22 listopada 2018r. Imieniny: Cecylii, Marka, Maura
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Badanie tzw. ścieżek rowerowych dla prokuratora

           Prokuratura Rejonowa w Garwolinie prowadząca śledztwo w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy wykonaniu przez podwładnych Burmistrza Garwolina przebudowy ulic Kościuszki i Legionów wraz z utworzeniem ścieżek rowerowych w roku 2009, zwróciła się z wnioskiem do komisji rewizyjnej Rady Miasta Garwolin o wyrażenie opinii w badanej sprawie. (Tekst przypominający o sprawie ścieżek znajdziecie Państwo tu – http://www.czasgarwolina.pl/?parametry=Starsze%20teksty|%;%|151 ).

           W związku z tym  8 lipca 2010 odbyło się posiedzenie komisji rewizyjnej.

           Na posiedzenie nie mogli przybyć trzej radni członkowie komisji, którzy wyjechali na urlopy. W posiedzeniu uczestniczyli: przewodniczący Komisji Rewizyjnej Marek Jonczak, Andrzej Ostolski, Antoni Frąckiewicz (ci trzej radni zwykle popierają działania burmistrza Tadeusza Mikulskiego) oraz Krzysztof Mazurek i ja - Krzysztof Mianowski - z klubu SdG.

           Krzysztof Mazurek zaproponował, by ze względu na szczyt sezonu urlopowego przełożyć dyskusję nad poruszoną kwestią, tym bardziej, że prawnik Tomasz Dobrowolski, który zna dobrze  przedmiot sprawy był nieobecny. W tym momencie większość (Marek Jonczak, Andrzej Ostolski i Antoni Frąckiewicz) nie zgodziła się na to.

            Marek Jonczak poprowadził posiedzenie komisji badającą tę sprawę, które zakończyło się pozytywną oceną wykonania budzącej do dziś kontrowersje przebudowy. Za taką opinią opowiedzieli się Marek Jonczak, Andrzej Ostolski i Antoni Frąckiewicz. Ja głosowałem przeciw, przekonany o nieprawidłowościach, które miały miejsce w czasie przebudowy. Tych którzy krytycznie patrzą na wykonanie ścieżek proszę, by nie martwili się wynikiem głosowania. Ustalenia komisji i wynik głosowania nie wiążą prokuratury. Podpisując protokół zamieściłem też swoje zdanie odrębne, w którym przedstawiłem moje zastrzeżenia co do legalności zawarcia dodatkowej umowy z wykonawcą inwestycji – firmą Dromos, oraz gospodarności i rzetelności jej wykonania. Do rąk prokuratora wraz z protokołem kontroli trafią więc również argumenty krytyczne – a to dla mnie ważniejsze od wyniku głosowania.

           Krzysztof Mazurek zrezygnował z głosowania tej sprawie, bo jest radnym miejskim od grudnia 2009 i nie był obecny przy wydarzeniach związanych ze sprawą.

           Dylematu co do uczestniczenia w kontroli i głosowania w tej sprawie nie miał zaś Marek Jonczak, który jako Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg zatwierdzał projekt organizacji ruchu na przebudowywanej drodze. Czy powinien wstrzymać się w związku z tym od udziału – pozostawiam do oceny Czytelników.

          Zwracam tylko uwagę, że komisja mająca wprowadzić w październiku 2009 stałą organizację ruchu po przebudowie - której był członkiem - uznała, że usterki na przebudowanych ulicach są na tyle istotne, by nie pozwolić na zatwierdzenie stałej organizacji ruchu. Teraz zaś jako radny, uznał, ówczesne usterki za „nieistotne uchybienia”. Przypomnę też, że kiedy burmistrz Mikulski zamiast wyegzekwować poprawkę gwarancyjną od Dromosu, zawnioskował w październiku 2009 o wypłatę dodatkowych 35 000.- zł na usunięcie starego oznakowania z którego spłynęła jak plakatówka czarna farba, Marek Jonczak wnioskowi temu nie był przeciwny!

          W czasie dyskusji o przetargu na wykonanie ścieżek dowiedzieliśmy się od wiceburmistrz Marii Perek, że już w trakcie rozpatrywania ofert przetargowych zmianie uległ projekt przebudowy. To znaczy do dokumentacji ofertowej  przed przetargiem dołączono projekt Antoniego Szerszenia, który nie uzyskał wymaganych przez prawo uzgodnień, a przed podpisaniem umowy z wybranym wykonawcą projektem obowiązującym stał się tzw. projekt „krakowski”. Czy oferenci którzy przegrali przetarg wiedzieli o zmianach i zdążyli się do nich ustosunkować? Być może – gdyby wiedzieli o innym projekcie przebudowy – złożyli by inne oferty i wygraliby przetarg!

           Tymczasem pani Maria Perek tłumaczyła, że podpisanie - podejrzanej dla SdG - dodatkowej umowy na sumę 150 000.- zł, było skutkiem zmiany projektu na „krakowski”. To nielogiczne! Dlaczego? Dlatego, że projekt „krakowski” zgodnie z umową zawartą z projektantem miał być gotowy na dzień przed rozstrzygnięciem przetargu. Umowę na wykonanie przebudowy Dromos podpisywał już po przetargu według znowelizowanego projektu! Wiedział co czyni! Nie należało mu się dodatkowe 150 000.- zł za wykonanie już raz zakontraktowanej pracy!

           Projekt organizacji ruchu (tzw. „krakowski”) został zatwierdzony w tym samym dniu, w którym została podpisana umowa z Dromosem. W czasie przebudowy nie było żadnych innych zmian w organizacji ruchu poza drobną weryfikacją z dnia 26.08, która jednak w żaden sposób nie pokrywa się z zakresem prac określonych w dodatkowej umowie. O jakich więc zmianach w organizacji ruchu, które uprawniałyby burmistrza do podpisania dodatkowej umowy mówiła podczas komisji wiceburmistrz Maria Perek? Mam nadzieję, że ktoś w końcu to wyjaśni. Wszystkie te wiadomości są zaprotokołowane i trafią do prokuratora. A więc posiedzenie komisji rewizyjnej wniesie nowe elementy do oceny sprawy, choć być może wcześniej nieoczekiwane przez nikogo.

http://www.czasgarwolina.pl
KRZYSZTOF MIANOWSKI














 2. Polemika z powyższym tekstem pióra Marka Jonczaka poniżej

                         Czy radny Krzysztof Mianowski jest do końca obiektywny ?
 

W związku z sugestią Pana radnego Krzysztofa Mianowskiego, że powodem nieobecności na posiedzeniu komisji rewizyjnej przeprowadzającej kontrolę w dniu 8 lipca 2010 r. jego kolegów radnych  z klubu SDG w osobach Panów: A.Dobrowolskiego, T. Dobrowolskiego, K. Wielgosza był wyjazd na urlop wyjaśniam, co następuje:

1. Termin komisji włącznie z godziną ustaliłem osobiście w dniu 28 czerwca b.r. podczas sesji Rady Miasta Garwolin z wszystkimi obecnymi wówczas członkami komisji rewizyjnej.

2. Nie ma takiego wymogu formalnego, ale kultura polityczna i wzajemny szacunek dla kolegów radnych (zarówno tych, którzy zazwyczaj popierają Burmistrza jak i tych, którzy nie popierają go nigdy) tego w mojej ocenie wymaga. Zaznaczam, że  nikt wówczas nie protestował.

3. Wszyscy członkowie komisji rewizyjnej otrzymali zaproszenie na posiedzenie komisji wraz z imiennym upoważnieniem do przeprowadzenia kontroli wystawionym przez Przewodniczącego Rady Miasta z odpowiednim wyprzedzeniem zgodnie ze Statutem Miasta Garwolin, aby mogli się do kontroli przygotować.

4. Nikt też z członków komisji rewizyjnej nie informował mnie jako przewodniczącego komisji o fakcie niemożności uczestniczenia w komisji, a taki obowiązek wynika z § 48 ust.2 Statutu Miasta Garwolin, który ma następujące brzmienie: „Radny powinien w razie niemożności uczestniczenia w sesji rady lub posiedzeniu komisji, powiadomić z wyprzedzeniem o swojej nieobecności, odpowiednio przewodniczącego rady lub przewodniczącego komisji”.

5. Z przykrością stwierdzam, że nic takiego nie miało miejsca a szkoda, bo to akurat niewiele kosztuje.

6. Co do mojej osoby, którą Pan radny Mianowski próbuje zdyskredytować w oczach wyborców pragnę poinformować, że działałem i brałem udział w kontroli na podstawie imiennego upoważnienia wystawionego przez Przewodniczącego Rady Miasta Garwolin Pana Michała Rękawka oraz pisma adresowanego do mnie osobiście z dnia 23 czerwca 2010 roku, które również było do dyspozycji radnego Mianowskiego w wysłanych materiałach.
W piśmie tym Pan Przewodniczący pisze: „…zwracam się do Pana Przewodniczącego prośbą o zwołanie w trybie zwyczajnym posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Garwolin celem przeprowadzenia kontroli  inwestycji…”.

7. Stwierdzenie radnego Mianowskiego, że jest przekonany o nieprawidłowościach , które miały miejsce podczas przebudowy ma świadczyć o tym, że tylko jego opinia jest słuszna i wymaga bezwzględnej akceptacji. Pan radny ma do tego prawo i nikt z członków komisji rewizyjnej nie zabraniał mu takich stwierdzeń i  wniesienia do protokołu zdania odrębnego podczas kontroli.

8. Większość członków komisji rewizyjnej nie poparła jednak takiego stanowiska, jakie przedstawił radny Mianowski, gdyż takiego przekonania nie mieli.

9. Wcielenie się radnego Mianowskiego w rolę sędziego w tej sprawie może świadczyć o wymiarze politycznym tej sprawy, na co również zwracano uwagę na posiedzeniu komisji.

10. Pan Krzysztof Mazurek,  jak twierdzi radny Mianowski, zrezygnował z głosowania w tej sprawie, bo jest radnym od grudnia 2009 roku i nie był obecny przy wydarzeniach związanych z tą sprawą. O ile dobrze pamiętam, podczas głosowania nad udzieleniem absolutorium dla Burmistrza za 2009 rok nie zrezygnował z głosowania. O czym to świadczy, niech ocenią również czytelnicy.

         
I na koniec kilka słów podsumowania. Nie sposób pominąć w tej sprawie zdania wyrażanego w tej sprawie przez Pana Tomasza Dobrowolskiego, którego ja osobiście jako radny zawsze ceniłem i nadal cenię ze względu na jego kompetencję i fachowość w dziedzinie ogólnie pojętego prawa. Tak się złożyło, że rozmawiałem telefonicznie z kolegą radnym Tomaszem Dobrowolskim po posiedzeniu komisji rewizyjnej przy okazji innej sprawy i pytałem o powód nieobecności. Pan Tomasz poinformował mnie, że przechodził w tym czasie zabieg operacyjny i informował swoich kolegów, że nie będzie obecny na komisji. Stwierdził również, że w całej tej sprawie należy wylać na głowę „kubeł zimnej wody”. Wypowiedź ta odnosiła się do kolegów radnych z SDG. Chciałbym nadmienić, że sam Pan Tomasz nie podpisał się pod wnioskiem do prokuratury, co może świadczyć o jego rozważnej i pozbawionej emocji obiektywnej postawie w całej tej „aferze”. Oczywiście przyznał, że sprawę powinien zbadać Urząd Zamówień Publicznych. Pan radny Tomasz Dobrowolski, w przeciwieństwie do radnego Mianowskiego, jest z wykształcenia prawnikiem.    

             Pana Andrzeja Dobrowolskiego - gospodarza strony internetowej ,,Czas Garwolina” -  bardzo proszę o opublikowanie tego tekstu dużymi literami, tak jak to czyni w stosunku do tekstów swoich kolegów radnych z SDG. Zaznaczam, tylko proszę, a nie wymagam.

Pozdrawiam,

                                              Marek Jonczak - Przewodniczący Komisji Rewizyjnej  RM 

3. Komentarz internautki Barbary Mikulskiej do tekstu Marka Jonczaka.


                                                   Do pana Marka Jonczaka,

          Po przeczytaniu pańskiej wypowiedzi doszłam do wniosku, że chyba nieco puściły panu nerwy. Mocno, choć niezbyt  przekonująco próbuje się pan tłumaczyć .  Cieszę się, że ustosunkował się pan do wypowiedzi pana Mianowskiego, jednak w pana odpowiedzi zabrakło tego co najważniejsze i tego co najbardziej nurtuje mieszkańców. Mocno skupił się pan na fakcie, że pan Przewodniczący Rady Miasta poprosił pana jako Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej o zwołanie tejże komisji w trybie zwyczajnym.   A niby kogo pan Przewodniczący Rady Miasta miał o to poprosić jak nie przewodniczącego komisji czyli pana??? Uważam, że w takiej jak ta sytuacji powinien pan zlecić przygotowanie  jak i prowadzenie tej komisji swojemu zastępcy. Nie jest etyczne  być sędzią w poniekąd  we własnej sprawie.  Moje sumienie w pańskiej sytuacji kazałoby powstrzymać się zarówno od głosowania jak i wyciągania wniosków z tejże kontroli.  Ale pan uznał inaczej.  Moim jednak zdaniem  nie może  być w pełni obiektywnym ktoś, kto był  zaangażowany w zatwierdzanie dokumentacji dotyczącej ścieżki  rowerowej, która później jest poddawana kontroli.  Dlatego uważam, że zachował się pan niewłaściwie przystępując, ba stojąc na czele tejże kontroli. W takiej sytuacji zawsze może zabraknąć bezstronnej oceny.

          Dodatkowo, zasmuca mnie również fakt, że w swojej wypowiedzi „zapomniał” pan ustosunkować się do tego co najważniejsze.  Jako mieszkanka Garwolina pytam pana za panem Mianowskim, dlaczego „komisja mająca wprowadzić w październiku 2009 stałą organizację ruchu po przebudowie - której był pan członkiem - uznała, że usterki na przebudowanych ulicach są na tyle istotne, by nie pozwolić na zatwierdzenie stałej organizacji ruchu. Teraz zaś pan jako radny, uznał ówczesne usterki za „nieistotne uchybienia””? Przecież  jest to wciąż ocena tego samego faktu związanego z odbiorem inwestycji.  Skąd więc u pana taka zmiana decyzji? Czyżby wynikała ona jedynie z faktu, o którym wcześniej pisałam, a mianowicie,  że był pan  zaangażowany w kwestię ścieżki jako zatwierdzający organizację ruchu na tej ścieżce? 

          Na koniec mogę jedynie z przykrością stwierdzić, że do tej pory uważałam pana za kompetentnego radnego. Ale nadzór nad kontrolowaniem pośrednio samego siebie uważam za zachowanie niegodne.

                                                                               Pozdrawiam Bożena Mikulska


4. Oto zdanie Wojciecha Zalewskiego - pełniącego obowiązki kierownika w. inwestycyjnego w magistracie.

       Uwagi do artykułu  „Badanie tzw. ścieżek rowerowych dla prokuratora" Pana K. Mianowskiego


Nieprawdziwym jest twierdzenie Pana K. Mianowskiego, że przetarg został ogłoszony w oparciu o dokumentację projektową, która nie była podstawą wykonania tej inwestycji, a zamawiający wiedział o tym, że podstawą realizacji będzie zmieniony projekt.

Otóż wszystkie elementy budowlane zawarte w dokumentacji projektowej będącej załącznikiem do specyfikacji istotnych warunków zamówienia (chodniki, zjazdy, poszerzenia, zatoki autobusowe, parkingi itp.) zostały wykonane. Przypominam także, że termin złożenia ofert w przetargu wyznaczony został na dzień 20.02.2009 r. a projekt organizacji ruchu, zmieniony w wyniku przeprowadzonego audytu bezpieczeństwa, został przyjęty protokółem w dniu 13.05.2009 r.

Zgodnie z art. 38 Prawa zamówień publicznych Urząd nie mógł wprowadzić powyższych zmian do specyfikacji po terminie złożenia ofert.

Nieprawdą jest między innymi twierdzenie, że zakres robót dodatkowych jest jedynie uszczegółowieniem określonych ogólnie zapisów umowy podstawowej. Każdy, kto dobrze przeczytał umowę podstawową mógł zauważyć, że szczegółowy opis przedmiotu zamówienia określają załączniki do umowy stanowiące integralną ich część, czyli dokumentacja projektowa, specyfikacja istotnych warunków zamówienia, oferta przetargowa. W ofercie przetargowej zamieszczony jest szczegółowy kosztorys ofertowy, w którym nie było wyszczególnionych elementów zawartych w drugiej umowie.

W związku z powyższym informacje opublikowane w artykule mogą tylko świadczyć o braku elementarnej wiedzy o procedurach i przepisach z zakresu zamówień publicznych. Sugerowanie, że Urząd Miasta Garwolin podarował Wykonawcy kwotę w wysokości 149 995,10 zł podpisując umowę na roboty dodatkowe można uznać za pomówienie.

Informuję, że każdy Radny Rady Miasta może zgłosić chęć pracy w komisji przetargowej w celu zapoznania się z procesem przygotowania specyfikacji istotnych warunków zamówienia, procedurą otwarcia ofert, pracami związanymi z badaniem złożonych ofert i wyborem wykonawcy lub unieważnienia przetargu aż do podpisania umowy.

Z poważaniem
 
p.o. Kierownika Wydziału Techniczno Inwestycyjnego i Planowania Przestrzennego
 
                                                                                                            Wojciech Zalewski

                                                    Od gospodarza strony
Uprzejmie proszę Państwa by nie nadsyłać tymczasem więcej komentarzy do poruszonej tu sprawy.
                                                                                          Andrzej Dobrowolski

.