18 lipca 2018r. Imieniny: Erwina, Kamila, Wespazjana
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Jak władza zmienia ludzi

   Strona psychologia-społeczna.pl zamieściła popularno-naukowy tekst Agnieszki Kręblewskiej "Jak władza zmienia ludzi". Warto go przeczytać by zrozumieć, jak długotrwałe sprawowanie władzy zmienia człowieka, jaki jest mechanizm funkcjonowania rządzącego wśród rządzonych. Tekst ten w pewnym sensie tłumaczy rządzących a oskarża systemy polityczne pozbawiające rządzących realnej kontroli i przeciwwagi.

                                                                                                               Andrzej Dobrowolski

 

Jak władza zmienia ludzi

 

 Zgodne z powszechnie panującym poglądem, władza zmienia ludzi. Niestety, najczęściej zmienia na gorsze. „Władza deprawuje. Władza absolutna deprawuje absolutnie” – twierdził Lord Acton, XIX-wieczny filozof.

 Historia i aktualne życie polityczne pełne są historii o zdemoralizowanych politykach, urzędnikach i prezesach firm. Powstaje pytanie, czy to władza zmienia człowieka, czy raczej określony rodzaj ludzi (do pewnego stopnia zdeprawowanych) sięga po władzę? Zajęcie nadrzędnej pozycji w hierarchii społecznej tylko ujawnia ich prawdziwe oblicze.

 Eksperymenty przeprowadzone na gruncie psychologii, w trakcie których losowo przyznawano władzę, a następnie badano jej następstwa, skłaniają do pozostania przy stwierdzeniu, że to władza zmienia ludzi. Pozostaje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje?

 Przyjrzyjmy się zatem mechanizmom.

 Zgodnie z koncepcją metamorficznych efektów władzy, istotą posiadania władzy jest aktywizacja apetytywnego systemu dążenia (dążenie do). Przyjmowanie roli podrzędnej aktywizuje system hamowania.

 W przypadku uruchomienia się apetytywnego systemu dążenia aktywizują się zachowania związane z nagrodami, pozytywnymi możliwościami, wzrasta również wrażliwość na bodźce pozytywne. Dzieje się tak, ponieważ osoba obdarzona władzą ma większy dostęp do dóbr materialnych i społecznych, przy jednoczesnym braku kontroli ze strony innych ludzi, przez co jest mniej ograniczona koniecznością przestrzegania norm społecznych.

 Osoby poddane władzy co do zasady mają ograniczony dostęp do zasobów, a same są kontrolowane przez innych i przez normy społeczne. Dlatego u tych osób aktywizuje się system hamowania (unikania).

Zgubny optymizm i zawyżona samoocena

 W jednym z eksperymentów badani mieli za zadanie obsadzić trzy wakaty, wybierając spośród dziewięciu zaprezentowanych im życiorysów kandydatów. Każdy z badanych występował w roli nadrzędnej (szefa), równorzędnej (współpracownika) i podrzędnej (podwładnego). Im wyższa pozycję zajmował badany, tym lepiej oceniał własny wpływ na zadanie oraz własny wkład. Jednocześnie niżej oceniał wpływ i wkład partnerów. Nastrój badanych przed rozpoczęciem badania był bardzo podobny. Wcielanie się w rolę nadrzędną (szefa) wpływało na poprawę nastroju badanych i powodowało podwyższenie ich samooceny. Pełnienie roli podwładnych powodowało spadek nastroju i spadek samooceny.

 Pozycja nadrzędna połączona z aktywnym systemem apetytywnym sprawia, że człowiek zaczyna postrzegać świat z dość optymistycznej perspektywy, tj. dostrzega szanse i nagrody, a ignoruje zagrożenia. Doświadcza przypływu pozytywnych emocji, a tym samym poprawy nastroju.

 Subiektywne poczucie władzy koreluje z takimi stanami, jak skłonność do przeżywania rozbawienia, entuzjazmu, satysfakcji i miłości.

 Ludzie posiadający władzę charakteryzują się również większym stopniem zadowolenia (w szczególności z siebie) i wyższym poziomem optymizmu. Wysoka samoocena zwiększa poczucie szczęścia, a dobry nastrój powoduje, że dostrzegamy więcej pozytywnych zdarzeń wokół siebie. Trudno się dziwić, że władza jest jak narkotyk.

 Badani pokazują, że sama aktywizacja pojęcia władzy nasila optymizm i skłonność do ryzykownych działań. Osoby posiadające władzę postrzegają świat jako bezpieczniejszy niż osoby o niższym poczuciu władzy. W badaniach Andersona i Galinsky’ego osoby posiadające władzę i osoby w roli podrzędnej miały za zadanie oszacować liczbę zgonów spowodowanych różnymi czynnikami (katastrofy, choroby, klęski żywiołowe). Im wyższy poziom władzy, tym większe niedoszacowanie liczby zgonów.

Złudzenie kontroli

 Optymizm nasila również złudzenie kontroli, czyli przekonanie, że możemy wpływać na takie wydarzenia, które w rzeczywistości są poza naszą kontrolą i zależą od przypadku lub innych ludzi. Czym jest złudzenie kontroli, obrazuje gra w kości. Mamy skłonność raczej  do tego, aby samemu rzucać kostką, niż pozwolić, aby ktoś uczynił to za nas. Skłonność ta oznacza, że 69% ludzi decyduje się samodzielnie wykonać rzut. Aktywizacja poczucia władzy powoduje, że wszyscy wolą rzucać sami w przekonaniu, że to wpłynie na dobry wynik.

 Ludzie obdarzeni władzą są skupieni na możliwościach, przy czym często przeceniają własną kontrolę nad nim i niedoceniają zagrożeń. Osoby w pozycji podrzędnej mają dokładnie odwrotny sposób postrzegania rzeczywistości.

 To być może tłumaczy dość irytujący dla podwładnych fakt, że szefowie nie przyjmują do wiadomości, że czegoś nie da się zrobić.

Stereotypowe postrzeganie innych

 Osoby posiadające władzę mają tendencje, aby myśleć o swoich podwładnych w sposób stereotypowy i powierzchowny. Istnieje kilka teorii tłumaczących, dlaczego tak się dzieje. Ludzi posiadających władzę jest mniej niż ludzi podporządkowanych, w związku z czym nie są oni w stanie podejść do każdego człowieka indywidualnie. Tak jak nauczyciel nie zawsze może potraktować indywidualnie każdego ucznia  w 30-osobowej grupie. Istnieje również pogląd, że osoba sprawująca władzę chce postrzegać swoich pracowników jako mało kompetentnych. Dzięki temu ma poczucie, że jako bardziej kompetentna zasługuje na władzę. Jednym z głównych celów stereotypizacji jest utrzymanie aktualnego stanu rzeczy, w tym wypadku ustalonej hierarchii.

Brak empatii

 Osoby będące u władzy mają większe tendencje do łamania norm społecznych i są mniej skłonne do uwzględniania punktu widzenia i potrzeb innych.

 Badania wskazują, że ludzie o wysokim poczuciu władzy reagują mniejszym stresem i współczuciem, słuchając informacji o nieszczęściach innych. Przy czym władza nie odbiera zdolności rozumienia innych, ale odbiera motywację do takiego zachowania. Osoba sprawująca władzę zaczyna odczytywać potrzeby i myśli tylko u tych ludzi, którzy są jej potrzebni do realizacji własnych celów. Ludzie, którym aktywizowano poczucie władzy, byli bardziej skłonni do przedmiotowego traktowania ludzi. Istotą uprzedmiotowienia jest sprowadzenie wartości człowieka do jego użyteczności w osiągnięciu zaplanowanego celu. Cechy charakteru, zasady postępowania, sympatia przestają mieć znaczenie. Liczy się użyteczność. To po części tłumaczy fakt, że ludzie mający władzę są skłonni współpracować z ludźmi, których nie lubią, o ile posiadają oni kompetencje niezbędne do osiągnięcia celu.

 Osoby obdarzone władzą lepiej funkcjonują na poziomie intelektualnym i emocjonalnym. Pogarsza się natomiast funkcjonowanie społeczne, które przejawia się mniejszą empatią i brakiem motywacji do przestrzegania norm społecznych. Nierealistyczny optymizm i złudzenie kontroli przyczynia się do zachowań ryzykownych. Często koszty tego ryzyka odczuwają inni ludzie.

 Władza zmienia ludzi, dlatego ważne jest – chociażby w kontekście ostatnich wyborów – nie tylko to, kogo wybieramy, ale patrzenie na ręce tym, których wybraliśmy.

Agnieszka Kręblewska

Strona www: http://www.agnieszkakreblewska.pl

 

Nota informacyjna strony psychologia-spoleczna.pl o autorce tekstu.

Trener i autorka bloga poświęconego tematyce motywacji i rozwoju osobistego. Ukończyła administrację na Uniwersytecie Śląskim, zarządzanie zasobami ludzkimi na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz szkołę trenerów Wszechnicy UJ. Obecnie studiuje psychologię w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej.

 

.