22 listopada 2018r. Imieniny: Cecylii, Marka, Maura
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
M.R. - Wymijająca odpowiedź dyrektora Raboszuka w sprawie basenu

             16 lutego do Urzędu Miasta w Garwolinie wpłynęło pismo z Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych, podpisane przez jej dyrektora Wiesława Raboszuka.

             Pismo to jest odpowiedzią na pismo burmistrza Garwolina Tadeusza Mikulskiego wystosowane do MJWPU 11 stycznia, w którym Burmistrz zawarł swe uwagi dotyczące negatywnej oceny wniosku na dofinansowanie budowy krytej pływalni w Garwolinie.

            Wiesław Raboszuk uznał pismo Burmistrza nie tyle za pytanie o przyczyny niskiej oceny garwolińskiego wniosku, ale za protest wniesiony w ramach procedury odwoławczej dla wniosków o dofinansowanie projektów realizowanych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2007-2013, i w swoim piśmie stwierdził, iż w oparciu o § 7 pkt. 3 powyższej procedury Burmistrzowi nie przysługuje środek odwoławczy.

             Dlaczego?

            Dyrektor wyjaśnia to w dalszej części pisma: „Pana wniosek przeszedł pomyślnie etap oceny merytorycznej i uzyskał wymaganą regulaminem ilość punktów jednak z powodu braku środków finansowych nie został przyjęty do dofinansowania i zgodnie z § 20 Regulaminu Oceny Wniosków został umieszczony na liście rezerwowej…wnioskodawca może wnieść przewidziane w systemie realizacji programu operacyjnego środki odwoławcze tylko w przypadku negatywnej oceny projektu. Pana projekt został oceniony przez Komisję Konkursową pozytywnie, zatem w takim przypadku środek odwoławczy nie przysługuje…”.

           „W związku z powyższym Pana protest jako wniesiony w sposób sprzeczny z pouczeniem zawartym w piśmie MJWPU z dnia 16.12.2009r. nie podlega rozpatrzeniu”.

            No i w tej sytuacji nie dowiemy się niestety najciekawszej rzeczy - dlaczego każdy z 3 asesorów oceniających garwoliński wniosek ocenił go inaczej. Dlaczego, stosując te same kryteria, wystawiali skrajnie różne oceny dla poszczególnych części wniosku. Jak ta ocena wyglądała u konkurentów.

           To jednak, jak asesorzy to zrobili daje im poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Przyznali w sumie projektowi 62,63% punktów, a więc taką ilość punktów, że zamknęli burmistrzowi Garwolina (a podobnie i wielu innym wnioskodawcom) drogę odwoławczą!

            Jak to zrobili? Powtórzmy: tylko autorzy wniosków, które otrzymały poniżej 60% punktów (można powiedzieć - dostali "jedynkę") mieli możliwość składania odwołań i dokładnego zapoznania się z powodami niskiej oceny. Jednak wszystkie wnioski - a więc 226 -  otrzymały minimum 60% punktów (co najmniej "trójkę"), a więc wymaganą regulaminem liczbę punktów. Tak oto wszystkim zamknięto usta załatwiając ich "pozytywnie odmownie"! Wygląda na to, że listę rezerwową stworzono właśnie dlatego, by - praktycznie - uniemożliwić sprawdzenie swych błędów, i wyciągnięcie wniosków na przyszłość, albo złożenie skutecznego protestu. Czy to zgodne z zasadą jawności życia publicznego?

           Pierwsze 12 wniosków, które otrzymały noty pomiędzy 90-98 % wymaganych punktów zostało zakwalifikowanych do dofinansowania. Pieniędzy było w sumie 140 mln zł, a wszytskie wnioski opiewały na kwotę ponad 3 mld zł.  Garwoliński wniosek został sklasyfikowany na 206 pozycji, na liście rezerwowej są więc przed nim 194 wnioski. W tej sytuacji, tylko osoba naiwna może sądzić, że jest jeszcze jakakolwiek realna szansa na uzyskanie dotacji na budowę krytej pływalni z tego zadania.

            I co dalej z basenem w tej sytuacji Panie Burmistrzu?


 
Autor jest Przewodniczącym Rady Miasta Garwolina












Michał Rękawek