16 listopada 2018r. Imieniny: Edmunda, Marii, Gertrudy
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Społeczeństwo nie jest Bogiem

            Propaganda bombarduje naszą świadomość informacjami o motywacjach rządu, instytucji rządowych, a co najważniejsze – sądów. Te motywacje oparte są na trosce o interes społeczeństwa, a nie o – jak to było niegdyś – o zachowanie praw boskich. To tworzy atmosferę absolutyzmu społecznego i obezwładnia siłę sprzeciwu wśród ludzi pokrzywdzonych, którzy czują się zupełnie osamotnieni.
http://www.czasgarwolina.pl
            
Oto przykład. Sędzia oceniający aborcję winien sądzić sprawcę w imieniu skrzywdzonego dziecka, a nie społeczeństwa które przeżyło tę aborcję (np. rodziny mającej za małe mieszkanie), w oparciu o podstawę prawa uznającą, że każdy człowiek jest istotą wieczną, niepowtarzalną indywidualnością, a nie wymienną częścią społeczeństwa, dla której musi się poświęcić z tak zwanych ważnych względów.

              Kara nie powinna być reedukacją, lecz właśnie adekwatną karą. Przywróceniem metafizycznego ładu świata. Dla zasady „za zbrodnię jest kara”. Reedukacja może zaś chronić przestępcę przed nowym złem, ale nie o nią głównie chodzi.

              Sensem kary nie powinno być również odseparowanie sprawcy od społeczeństwa (nie o to głównie chodzi), lecz bolesna odpłata wobec skrzywdzonego – taki jest sens kary więzienia, banicji, zesłania na bezludną wyspę. Zasadniczo kara i miłosierdzie to sprawa między ofiarą, sprawcą i – nawiązując do rzeźby Marcina Hudaczka - światłem sprawiedliwości, a nie domena postronnego zbiegowiska jakim „jest” społeczeństwo. (foto fronda.pl)

               Etyka karleje w niskiej fazie cyklu cywilizacyjnego. „Znieśmy tragizm istnienia i wyrzuty sumienia, bo są przykre”. „Martwym i tak nic życia nie zwróci, a sprawcę można reedukować”. Myślenie staje się obłędnie miłosierne nawet dla odrzucających miłosierdzie przestępców, a ukrytym tego powodem jest wygoda własna i małoduszność sądzących.

               Hardym mordercom – w to graj. Takim jak znany morderca księdza czy zamachowiec na papieża - zwolnieni już z więzienia, nadal źli. Opłacało im się zabić i próbować zabić. To obnaża wartość obecnej filozofii sądzenia.

               Jakiego wydarzenia trzeba, żeby elity polityczne wróciły do wyznawania Sprawiedliwości? Tej niespołecznej, zwykłej.

                                                                                                      Andrzej Dobrowolski

 

 

„Gdybym mógł, zrobiłbym to jeszcze raz.”

 

Morderca z wyspy Utoja -

 

Sądzony, bo poczytalny. Ateista, kłamliwie przedstawiony w mediach jako chrześcijanin. Narodowy socjalista zatroskany o socjal swego narodu przejadany przez obcych. Strzelał ze sztucera do dzieci, a nie przedstawicieli elit. Staje przed sądem żywy, bo policja czekała z aresztowaniem do chwili, aż zabije ostatnie ofiary i skończy mu się amunicja. Grozi mu maksymalnie 21 lat więzienia.

 

 

„Aby dziś kogoś oburzyć, wystarczy zaproponować mu, żeby czegoś się wyrzekł.”

 

„Modlitwa Pańska nie mówi: … i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy winowajcom osób, które kochamy.”

Mikołaj Davila

.