17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Nowy dom opieki nieopodal hotelu Sulbin

     "Słoneczny Parasol" to nowy dom opieki stałej i czasowej dla osób chorych, starych, wymagających opieki. Leży za znanym już hotelem-restauracją "Sulbin", położonym po wschodniej stronie ulicy Lubelskiej w Sulbinach.

     "Słoneczny Parasol" oferuje swym gościom pobyt stały w ładnych pokojach 3-osobowych (1990 zł/mies.), 2-osobowych (2500 zł/mies.), 1-osobowych (3000 zł/mies.), lub opiekę w charakterze domu dziennego pobytu (1350 zł/mies.). Goście korzystający z pobytów krótkich płacą w nim 150 zł za dobę, lub 80 zł za opiekę dzienną.

     Więcej szczegółów na stronie www.slonecznyparasol.pl .

     Słowo komentarza:

     Prywatna inicjatywa pracy dla ludzi chorych i ich rodzin nie mogących pogodzić obowiązków rodzinnych i pracowniczych z opieką nad niepełnosprawnym domownikiem jest potrzebna i dobra.

     Inwestycja w dom opieki nastąpiła bez angażowania pieniędzy podatników, funkcjonowanie nie jest obarczone koniecznością pokrywania deficytu placówki z budżetu publicznego, konflikty pracownicze nie angażują władz. Ryzyko niepowodzenia przedsięwzięcia spoczywa na właścicielach.

     "Słoneczny Parasol" działa w warunkach konkurencji, jego ceny są tak niskie jak mogą być. Są na pewno niższe, niż ukryte koszty placówek publicznych (prawo Savasa). Kto nie wierzy, niech założy konkurencyjny dom opieki.

     Wśród wielu ludzi taka i podobne inicjatywy oceniane są cierpko jako zbudowane na chęci zysku, a nie woli pomagania ludziom. Takie marksistowsko zawistne spojrzenie na pracę prywatną wciąga demokratyczną Polską w spiralę roszczeń rzekomo altruistycznych pracowników służb publicznych, i uciążliwych procedur prawa pracy, niejasnych przepisów i wymagań urzędowych dla traktowanych jako wyzyskiwacze przedsiębiorców.

     Zwracam uwagę, że problem dostania się do opisanego tu ośrodka polega tylko na uiszczeniu opłaty za pobyt. Gdyby Polacy zarabiali dobrze - np. 7-8 tysięcy złotych miesięcznie - ich pensje rozwiązałyby podobne problemy socjalne. Zamiast udoskonalać socjalistyczną opiekę nad biedotą wystarczyłoby dać ludziom dobre pensje by biedotą być przestali, i wtedy sami -  u w o l n i e n i  - mogliby zadbać o swe rodziny. Najlepiej - poprzez zaangażowanie pielęgniarki domowej.

     Piszę o tej banalnej prawdzie, bo nie jest ona oczywista dla lewicy rządzącej Polską. W myśl zasady "Nie wpuszczę cię synku do wody, dopóki nie nauczysz się pływać", socjaliści twierdzą "Dopóki Polacy nie wzbogacą się, musimy nakładać podatki na utrzymanie opieki socjalnej". No to się nie wzbogacą. To dodatkowo będzie nakręcać błędne koło emigracji i antykoncepcji.

                                                                                                     Andrzej Dobrowolski

.