17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
O czerwonej burżuazji

 Adam Michnik stwierdził publicznie, że zakaz rządu prenumerowania Gazety Wyborczej przez instytucje publiczne oraz kres zamieszczania w niej płatnych ogłoszeń rządowych, boleśnie podcina kondycję finansową GW.

 Jest więc dobra okazja, żeby kolejnym rocznikom młodzieży wskazywać czym jest czerwona burżuazja.

 Czerwona burżuazja to przedsiębiorcy, bankierzy, eksperci, którzy bazują na zamówieniach publicznych.

 Zlecenia prac publicznych - które zleca urzędnik płacący cudzymi, a nie swymi pieniędzmi; za pracę dla obcych ludzi, a nie dla siebie - można uzyskać dzięki koneksjom, układom, łapówkom a na koniec - oczarowaniu decydenta jakąś ideą. Co prawda mechanizmy pozyskiwania zamówień są obwarowane procedurami przetargów, ale nie dają one prawdziwie wolnego konkursu o pracę.

 

"- Ile wynosi składka dla przedsiębiorców w waszej partii?

- 20% od zamówienia publicznego."

dowcip z III RP

 

 Czerwona burżuazja różni się od wolnorynkowej przedsiębiorczości jak krzesło od krzesła elektrycznego. Jest ona śmiertelnym wrogiem wolnego gospodarowania, bo chce, by wolnemu obywatelowi, który jest potencjalnym klientem usług i towarów na wolnym rynku odbierano w formie podatku pieniądze, a dano je państwowemu dysponentowi.

 Czerwona burżuazja jest miłośniczką socjalistów. Bank woli pożyczyć gminie 10 milionów złotych na bloki gminne, niż trzydziestu rodzinom na budowę ich domów. Ileż to kłopotu z obsługą "ludzkiej drobnicy", a gmina to jeden, wygodny klient.

 Przedsiębiorca budowlany woli budować halę lotniska w Takiej Gminie niż trzydzieści domów. Nikt mu nie gdera nad uchem z powodu niedociągnięć, nie targuje się o każdy drobiazg.

 Wydawca gazety obłaskawiony płatnymi ogłoszeniami władz, dobrze recenzuje inwestowanie w gminne mieszkania i gminne lotnisko.

 (Oczywiście halę lotniska - jeśli jest naprawdę potrzebna -, i domy pod wynajem - jeśli są naprawdę potrzebne - mogą wybudować firmy prywatne, a gmina co najwyżej może wypłacać biedakom dodatki mieszkaniowe do czynszu i doprowadzić drogę do lotniska. - Oto co powinna pisać gazeta.)

 Tak powstaje chorobliwy układ czerwonej burżuazji, komitet finansowania inicjatyw socjalnych poprzez partię spodatkowania.

 

"Rząd chce naszego dobra, a nam już tak mało go zostało."

hasło amerykańskie

 

 Dlaczego trzydzieści rodzin chcących indywidualnego domu nie stworzy partii przeciwnej? Ależ oni nawet nie wiedzą o swym "grupowym" istnieniu! Są zdezintegrowani.

 

"Interes rozproszony przegrywa z interesem skoncentrowanym."

Dawid Friedmann

 

 Władza nie powinna wyręczać obywateli w tym wszystkim, co mogą zrobić sami, lecz tylko pomagać w tym, co niewykonalne dla zwykłych ludzi - mówi nauka Kościoła o pomocniczości władzy Takiego ładu winny strzec sądy.

 Nierozróżnianie wolnych przedsiębiorców od czerwonej burżuazji dyskwalifikuje człowieka jako przytomnego obywatela. Natomiast popularne przeświadczenie, że czerwona burżuazja jest altruistyczna, bo dba o społeczeństwo, a wolni przedsiębiorcy to cwaniaki, bo pracują dla swego zysku to rekord naiwności.

 Oczywiście skargi Adama Michnika demaskują "wolność" jaką głosi.

 Niewielu chce jego myśli za własne pieniądze.

                                                                                                               Andrzej Dobrowolski

 

 Czy wiecie, że ...

                                prezydent Ronald Reagan wygospodarowane w administracji rządowej pieniądze odesłał podatnikom do własnej dyspozycji? Zamiast zlecać kolejne "niezbędne" inwestycje publiczne.

Ilustracja czerwonej propagandy - z Internetu.
                                                                                http://www.czasgarwolina.pl.

.