18 listopada 2018r. Imieniny: Klaudyny, Romana, Filipiny
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Dobro ucznia, dobro rodziców, dobro wspólne ...

      W dniu 17 stycznia 2011 roku komisja spraw społecznych - której jednym z zadań jest edukacja publiczna - pod przewodnictwem radnego Sławomira Michalika (SDG) wydała negatywną opinię w sprawie połączenia SP nr 1 i Gimnazjum nr 1 w Garwolinie w jeden  zespół szkół.

 

       Z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie zwrócił się do Przewodniczącego Rady Miasta Garwolin Marka Jańca (SDG) burmistrz Tadeusz Mikulski.

 

        Na posiedzenie komisji licznie przybyli nauczyciele, rodzice oraz dyrektor SP nr 1 Grzegorz Głowacki. Przedstawiciele Rady Pedagogicznej SP nr 1 złożyli pismo, w którym przypomnieli przewodniczącemu RM Garwolin,,… iż w latach 1999/2000 próbowano zlikwidować szkołę, jednocześnie powołując Publiczne Gimnazjum nr 1 jako odrębną placówkę, a nie zespół szkół w celu stworzenia stanowiska dyrektora dla osoby z kręgów, politycznych rządzących w mieście bez brania pod uwagę kosztów związanych z funkcjonowaniem dwóch odrębnych placówek w jednym budynku.”

 

         Warto w tym momencie przypomnieć wszystkim, którzy brali udział w tych wydarzeniach, że burmistrzem Miasta Garwolina był wówczas Józef Jędrzejczak (SDG), a  jego zastępcą Krzysztof Wielgosz (SDG), który  przed objęciem stanowiska zastępcy burmistrza był  nauczycielem w SP nr 1.

 

           Stawiam wobec przedstawionych faktów pytanie. Kto podejmował próbę likwidacji szkoły w celach, o których piszą przedstawiciele Rady Pedagogicznej?

 

           Do napisania tego artykułu skłoniła mnie analiza stanowiska radnych miejskich SDG opublikowana na stronie ,,Czas Garwolina”, w którym radni piszą, że burmistrz Tadeusz Mikulski,,… nie zrozumiał lub nie wyciągnął wniosków…”( w tej sprawie).

 

          Odrębna  refleksja radnej Beaty Żak (SDG) i jej zachowanie na komisji pozwalają postawić tezę, że połączenie szkół w jeden zespół jest według niej uzasadnione,  potwierdza to w swoim tekście cytuję: ,, Uważam, że połączenie obu szkół wpłynie pozytywnie na funkcjonowanie nowopowstałej placówki z korzyścią dla jej wizerunku, poziomu świadczonych usług edukacyjnych, zadowoleniu ich rodziców, pracowników i dyrekcji szkoły.”  Co takiego się stało, że radna  zmieniła zdanie  głosując  na komisji podobnie jak wszyscy radni za negatywną opinią w tej sprawie. Zastanawiam się po głębokiej lekturze tych artykułów dlaczego radni SDG ponownie wracają do tego tematu  skoro decyzja już zapadła

( podjęta została jednomyślnie). Czy może biorąc pod uwagę rozdźwięk wśród radnych nauczycieli była to decyzja błędna?

 

            Rada pedagogiczna w konkluzji końcowej pisma, o którym wspomniałem na wstępie ,,… ubolewa nad faktem, że decyzje dotyczące szkolnictwa zapadają w gronie ludzi nie do końca znających się na specyfice pracy szkoły i nie są wynikiem rozmów z nauczycielami.

 

          Tak się złożyło, że w RM Garwolin zasiada kilku przedstawicieli reprezentujących oświatę, zasiadają w komisji spraw społecznych już kolejną kadencję i sami są też nauczycielami w szkołach. Stawiam następne pytanie. Czy w całej poprzedniej kadencji RM Garwolin nie prowadzono rozmów na ten temat z nauczycielami? Jeżeli nie to może trzeba porozmawiać teraz  jak nauczyciel z nauczycielem, przecież w RM Garwolin są nauczyciele.

 

         Patrząc na chłodno jako rodzic mogę powiedzieć, że wprowadzona  reforma oświaty w roku 1999 nie przyniosła  oczekiwanych przez wszystkich efektów. Zwolennicy powstania gimnazjum głosili tezę, że będzie to wizytówka naszego miasta, a jak jest teraz wszyscy widzą, że to nie to Gimnazjum jest wizytówką Garwolina. System nauczania z 8 klasami w szkole podstawowej był według mojej oceny ( chociaż wielokrotnie mówiłem, że nie znam się na oświacie)  korzystniejszy dla ucznia (zgadzam się, że nie dla każdego). Należy przy tej okazji pamiętać, że  wpisane w Konstytucję RP  demokratyczne prawo obywatela równego dostępu do nauki stało się według mnie teoretyczne w naszym kraju.

 

        W rzeczywistości bowiem wielu rodziców nie stać na czesne. Bywa też tak, że ten sam nauczyciel uczący w szkole publicznej postrzeganej jako słaba, dorabia oficjalnie w szkole niepublicznej tego samego poziomu - podobno lepszej.

 

          Konkludując uważam, że problemu nie da się w żaden sposób rozwiązać odbijając piłeczkę raz w stronę burmistrza, a drugi raz w stronę radnych, a tak niestety to w chwili obecnej wygląda. Jakie rozwiązanie ostatecznie zapadnie w tej sprawie za rok, może dwa  i na ile nowy dyrektor Gimnazjum upora się z problemem małej liczby uczniów, przekonamy się jeszcze w tej kadencji RM Garwolin. Istotą sprawy jest to, że to wyłącznie  Rada Miasta Garwolin  ma wszelkie kompetencje do podjęcia  decyzji w sprawie łączenia lub nie łączenia szkół, a nie burmistrz  jak to niektórzy próbują udowodnić. ( Art. 5c. i Art. 62.1 ustawy o systemie oświaty ( t. j. Dz. U. z 2004 roku, Nr 256 poz. 2572 z późn.  zm.)

 

           Coś jednak jest na rzeczy w stwierdzeniu radnych większościowego klubu w mieście jakim jest SDG ,, Jeśli przedstawiciele szkół poprą połączenie - SDG też je poprze.” Zdawałoby się , że mając większość w RM Garwolin radni miejscy SDG mogą wiele zrobić w ramach edukacji publicznej w Garwolinie, więcej niż burmistrz, z którym przecież chcą współpracować ( przynajmniej niektórzy z nich).

        
            
Z wyrazami szacunku,

Marek Jonczak