politycznej czytamy:

 "Myśliciele kontrrewolucyjni tłumaczyli przyczynę politycznych zmian  z m i a n ą  ś w i a t o p o g l ą d ó w  i łączyli Rewolucję Francuską z filozofią Oświecenia. Dlatego pogląd radykalnych rewolucjonistów, którzy z kolei uważali zmiany w sposobie myślenia za prosty wynik zmian społecznych i politycznych stosunków, należy uznać za antytezę poglądów kontrrewolucjonistów."

 Następnie, opisawszy dosyć trafnie i szczegółowo marksistowską teorię bazy [produkcyjnej] i nadbudowy [mentalnościowej] jako wytłumaczenia zjawiska rewolucji politycznych, Schmitt naśmiewa się z tej symplifikacji, ślepo nakazującej w każdym poglądzie widzieć ideologiczną nadbudowę do ekonomicznej bazy. Dlatego pisze:

 "Skoro na przykład Engels uważał, że dogmat predestynacji u Kalwina jest odzwierciedleniem bezsensownej i nieobliczalnej konkurencji w świecie kapitalizmu, to dlaczego nie uznać współczesnej teorii relatywizmu za wyraz stosunków panujących na rynku walutowym, wskazując w ten sposób jej ekonomiczne podstawy?"

 Oczywiście. Śmieszność papierowego pieniądza jest wynikiem relatywizmu elit zarządzających jego emisją, a nie odwrotnie.

 Bezwzględność w interesach jest pochodną wiary kalwińskiej w predestynację, w której uczynki ludzkie nie znaczą ostatecznie nic ważnego, są bezsensowne.

 Świadomość kształtuje byt. Religia lub anty-religia.

                                                                                                      Andrzej Dobrowolski

 

Prawdziwa historia płynie pod powierzchnią zdarzeń. Zarówno nadstruktura, jak i podstruktura są wyrazami atmosfery duszy. Wszystko, co się wydarza, jest wynikiem przemian w samej substancji człowieka.

Mikołaj Gomez Davila

 

OECONOMIA DIVINA

 

Nie myślałem, że żyć będę w tak osobliwej chwili. 
Kiedy Bóg skalnych wyżyn i gromów, 
Bóg Zastępów, kyrios Sabaoth, 
Najdotkliwiej upokorzy ludzi, 
Pozwoliwszy im działać jak tylko zapragną, 
Im pozostawiając wnioski i nie mówiąc nic. 
Było to widowisko niepodobne, zaiste, 
Do wiekowego cyklu królewskich tragedii. 
Drogom na betonowych słupach, miastom ze szkła i żeliwa, 
Lotniskom rozleglejszym niż plemienne państwa 
Nagle zabrakło zasady i rozpadły się. 
Nie we śnie ani na jawie, bo sobie odjęte 
Trwały jak trwa to tylko, co trwać nie powinno. 
Z drzew, polnych kamieni, nawet cytryn na stole 
Uciekła materialność i widmo ich 
Okazywało się pustką, dymem na kliszy. 
Wydziedziczona z przedmiotów mrowiła się przestrzeń. 
Wszędzie było nigdzie i nigdzie, wszędzie. 
Litery ksiąg srebrniały, chwiały się i nikły. 
Ręka nie mogła nakreślić znaku palmy, znaku rzeki, ni znaku ibisa. 
Wrzawą wielu języków ogłoszono śmiertelność mowy. 
Zabroniona była skarga, bo skarżyła się samej sobie. 
Ludzie, dotknięci niezrozumiałą udręką, 
Zrzucali suknie na placach żeby sądu wzywała ich nagość. 
Ale na próżno tęsknili do grozy, litości i gniewu. 
Za mało uzasadnione 
Były praca i odpoczynek 
I twarz i włosy i biodra 
I jakiekolwiek istnienie. 

Czesław Miłosz, Berkeley, 1973

 

Jan Chrzciciel de Chardin, Paryż, przed 1775 r.

.http://www.czasgarwolina.pl

.