18 listopada 2018r. Imieniny: Klaudyny, Romana, Filipiny
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Błąd katolickiego dziennikarza

dedykuję siedlczaninowi z „Echa”

          Katolicki dziennikarz Tomasz Terlikowski napisał w Gazecie Polskiej tekst nawiązujący do problematyki kryzysu demograficznego w Polsce (4 sierpnia, „Warto słuchać arcybiskupa Michalika”). Użył w nim złego argumentu za koniecznością przezwyciężenia tego zjawiska: „A przecież jeśli Polska ma przetrwać, jeśli istnieć ma system emerytalny, a w przyszłości ktoś ma pracować na nas, to konieczne są dzieci”.

          Przyczyną kryzysu rodziny i braku motywacji posiadania dzieci jest głównie właśnie istnienie systemu emerytalnego. Decydowanie się na posiadanie dzieci po to, by ratować system emerytalny byłoby zabieganiem o to, by nie przestała istnieć przyczyna kryzysu.

          Sprawę należy postawić odwrotnie. Żeby uratować rodzinę, trzeba pozwolić upaść systemowi emerytalnemu. Bo rodzina jest sama w sobie naturalnym systemem emerytalnym i nie należy jej przeszkadzać.

          Sam Chrystus zwrócił uwagę na demoralizujący wpływ starożytnego „ZUS-u”, czyli świątynnego podatku korban, z którego wypłacano zapomogi. Powiedział bowiem, że myli się ten, kto sądzi, że zapłata tego podatku zdejmuje z niego powinność dbania o starych rodziców. A więc korban pokusę odrzucenia czwartego przykazania niesie.

          Niesprawiedliwość systemu emerytalnego polega i na tym, że nie uwzględnia który emeryt wychował dzieci, a który nie. Za ten podstawowy – dla istnienia systemu - trud ZUS nie płaci. Emeryci–single korzystają z pracy dzieci wychowanych przez emerytów-rodziców.

Andrzej Dobrowolski