17 listopada 2018r. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Elżbiety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Oznaka zastoju Garwolina - Sławomir Michalik

           Burmistrz Tadeusz Mikulski nie widzi potrzeby rozbudowy Miejskiego Przedszkola nr 2 w Garwolinie. Tego w Koszarach, to jest w części Miasta, która zabudowuje się najbardziej intensywnie. 

        Jak stwierdził burmistrz na posiedzeniu Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu Rady Miasta w dniu 15 maja, dane demograficzne mówią, że w roku szkolnym 2014/2015 (!) wszystkie dzieci z Miasta zostaną przyjęte do przedszkoli. Zaś pani skarbnik Miasta Katarzyna Nozdryn – Płotnicka wtórowała mu, dodając, że rozbudowa przedszkola nr 2 może być potraktowana jako niegospodarność. Uzasadnieniem miało by być nie tylko zmniejszenie liczby dzieci, których jak wiemy rodzi się coraz  mniej (mniej o około 50 będzie ubiegać się o miejsce w przedszkolu w roku szkolnym 2014/2015), ale i oddanie do użytku nowego, wybudowanego przez gminę Garwolin przedszkola przy szpitalu oraz małych, prywatnych punktów przedszkolnych, w których opłaty są znacznie wyższe niż w miejskich.

       Jednak obecne przedszkola miejskie są przeładowane, wszelkie pomieszczenia jakie tylko można było zagospodarować zostały zmienione na sale zajęć. W przedszkolach zagospodarowano garaże, korytarze, pokoje nauczycielskie i inne sale, nie przeznaczone pierwotnie do zajęć dydaktycznych. Rozbudowa Przedszkola nr 2 miała posłużyć przede wszystkim poprawie warunków w jakich przebywają i uczą się dzieci i pracują z nimi wychowawcy. Obecnie wychowankowie gnieżdżą się w małych, ciasnych salkach. Mimo tego, fakty i cyfry bardziej przemawiają do burmistrza niż postulat zapewnienia dobrego standardu pracy. Co więcej, burmistrz zapowiada, że za dwa lata z braku dzieci trzeba będzie zwalniać nauczycieli w przedszkolach. 

         Nawet jeśli będzie mniej dzieci w wieku przedszkolnym to ich ilość nie zmniejszy się tak drastycznie, by można było mówić o rozwiązaniu problemu i koniecznym zwalnianiu nauczycieli, chodzi o około 50 dzieci we wspomnianym roku szkolnym. Nie wiemy czy utrzyma się ta tendencja. A jeśli nie? Czy wtedy powtórzymy znane powiedzenie „mądry Polak po szkodzie”? 

        Warto pomyśleć o jeszcze jednym aspekcie tej sprawy: jeśli będzie mniej dzieci to poprawi się komfort zajęć. Mniej dzieci w grupie to efektywniejsze zajęcia. Tym samym nie trzeba będzie nikogo z doświadczonych i dobrze znających swój fach pań wychowawczyń zwalniać, a dzieci zyskają. No, ale burmistrz ma inne zdanie. 

 http://www.czasgarwolina.pl        Prawda jest taka, że budowa basenu była poprowadzona tak kosztownie (dwudziestoletni kredyt!), że pozbawiła Garwolin pieniędzy na inwestycje. Rekreacja i zabawa okazała się ważniejsza od oświaty i wychowania.

         Pod rządami Tadeusza Mikulskiego Garwolin nie rozwija się tak jak sąsiednie miasta, np. Ryki czy Mińsk (Ryki pozyskały z zewnątrz 10 mln zł na budowę basenu). Mieszkańców nie przybywa, dzieci rodzi się mniej, młodzież po studiach wyprowadza się z Miasta. Basen, hala, nowe fasady miejskich budynków, i nowe nagłośnienie w miejskim kinie to lifting zastoju. Gdyby nie prywatne inicjatywy handlowców, deweloperów, przedsiębiorców – których większość garwolinian nie odróżnia od inicjatyw miejskich - zastój byłby łatwy do odczytania dla każdego mieszkańca.

         Sławek Michalik

.