15 listopada 2018r. Imieniny: Alberta, Leopolda, Odalii
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Nie tylko o prawie wodnym - Andrzej Dobrowolski

           Nadrzeczne tereny Wilgi w Garwolinie - niczym przysłowiowy system naczyń połączonych – są powiązane ze sobą ścisłą zależnością.

          Zablokowanie jednej przestrzeni przed powodzią jest jednoznaczne ze wzrostem zagrożenia w innych przestrzeniach.

           Na przykład usypanie wału przeciwpowodziowego między mostem w Leszczynach a mostem głównym od strony północnej (od strony OSiR) spowoduje automatycznie podwyższenie poziomu ewentualnej fali powodziowej na tym odcinku w głównym korycie, a więc podwyższy poziom zalania południowego brzegu rzeki i podwyższy zagrożenie zalania osiedla Zarzecze, centrum handlowego i zakładu odzieżowego przy ulicy Targowej. Być może w małym stopniu, ale jednak tak.

          Podobna zależność mogłaby się pokazać, gdyby od strony Zawad, na terenach nadrzecznych ktoś wybudował długą halę prostopadłą do rzeki. W razie powodzi stawiałaby ona opór płynącym wodom powodziowym przez co podnosiłaby poziom wody zagrażający innym nadrzecznym okolicom.

           Dlatego ustanowiono w Polsce prawo wodne, które nie tyle jest od ochrony nadrzecznych budynków przed zalaniem (od tego jest prawo budowlane), ale od zapewnienia swobody przepływu wód powodziowych, którą mogłyby zaburzyć np. budynki jako przeszkody piętrzące wodę i zwielokrotniające szkody na przeciwległym brzegu rzeki. Prawo wodne, w imię ochrony sąsiedzkich interesów, może zakazać właścicielowi budowy na jego nadrzecznej działce albo zmodyfikować jego plany. Wolność indywidualna powinna być ograniczana tam, gdzie mogłaby szkodzić innym ludziom.

          Instytucją ustanowioną przez parlament stróżem terenów nadrzecznych jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. On uzgadnia z gospodarzami gmin warunki na jakich wolno budować się na terenach zagrożonych powodzią, na jakich układa się wały powodziowe, na jakich wywozi się grunt na przestrzeniach buforowych, pomyślanych specjalnie jako nieszkodliwie zatapiane w razie powodzi. RZGW ma oceniać  k o m p l e k s o w o  skutki zmian w przestrzeniach zalewowych. Warto pytać go o radę w sprawach dotyczących terenów powodziowych, bo spryt majsterklepki jaki miewają radni czy wójtowie i burmistrzowie nie wystarczy do należycie starannej oceny skomplikowanej materii zagrożenia powodziowego.

           Ostatnie powodzie w Polsce zwróciły uwagę na zgubne skutki złej polityki przestrzennej na terenach zagrożonych powodzią. Powodzianie z przedmieść wielkich miast pomstują na brak odpowiednich obwałowań chroniących ich dzielnice. Nie zdają sobie sprawy z tragicznej dla nich prawdy – ich dzielnice powinny być zatapiane przez powódź, bo odcięcie ich od zalania, przenosi zagrożenia na ludne osiedla bloków albo fabryki ważne dla gospodarki. W ich sytuacji jest już za późno na interwencję.

           Podobno luki w prawie wodnym sprawiają, że nierozsądni inwestorzy nie mają przeszkód administracyjnych dla budowy na terenach powodziowych tam, gdzie nie ma miejscowych planów zagospodarowania. Brawurowo marnują swoje pieniądze – to im wolno. Ale niestety mogą tworzyć zagrożenie dla innych. 

           Wnioski? Patrzmy na rozwój Miasta w sposób kompleksowy. 

 

http://www.czasgarwolina.pl 1/. Leszczyny leżą na skarpie i nie grozi im powódź, co innego – ulica Boczna. Gęsto ułożone poziomice wysoczyzny schodzącej ku Wildze uwidaczniają jaką niecką jest okolica rzeki, niecką samoistnie zbierającą wody spływające do Miasta – zagraża nam nie tylko woda niesiona przez Wilgę z daleka, ta której falę powodziową będzie ścinać przeciwpowodziowy zbiornik retencyjny w Leszczynach. Niebieskie oznaczenia to zasięg wielkiej wody stuletniej.






http://www.czasgarwolina.pl 2./ Dolina Wilgi w centrum Miasta – widać „system naczyń połączonych” jakim jest dzielnica nadrzeczna. Mapa stawu młyńskiego – niezaktualizowana – nie ma tam zbiornika małej retencji, grobli rzuconej przez staw, Górki Mikulskiego.
Zielona linia oznacza zasięg wielkiej wody dwudziestoletniej, obszar podwyższonego zagrożenia powodziowego.


















http://www.czasgarwolina.pl 3./ Obszar OSiR oprócz 2 kortów leżących w jego rogu obejmuje zasięg wody dwudziestoletniej – granica to zielona linia. Kryta pływalnia ma stanąć między liteką "H" a zielona linią. Pływalnia będzie miała rozmiary połowy boiska piłkarskiego.










http://www.czasgarwolina.pl 4./ Nasze „Zakręty” są zagrożone i przez Wilgę, i wody płynące spod obwodnicy. Dawna dzielnica składowa przy ulicy Targowej przeobraziła się w dzielnicę handlową, obok niej leży ZPO Cora.









 

Andrzej Dobrowolski