17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Żegnamy się z Martą Benicką

           We czwartek o 14.00, na naszym cmentarzu parafialnym, odbędzie się msza żałobna i pogrzeb Marty Benickiej.

            Marta Benicka urodziła się w 1917 roku w Garwolinie. Jej dom rodzinny stał przy ulicy Długiej, pomiędzy Krzywą a Młyńską. Była harcerką jednej z pierwszych w Polsce drużyn, założonej m.in. dla jej siostry Apolonii. Ukończyła Liceum Piłsudskiego w Garwolinie i podjęła studia w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Studia przerwała wojna.

            Po pożarze domu rodzinnego w 1939 Beniccy przenieśli się do Jana Dobrowolskiego, brata matki, naprzeciwko Liceum Piłsudskiego. Lokatorami byli tam jeszcze krótko Lindenbergowie. Na tejże posesji działała radiostacja AK. Dom istniał do 1944, kiedy spłonął.

            Została żołnierzem AK.

            W ramach akcji odwetowej Niemców za nieszczęsną akcję polskich partyzantów pod Garwolinem została aresztowana i zamknięta wraz z kilkudziesięcioosobową grupą sąsiadów w sali gimnastycznej naszej szkoły podstawowej (zostali wskazani prawdopodobnie przez garwolińską dziwkę jednego z zastrzelonych Niemców). Stamtąd przewieziona na Pawiak, a stamtąd do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.

             Podczas pobytu w obozie dwukrotnie ochroniła żydowską koleżankę ze swego pawilonu przed wyprowadzeniem do komory gazowej. Kiedy zachorowała i została hospitalizowana w obozowym szpitalu, została uratowana przez niemiecką pielęgniarkę, która w tajemnicy przed lekarzami podawała jej lekarstwa na tyfus. Przeszła eksperymenty medyczne.

             Po przejściu marszu śmierci trafiła do obozu w Bergen Belsen.

            Po uwolnieniu przez Amerykanów wybrała powrót do Polski. Zamieszkała w Warszawie, tu pracowała i spędziła emeryturę. W PRL uczestniczyła w życiu organizacji katolickich.

             Była wnuczką Ignacego Benickiego, powstańca styczniowego. Jego syn Piotr był bednarzem w Garwolinie. Z jego małżeństwa z Józefą Dobrowolszczanką narodzili się: Apolonia (wykształcona przed wojną wydziale chemii PW - powojenna docent SGGW), Bolesław (przedwojenny oficer marynarki wojennej - po wojnie zamieszkał w Szkocji), Czesław (akowski dowódca drugiego zamachu na starostę Freudenthala, po wojnie zamieszkał w Skawinie), Helena prowadząca podczas wojny drukarnię w Mieście (zamordowana przez Niemców w niejasnych okolicznościach - na Pawiaku? rozstrzelana przy moście w Garwolinie?), bliźnięta Marta i Henryk (akowiec, zginął zamordowany przez Niemców na zamku w Ciechanowie), a także Władysława, matka Marii Kotlarszczanki Toporkiewiczowej, wraz z rodziną żyjącą dziś w Garwolinie.

            Ciocia Marta umierała w swym mieszkaniu na Mokotowie, w przytomności umysłu, w obecności swego siostrzeńca, w ubiegły piękny październikowy poniedziałek.

            Andrzej Dobrowolski

http://www.czasgarwolina.pl.

.