22 listopada 2018r. Imieniny: Cecylii, Marka, Maura
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Ujęto winnego śmierci Gosi i Patrycji - twierdzą Chicagowskie Fakty

           „Sprawca śmiertelnego wypadku w Polsce aresztowany w Chicago” – poinformowały Fakty Chicago 22 marca 2010. „Mężczyznę oskarżonego o jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie śmierci dwóch 17- letnich dziewcząt czeka ekstradycja.”

            Wieść to ważna dla nas. Informacja dotyczy Andrzeja P. - legionowianina, który w 1994 doprowadził pod Ustką do wypadku samochodowego, w którym zginęły nasze garwolińskie sąsiadki i kuzynki: Małgosia Osiak i Patrycja Kaczmarczyk.

            Zatrzymała go wtedy policja – stwierdzono, że prowadził zawadyjacko auto, wypadł na zakręcie z drogi, miażdżąc pół Forda Skorpio.

           Ze szpitala, w którym poddany był hospitalizacji i obserwacji zbiegł. Wkrótce potem znalazł się w USA, gdzie zamieszkał z matką i siostrą.

           Chicagowskie Fakty relacjonują: „(Andrzej) P.  po raz pierwszy został notowany w okolicy Chicago w roku 1995, kiedy został  aresztowany za prowadzenie pod wpływem alkoholu. Dnia 31 maja 1996 roku ponownie otrzymał prawo jazdy stanu Illinois. (…) Kupił dom w okolicy Belmont Heights w roku 1999. (…)

            Przeszłość przypomniała o sobie (Andrzejowi) P., 35 lat, w listopadzie 2009, kiedy został aresztowany przez policję federalną U.S. marshals. Polskie władze wyśledziły oskarżonego w domu. (…)

           Aresztowanie zszokowało szefów i współpracowników mężczyzny z firmy w Elk Grove Village, gdzie był zatrudniony przez 10 lat. Opisywano go jako miłego, utalentowanego pracownika, który pracował 60 godzin tygodniowo. (…) Mówił tylko w języku polskim.

          „Prawnik oskarżonego, Michael Ettinger, twierdzi, że oskarżenie powinno zostać wycofane ze względu na przedawnienie sprawy w roku 2004. Według władz polskich sprawa może być rozstrzygana do roku 2019, ponieważ okres 10-letni rozpoczął się w listopadzie 2009, kiedy (Andrzej) P. został aresztowany. „To okropne,” mówi prawnik Ettinger. „To są bardzo mili ludzie.”

           Link do Faktów Chicago: http://www.faktychicago.com/index.php?news=2719 . Dziękujemy Polonusom za ważną dla Garwolina wieść.

           Po przeczytaniu na stronie chicagowskich Faktów kilku głupich komentarzy rozmywających odpowiedzialność sprawcy i podważających sens karania go, kończę elementarnymi, starymi prawdami.

           Ukaranie winnego nieumyślnego spowodowania śmierci jest potrzebne jako wypełnienie obowiązku sędziego wobec zmarłych, którzy nie mogą ukarać za swą krzywdę. Jest potrzebne społeczeństwu jako przywrócenie metafizycznego ładu „kary za zbrodnię”. Chociaż  nie przywróci ofiarom życia, jest potrzebne tym, którzy jeszcze ofiarami nie są, bo odstraszy potencjalnych sprawców zła. Jest potrzebne samemu sprawcy, by odpokutował.

          
P.S. Dziękuję za sygnał od Czytelnika, wyrażającego obawę, że sprawa - według polskiego prawa - uległa przedawnieniu. Zobaczymy.

Andrzej Dobrowolski