19 listopada 2018r. Imieniny: Elżbiety, Seweryny, Salomei
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
O ścieżce rowerowej
W tym roku rada miejska Garwolina zatwierdziła uchwałę budżetową, w której jeden z punktów przewidywał przebudowę ciągu ulic Kościuszki-Legionów-Lubelska.

Miała ona doprowadzić do powstania bezkolizyjnych, wygodnych ścieżek rowerowych, które usuną z chodników rowerzystów, dając im na ich ścieżkach gwarancję wygody i bezpieczeństwa.

Dzięki przebudowie miał zostać wymieniony wierzchni dywanik  asfaltowy na całej długości  omawianej drogi (około 5 km). Tak więc przebudowa miała być remontem kapitalnym osi drogowej miasta. Ponieważ szacunkowa cena wykonania jednego metra bieżącego szerokiej na 6 metrów nowej drogi, wraz z podsypką i podbudową wynosi 1000 zł, to samo nałożenie dywanika i zmiana organizacji ruchu (malowane pasy) za 2 miliony zł wydawało się zwykłą ceną.

Połowę pieniędzy na nią miasto otrzymało z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych.

Oto dlaczego radni poparli tę inwestycję. Przebudowa ostatecznie kosztowała około 1 830 000.- zł (jeden milion osiemset trzydzieści tysięcy złotych).

Teraz najważniejsze! Uchwała budżetowa kończy się sakramentalnym stwierdzeniem – „wykonanie uchwały powierza się burmistrzowi miasta”.  ZA TO WIĘC, JAK UCHWAŁA ZOSTAŁA WYKONANA ODPOWIADA WŁADZA WYKONAWCZA CZYLI BURMISTRZ TADEUSZ MIKULSKI I JEGO PRACOWNICY. Dlatego nazywa się ich władzą wykonawczą, że wykonują ogólne zapisy uchwał.

Przebudowa została wykonana niezwykle kontrowersyjnie, równiez w opinii radnych miejskich. Ja osobiście czuję się najbardziej zawiedziony tym, że nie dokonano wymiany dywanika asfaltowego na całej długości drogi. Kierowcy narzekają na popsucie komfortu jazdy, nie widać zadowolonych rowerzystów, estetyka wykonania jest słaba. Wszystko to za 1 830 000.- zł.

Apeluję do dziennikarzy relacjonujących sprawy miejskie z pozycji obiektywnych obserwatorów, by nie pozwalali na zamazywanie odpowiedzialności za  w y k o n a n i e  uchwał rady. Żaden radny miejski nie jest odpowiedzialny za poczynania władzy wykonawczej czyli burmistrza Tadeusza Mikulskiego i jego pracowników (w tym wynajętych projektantów). Kierowanie ataków na radnych wygląda na odwracanie uwagi publiczności od ludzi, którzy biorą pieniądze za nadzór nad inwestycjami, i nadzór nad inwestycjami mają w swym zakresie obowiązków.

Dziennikarze powinni rozliczać moją radę miejską z jakości i sensu uchwał, bo to są nasze „produkty”. O to proszę.
Andrzej Dobrowolski