14 listopada 2018r. Imieniny: Rogera, Serafina, Agaty
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Jarosław Kaczyński w Garwolinie

     Poseł PiS Grzegorz Woźniak organizuje spotkanie obywateli z prezesem swej partii Jarosławem Kaczyńskim. Odbędzie się ono we środę 27 sierpnia o 17.00 w domu kultury w Garwolinie.

     Należy domyślać się, że bezpośrednim powodem tego spotkania jest kampania wyborcza w wyborach uzupełniających do Senatu RP odbywających się we wschodnio-mazowieckim okręgu wyborczym. Kandydatką PiS jest Maria Zofia Koc (proszę popatrzeć na zdjęcie i hasło).

http://www.czasgarwolina.pl.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       Do zwycięstwa w wyborach uzupełniających potrzebna jest w demokracji zdolność zmobilizowania swych elektorów do samego udziału w głosowaniu. Kto w dniu głosowania poprzez nieoficjalne odwiedziny w domach wyborców bądź telefony do nich potrafi w stopniu większym od konkurencji przełamać ich bezwład i namówić do wizyty w punkcie wyborczym - ten wygrywa. Z tego powodu dla partii nie potrafiącej "służbowo zdyscyplinować" i zmobilizować "swych ludzi" najlepsza byłaby awaria sieci energetycznej w dniu wyborów - po zgaśnięciu telewizorów i radioodbiorników wyborcy wychodząc z nudów na spacer licznie wzięliby udział w wyborach i podbili wynik partii o dobrych notowaniach sondażowych, co obecnie oznacza PiS.

     W tych wyborach uzupełniających w naszym okręgu głównym przeciwnikiem PiS-u jest PSL. O PSL mówi się, że jego ludzie obsadzeni na stanowiskach z klucza administracyjnego i rządowego wraz ze swymi rodzinami stanowią 5% wyborców w Polsce. Toteż przy niskiej frekwencji ta partia może wygrać.

     Materiały wyborcze PiS-u akcentują więc zło rządów PSL. Rozdawali je dziś w Mieście między innymi Maciej Kurowski, Antoni Frąckiewicz i ekspert PiS-u do spraw rolnych - Janusz Wojciechowski.

      Argumenty PiS-u są na wskroś socjalistyczne - są wypomnieniem peeselowskich zaniedbań w opiekuńczości państwa nad rolnikami. Dziwne: po pierwsze rolnicy są zdecydowaną mniejszością mieszkańców wsi, większość z nich to przedsiębiorcy i pracownicy firm produkcyjnych i usługowych do których - logicznie rzecz biorąc - winny trafiać argumenty wolnorynkowe. Po wtóre - wprowadzenie na terenie UE wolnorynkowych reguł w rolnictwie byłoby korzystne dla naszych, pracowitych rolników, a niekorzystne dla bazujących od pokoleń na dotacjach rolników Zachodu Europy.    

     Ja tu jednak nikogo nie chwalę, ani nie ganię, tylko opowiadam o prawdziwym obliczu demokracji, która nie ma nic wspólnego z dżentelmeńskim sporem o rację. Bo też i wyborcy nie są dżentelmenami i nie mają woli logicznego sądzenia spraw.

     Andrzej Dobrowolski

 
http://www.czasgarwolina.pl.

.