20 listopada 2018r. Imieniny: Anatola, Rafała, Edmunda
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Mówiłem o składce na basen bez ironii

          W ostatnim listopadowym numerze Życia Siedleckiego Łukasz Korycki przedstawił relację z sesji miejskiej rady Garwolina.

 

          Napisał w niej, że "z ironią" zaproponowałem, by pieniądze jakich Miastu zabraknie na realizację basenu w razie niepozyskania 50% środków finansowych z funduszy europejskich, zebrać w dobrowolnej składce społecznej.

 

          Zostałem źle zrozumiany. Proponowałem bez ironii, by brakujące - powiedzmy - 3 miliony złotych zebrać jako składkę po 1000 zł od 3000 entuzjastów budowy basenu.

 

          Kilkanaście lat temu z dobrowolnych składek Garwolinian wybudowano kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej, niezależną kaplicę nowej parafii, i duży dom parafialny. Ich koszt był porównywalny z kosztem basenu. Co ważne, złożyli się nań przede wszystkim ludzie biedni ofiarowując "wdowi grosz" na cel, w którego sens naprawdę wierzą.

 

          Entuzjaści basenu - jeśli naprawdę wierzą, że basen jest potrzebny - dołożą się niewątpliwie do jego wybudowania.

 

          Warto uświadomić sobie, że kwota 1000 zł to roczny koszt odwiedzin basenu raz w miesiącu przez dwie godziny dla  czteroosobowej rodziny.

 

          Jeśli okazałoby się, że mało kogo stać na składkę, to trzeba byłoby uprzytomnić sobie, że i na korzystanie z basenu niewielu będzie stać. Składka byłaby więc dobrym testem.

 

          Jej zastosowanie przypominałoby społeczny sposób budowy wodociągów i kolektorów, a także dróg lokalnych w niektórych społecznościach, gdzie "udział własny" jest warunkiem inwestycji publicznej. Nie ma więc w tej propozycji żadnej ironii ani ekstrawagancji.

Andrzej Dobrowolski