18 lipca 2018r. Imieniny: Erwina, Kamila, Wespazjana
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Ta ateizacja jest częścią ogólnego zjełopienia.

   Dziennik Rzeczpospolita poinformował o wzroście liczby zadeklarowanych ateistów wśród Anglików z 24% w roku 2011 do 48% w 2016. Szybkość narastania niewiary w Boga podsuwa na myśl podejrzenie, że to zjawisko jest procesem sztucznie sterowanym, podobnie jak współczesne socjotechniczne przebudowy świadomości zbiorowej w wielu kwestiach życiowych. (Na przykład promocja homoseksualizmu dotykającego dziś młodzież garwolińską znacznie częściej niż incydentalne, taktownie ukrywane przypadki w przeszłości).

   W XX wieku, kiedy wśród elit intelektualnych świata upowszechniał się ateizm, miał on charakter myśli optymistycznej, niosącej nadzieję na uwolnienie ludzi od nędzy duchowej, która miała być pochodną nędzy materialnej zadekretowanej wbrew dobru ludzi przez "ciemnotę świętej kultury". W roku 1920 optymizm ten miał swój szczyt. Po makabrycznej realizacji postulatów oświecenia w Rosji elity intelektualne zorientowały się, że rewolucja przyniesie większe zło, niż zło stare, zazwyczaj nie przekraczające ludzkiej skali. Więc w 1930 zaczęły nasilać się wśród samych ateistów katastroficzne opinie ostrzegające przed nadciągającym horrorem powszechnego zniewolenia ludzi, do którego służy rozpowszechnienie ateizmu, uchylającego w ludzkiej wyobraźni najwyższą instancję odwoławczą od oświeconego terroru.

   Ateiści: Huxley ("Nowy wspaniały świat"), Zamiatin ("My"), Orwell ("1984"), Witkacy (np. "Pożegnanie jesieni") , Lem ("Powrót z gwiazd"), Kołakowski ("Horror metaphisicus") ostrzegali w swych książkach, że nadchodzi czas końca głębokiego indywidualnego przeżywania życia, smakowania metafizycznej dziwności istnienia, przyglądania się tajemnicy losu, konfrontacji z tragedią życia. Przyszłe pokolenia będą szczęśliwe, ale za cenę zjełopienia, poddania się propagandzie, podporządkowania totalitarnym przepisom socjalizmu, łykania tabletek otępienia umysłowego dających wrażenie szczęścia. To był czas głębokiej refleksji ateistów, stawiającej ich po stronie niszczonych wartości osobowego człowieczeństwa.

   Elity rządzące mimo ostrzeżeń elit kultury nie zmieniły sposobu urządzania świata, mechanizując ludzi coraz bardziej, pomimo faktu największych - bo przemysłowych - zbrodni XX wieku. Wczorajsze przepowiednie stały się rzeczywistością. Szkolna edukacja sprowadzająca pojmowanie istnienia do kategorii przyrodniczych jest wspierana przekazem mediów, nawet reklam obiecujących spełnienie życiowe przez zakupy materialne, a nie przemianę duchową. Kto ogląda programy telewizji BBC ten wie, jakim ćwierć-inteligentnym "przyrodoznawczym" durniom wyzłośliwiającym się na kulturę i religię powierzane są misje realizacji kształtujących wyobrażenia popularne filmów kulturoznawczych. (Co na to Królowa, Opiekun Wiary?)

    Najbardziej charakterystycznym rysem osób o zmienionej umysłowości jest komsomolskie samozadowolenie ze stanu swojej świadomości, i poczucie wyższości nad ludźmi religijnymi albo katastroficznie nastrojonymi. Ateizm masowy jest ateizmem płaskim, tanim, produkcyjno-konsumpcyjnym, grzecznie litościwym wobec "tracących czas" na modlitwę albo "przeintelektualizowane" medytacje.

                                                                                                             Andrzej Dobrowolski

 

"Mnie tam nikt nie zaimponuje, ja wszystko śledzę w telewizji!"

z kabaretu Jana Pietrzaka, 1980.

.